Grudzień, 2025
| Dystans całkowity: | 179.85 km (w terenie 6.00 km; 3.34%) |
| Czas w ruchu: | 09:33 |
| Średnia prędkość: | 18.83 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 53.64 km/h |
| Suma podjazdów: | 1184 m |
| Liczba aktywności: | 6 |
| Średnio na aktywność: | 29.98 km i 1h 35m |
| Więcej statystyk | |
Zbiorówka 12.25 i podsumowanie 2025 r.
-
DST
43.66km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:39
-
VAVG
16.48km/h
-
Podjazdy
338m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze

Ostatnia zbiorówka w 2025 r. W grudniu zrobiłem 8 krótkich wyjazdów, takich max do 10 km, co w sumie dało niecałe 44 km. Te wyjazdy to z reguły wieczorne jazdy do piekarni albo do rodziny w centrum SW. Końcówka grudnia była trudna rowerowo, bo było mglisto, ślisko, a na końcu miesiąca dodatkowo śnieżnie, co zniechęcało mnie jakoś do większej aktywności rowerowej.
Tak dziś rano wyglądały osiedlowe uliczki
Przy okazji pokuszę się o krótkie podsumowanie kończącego się 2025 roku. Najważniejsze jest to, że zdrówko dopisało i nie chodzi mi tylko o zdrowie pod kątem jazdy na rowerze, ale też ogólnie.
Co do jazdy na rowerze to udało się zrobić takie moje minimum, które co roku mam w planie tj. przejechanie ponad 5000 km. Coś, co szczególnie można zaliczyć na plus tego roku, to kolejny kwietniowy wyjazd kamperową ekipą tym razem do Belgii, gdzie najpierw przejechaliśmy fragmenty trasy kolarskiego monumentu Ronde van Vlaanderen w okolicach Oudenaarde i zaliczyliśmy tam kilka kultowych podjazdów m.in. Oude Kwaremont czy Paterberg, wzięliśmy też udział w innym monumencie tj. amatorskim wyścigu Liège-Bastogne-Liège Challenge na trasie 80 km, który był głównym celem naszego wyjazdu, oraz na koniec pojeździliśmy po pograniczu niemiecko-belgijsko-holenderskim w okolicach Aachen. We wrześniu udało mi się zrobić dwudniowy wyjazd na Pomorze Zachodnie i przejechać fragment trasy Pojezierzy Zachodnich od granicy niemieckiej na moście w Siekierkach do Choszczna i Stargardu, co spowodowało, że doliczając te dwa dni, w tym roku zrobiłem 4 wyjazdy o długości ponad 100 km każdy.
Jak co roku jeździłem też do pracy rowerem, jednak w tym roku tych wyjazdów było znacznie mniej – udało się pojechać tylko 11 razy, ale jest nadzieja, że w 2026 będzie lepiej. Był w tym roku też jeden wyjazd z Jeq'iem na rajd na orientację – pojeździliśmy w okolicach Tychów i Lędzin. I o mały włos zapomniałbym w tym podsumowaniu o rodzinnych wyjazdach, głównie z żoną m.in. do zalanej kopalni do Bibieli w Miasteczku Śląskim, na Nikiszowiec w Katowicach, do Rud i nad Paprocany w Tychach.
Co do innych wyzwań realizowanych w 2025 r. to zaliczyłem 15 nowych gmin i na koniec 2025 r. mam już na koncie 324 polskie gminy, w których się pojawiłem co najmniej raz na rowerze oraz rozbudowałem kwadrat na Statshunterze z 27x27 do 30x30 z dobrymi widokami na dalsze powiększanie w kolejnych latach.
A w czwartek Nowy Rok z nowymi wyzwaniami i szansami na fajne wyjazdy rowerowe, które myślę, że utkwią nam w pamięci. Miejmy nadzieję, że pogoda, zdrowie i sytuacja zewnętrzna dopiszą. A więc szczęśliwego 2026 Roku i może spotkania na szlaku.
Zamiast widoków z wyjazdu rowerowego na zakończenie roku, widok z okna na kościół MB Różańcowej w Chropaczowie i bytomskie Szombierki z budynkami po EC Szombierki. W sumie od dzisiaj Bytom jest miastem, które po ponad 230 latach fedrowania nie ma już żadnej czynnej kopalni.
Kategoria Zbiorówka
Po SW transportowo
-
DST
18.38km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:02
-
VAVG
17.79km/h
-
VMAX
36.50km/h
-
Podjazdy
130m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw do piekarni do Lipin po pieczywo na święta, bo jutro wieczorem piekarnia będzie już zamknięta. Pod piekarnią gigantyczna kolejka, bo niektórzy mielili też mak na świąteczne makówki i tak zeszła mi prawie godzinka w kolejce :). Potem do centrum zawieźć chleb, na który było zamówienie i przez Skałkę, Piaśniki i ponownie Lipiny do domu.
Pogoda nieszczególna ok 1-2*C i skraplająca się mgła, co powodowało, że miejscami na drodze było czasami trochę ślisko i trzeba było jechać ostrożnie.
Naturalna choinka na Skałce.
I jeszcze jedna skałkowa choinka, tym razem sztuczna, wraz z pozostałościami po jarmarku bożonarodzeniowym.
Kategoria Do 025 km, Transport
Po SW i SH
-
DST
22.80km
-
Czas
01:10
-
VAVG
19.54km/h
-
VMAX
37.37km/h
-
Podjazdy
158m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Późnojesienna klasyka: do piekarni na Lipiny + centrum SW + odrobina Chorzowa.Temp. ok. 3*C
Deptak w SW
Kategoria Do 025 km, Transport
Transportowo po SW+SH
-
DST
21.29km
-
Czas
01:02
-
VAVG
20.60km/h
-
VMAX
37.80km/h
-
Podjazdy
133m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś też miałem parę przedświątecznych obowiązków w centrum, ale ponieważ rano za oknem było znowu mleko to zdecydowałem się trochę poczekać, licząc, że może mgła się rozejdzie. I się udało ok 11 już było o i nawet trochę cieplej niż wczoraj. Pojechałem do centrum, zrobiłem co miałem zrobić i przez Chorzów wróciłem do domu. .
Poranna mgła za oknem
Chorzowski "drapacz chmur". Budynek Komunalnej Kasy Oszczędności w Chorzowie z 1937 r. wraz z częścią mieszkalną. Trzeci pod względem wysokości budynek mieszkalny wybudowany w czasach II RP.
Świąteczna choinka na końcu ul. Wolności przy zamkniętej estakadzie. Chyba jedna z nielicznych naturalnych choinek w okolicach. Ozdobiona chorzowskimi atrakcjami m.in.: Stadion Śląski, Planetarium i niewidoczny tu szyb Prezydent.
Kategoria Do 025 km, Transport
Po SW transportowo
-
DST
18.86km
-
Czas
00:52
-
VAVG
21.76km/h
-
VMAX
53.64km/h
-
Podjazdy
115m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trochę pojeżdżone po mieście transportowo. Jakoś nie miałem dziś rano ochoty na wyjazd na rower, bo było mglisto, a temperatura wynosiła ledwo 1-2*C, ale koło południa wypadło mi załatwienie paru spraw w centrum SW więc wybrałem się tam rowerem. Przy okazji pojechałem na stację benzynową napompować koła z kompresora.
Kanał łączący stawy Magiera i Matylda
Kategoria Do 025 km, Transport
Gliwice (Gleiwitz)
-
DST
54.86km
-
Teren
4.00km
-
Czas
02:48
-
VAVG
19.59km/h
-
VMAX
44.50km/h
-
Podjazdy
310m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Było dziś tak jak zapowiadały prognozy: zachmurzenie umiarkowane z przejaśnieniami i ciepło ok. 9*C, były więc dobre warunki, żeby się gdzieś wybrać na koło. No i ponownie trafiłem do Gliwic, ale tym razem nie samemu, tylko razem z Jeq'iem. Zaproponował rano wspólną rajze do Gliwic na rynek, więc ok 10 spotkaliśmy się po drodze i w takcie ustalania szczegółowej trasy, postanowiliśmy podjechać przy okazji dodatkowo pod radiostację w Gliwicach.
Do radiostacji, której budynki znajdują się w Gliwicach Szobiszowicach dojechaliśmy przez Lipiny, Chebzie, Rudę Zaborze, centrum Zabrza, Maciejów i Żerniki. Po chwili przerwy pod wieżą nadawczą ruszyliśmy w kierunku centrum Gliwic i rynku. Na rynku zrobiliśmy sobie kolejną przerwę, tym razem na ciepłe kakao. Potem ruszyliśmy z powrotem w kierunku domu: przez Sośnicę, Zabrze, Zaborze, Chebzie, Lipiny i Piaśniki. Na Piaśnikach się pożegnaliśmy z Jeq'iem i dalej już samotnie zrobiłem ostatnie 3 km w kierunku Chropaczowa - do domu. Jeszcze po drodze musiałem podjechać pod paczkomat, bo w międzyczasie dostałem od dziecka prośbę o odbiór paczki i przywiezienie jej do domu. Tak w sumie jeździliśmy bardziej asfaltem, ale parę kilometrów terenowo też się udało zrobić.
Maszt radiostacji gliwickiej.
Zabudowania radiostacji
Przerwa na gorące kakao na rynku w Gliwicach.
Linia kolejowa 672 Maciejów Północny - Zabrze Makoszowy Kopalnia - widok z wiaduktu przy DTŚ w okolicach Parku Powstańców Śląskich.
Kategoria Do 100 km, Wycieczki















