Zbiorówka 12.25 i podsumowanie 2025 r.
-
DST
43.66km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:39
-
VAVG
16.48km/h
-
Podjazdy
338m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze

Ostatnia zbiorówka w 2025 r. W grudniu zrobiłem 8 krótkich wyjazdów, takich max do 10 km, co w sumie dało niecałe 44 km. Te wyjazdy to z reguły wieczorne jazdy do piekarni albo do rodziny w centrum SW. Końcówka grudnia była trudna rowerowo, bo było mglisto, ślisko, a na końcu miesiąca dodatkowo śnieżnie, co zniechęcało mnie jakoś do większej aktywności rowerowej.
Tak dziś rano wyglądały osiedlowe uliczki
Przy okazji pokuszę się o krótkie podsumowanie kończącego się 2025 roku. Najważniejsze jest to, że zdrówko dopisało i nie chodzi mi tylko o zdrowie pod kątem jazdy na rowerze, ale też ogólnie.
Co do jazdy na rowerze to udało się zrobić takie moje minimum, które co roku mam w planie tj. przejechanie ponad 5000 km. Coś, co szczególnie można zaliczyć na plus tego roku, to kolejny kwietniowy wyjazd kamperową ekipą tym razem do Belgii, gdzie najpierw przejechaliśmy fragmenty trasy kolarskiego monumentu Ronde van Vlaanderen w okolicach Oudenaarde i zaliczyliśmy tam kilka kultowych podjazdów m.in. Oude Kwaremont czy Paterberg, wzięliśmy też udział w innym monumencie tj. amatorskim wyścigu Liège-Bastogne-Liège Challenge na trasie 80 km, który był głównym celem naszego wyjazdu, oraz na koniec pojeździliśmy po pograniczu niemiecko-belgijsko-holenderskim w okolicach Aachen. We wrześniu udało mi się zrobić dwudniowy wyjazd na Pomorze Zachodnie i przejechać fragment trasy Pojezierzy Zachodnich od granicy niemieckiej na moście w Siekierkach do Choszczna i Stargardu, co spowodowało, że doliczając te dwa dni, w tym roku zrobiłem 4 wyjazdy o długości ponad 100 km każdy.
Jak co roku jeździłem też do pracy rowerem, jednak w tym roku tych wyjazdów było znacznie mniej – udało się pojechać tylko 11 razy, ale jest nadzieja, że w 2026 będzie lepiej. Był w tym roku też jeden wyjazd z Jeq'iem na rajd na orientację – pojeździliśmy w okolicach Tychów i Lędzin. I o mały włos zapomniałbym w tym podsumowaniu o rodzinnych wyjazdach, głównie z żoną m.in. do zalanej kopalni do Bibieli w Miasteczku Śląskim, na Nikiszowiec w Katowicach, do Rud i nad Paprocany w Tychach.
Co do innych wyzwań realizowanych w 2025 r. to zaliczyłem 15 nowych gmin i na koniec 2025 r. mam już na koncie 324 polskie gminy, w których się pojawiłem co najmniej raz na rowerze oraz rozbudowałem kwadrat na Statshunterze z 27x27 do 30x30 z dobrymi widokami na dalsze powiększanie w kolejnych latach.
A w czwartek Nowy Rok z nowymi wyzwaniami i szansami na fajne wyjazdy rowerowe, które myślę, że utkwią nam w pamięci. Miejmy nadzieję, że pogoda, zdrowie i sytuacja zewnętrzna dopiszą. A więc szczęśliwego 2026 Roku i może spotkania na szlaku.
Zamiast widoków z wyjazdu rowerowego na zakończenie roku, widok z okna na kościół MB Różańcowej w Chropaczowie i bytomskie Szombierki z budynkami po EC Szombierki. W sumie od dzisiaj Bytom jest miastem, które po ponad 230 latach fedrowania nie ma już żadnej czynnej kopalni.
Kategoria Zbiorówka















