mallutky prowadzi tutaj blog rowerowy

Na Kole

Wpisy archiwalne w kategorii

Do 050 km

Dystans całkowity:13075.85 km (w terenie 2157.20 km; 16.50%)
Czas w ruchu:673:47
Średnia prędkość:19.41 km/h
Maksymalna prędkość:116.28 km/h
Suma podjazdów:92144 m
Liczba aktywności:393
Średnio na aktywność:33.27 km i 1h 42m
Więcej statystyk

Zabrze (Hindenburg)

  • DST 31.76km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:34
  • VAVG 20.27km/h
  • VMAX 38.02km/h
  • Podjazdy 264m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 24 kwietnia 2026 | dodano: 24.04.2026

Dziś dość nietypowo, bo musiałem zostawić auto w Rudzie Południowej na Karmańskim, a że jakoś stamtąd do domu trzeba było wrócić, to zapakowałem rower na dach i wróciłem do Chropaczowa na kole, choć nie najkrótszą drogą. Powrót przez Zabrze (Zaborze, Guido, Zandka i Biskupice), Bytom (Bobrek, Szombierki) i Rudę Śląską (Orzegów, Godula).


Szyb Klara byłej kopalni Brandeburg/Wawel


Pozostałości pomnika Walthera Steinhoffa, założyciela parku dla mieszkańców Zaborza, w parku, który otrzymał jego imię (później po II WŚ to był Park Świerczewskiego, a obecnie Park Pileckiego).


Mural pod DTŚ w Zabrzu przy ul. Rymera.


Kategoria Do 050 km, Wycieczki

Bobrowniki

  • DST 44.36km
  • Teren 16.00km
  • Czas 02:09
  • VAVG 20.63km/h
  • VMAX 42.55km/h
  • Podjazdy 309m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 23 kwietnia 2026 | dodano: 23.04.2026

Relaksująco przez Żabie Doły, wzdłuż Brynicy i Autostrady A1.


Brynica - historyczna granica między Śląskiem a Małopolską. W tle kościół p.w. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Piekarach Śląskich-Kamieniu.


Brynica i ruiny mostu kolejowego 


Bobrowniki - odcinek wzdłuż A1 widok na północ. Kiedyś ta droga była cała asfaltowa, ale asfalt z biegiem czasu zniknął.

Piekary Śląskie


Kategoria Do 050 km, Wycieczki

Katowice (Kattowitz)

  • DST 32.68km
  • Teren 7.00km
  • Czas 01:39
  • VAVG 19.81km/h
  • VMAX 38.09km/h
  • Podjazdy 212m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 18 kwietnia 2026 | dodano: 19.04.2026

Obiecałem żonie, że zawiozę ją do koleżanki w Katowicach a potem przywiozę z powrotem do domu, ale ponieważ żona zaproponowała, żebym wziął na dach auta rower i zrobił sobie w tym czasie wycieczkę, więc szczerze mówiąc żal było nie skorzystać z tej okazji i przy pięknej pogodzie nie wykorzystać tych 2 godzin na jazdę. Początkowo planowałem, że rajza będzie głównie po mieście to i dlatego postanowiłem zebrać przy okazji do kolekcji parę katowickich "Beboków". W sumie jest ich już coraz więcej, chyba ponad 120, no i nie nadążam z ich kolekcjonowaniem :).
W każdym razie przejechałem przez kampus AWF i Park Kościuszki na Brynów do Parku Kościuszki oraz do parku na Muchowcu. Tam jednak zmieniłem plany i postanowiłem pojechać velostradą w stronę Giszowca i dalej nad Bolinę, do Janowa oraz na Nikisz. W zasadzie odcinek od Giszowca do Janowa okazał się bardziej terenowy. Pozostałe odcinki terenowe to singielek wzdłuż łącznika A4 z ul. Murckowską oraz odcinek trasy rowerowej obok stawu Upadowego przez Kolonię Amandy do Doliny 3 Stawów czyli na Sztauwajery. W sumie wtedy pokręciłem głównie między Nikiszowcem a autostradą A4 i DK 86 tj. ul. Murckowską i w końcu dojechałem na Sztauwajery. Po objechaniu stawu Łąka ostatnie kilometry to znowu po mieście w ruchu ulicznym, na szczęście z uwagi na sobotnie popołudnie niewielkim.


Modernistyczny budynek Wojewódzkiego Zakład Higieny z 1932 r., obecnie Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna (Sanepid) w Katowicach


Pomnik Jerzego Kukuczki na terenie kampusu AWF. Kukuczka jest równocześnie patronem uczelni.


Kościół pw. św. Michała Archanioła w Parku Kościuszki. Kościół został wybudowany najprawdopodobniej około 1510 r., choć niektórzy datują jego powstanie na 1305 r. Kościół w 1938 roku został przeniesiony z Syryni k. Wodzisławia Śl. do Katowic.


Pomnik Alpinistów z katowickiego Klubu Wysokogórskiego, ofiar gór zlokalizowany w Parku Kościuszki.


Staw Bolina


Bebok "Aptykorz" w Katowicach Janowie.


Podwórko na Nikiszowcu z widokiem na kościół św. Anny


Nikiszowiec

Bebok "Mobilok" przed wejściem na Wydział Transportu i Inżynierii Lotniczej Politechniki Śląskiej. Jeszcze "ciepły", jego odsłonięcie miało miejsce w piątek 17 kwietnia. 


Bebok przy siedzibie Zakładu Doskonalenia Zawodowego.


Bebok Antenek przy siedzibie Radia Katowice. Nie wiem czemu ale skojarzył mi się z red. Szpakowskim :)


Ławeczka Stanisława Ligonia (Karlik z Kocyndra) przy siedzibie Polskiego Radia w Katowicach, którego od 1934 r.do września 1939 r. był dyrektorem.


Ostatni dzisiaj Bebok na dziedzińcu Pałacu Młodzieży


Kwitnąca magnolia na dziedzińcu Pałacu Młodzieży.


Kategoria Do 050 km, Wycieczki

Rajza po Rudzie

  • DST 32.01km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:37
  • VAVG 19.80km/h
  • VMAX 47.88km/h
  • Podjazdy 287m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 10 kwietnia 2026 | dodano: 11.04.2026

Piątkowa, wieczorna rajza po głównie Świętochłowicach i Rudzie Śląskiej, przy okazji zahaczone odrobinę o Bytom i Chorzów. Chłodno, jak ruszałem przed zachodem słońca termometr pokazywał ok 8*C. Po powrocie do domu trochę powyżej 5*C.


Kwitnące drzewa na nieużytkach między Chorzowem a Świętochłowicami.


Zabudowania kopalni Brandenburg "Wawel" przy szybie Franciszek w Rudzie Śląskiej.


Kategoria Do 050 km, Wycieczki

DBD + piekarnia

  • DST 41.07km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:52
  • VAVG 22.00km/h
  • VMAX 40.90km/h
  • Podjazdy 282m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 1 kwietnia 2026 | dodano: 01.04.2026

Postanowiłem dziś połączyć przyjemne z pożytecznym i pojechać rowerem do biura na Wełnowiec po pocztę i do piekarni w Lipinach. Temperatura dość przyzwoita jak na początek wiosny, ok 11*C, bez mocnego wiatru, dlatego jechało mi się bardzo dobrze i stopniowo wydłużała mi się trasa. Najpierw w Chorzowie Starym jadąc do biura skręciłem w kierunku Doliny Górnika, potem przejechałem przez Maciejkowice, Michałkowice, centrum Siemianowic i pokrążyłem po Wełnowcu. Na powrocie zrobiłem prawie całą pętlę w Parku Śląski i przez Klimzowiec, Chorzów Batory i centrum Świętochłowic dotarłem w końcu do Lipin do piekarni. Stamtąd już prosto do domu, bo z torbą pełną chleba i bułek przy kierownicy jeździ się niewygodnie.


Maciejkowice - na drodze w kierunku Michałkowic w śladzie zlikwidowanej linii kolei wąskotorowej.


W Michałkowicach wiosenne prace polowe już trwają, w tle Bytków i wieża nadawcza TV Katowice.


Kategoria Do 050 km, Transport

Do Kato

  • DST 25.33km
  • Czas 01:22
  • VAVG 18.53km/h
  • VMAX 47.81km/h
  • Podjazdy 148m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 13 marca 2026 | dodano: 13.03.2026

Popołudniowy wyjazd do Katowic. Chyba pierwszy raz w tym roku udało mi się pojechać popołudniu po pracy po jasnoku. Niestety powrót po załatwieniu spraw już standardowo po nocy, z oświetleniem.


Pozostałości po kopalni Eminencja (Eminenz, później Gottwald) w Katowicach Dębie, obecnie galeria handlowa Silesia City Center. Wieża wyciągowa szybu Jerzy (Georg) odbijający się w szybach nowego biurowca.


Dziś tą drogą przejechało przede mną 466 rowerzystów.


Plac Kwiatowy na rynku w Katowicach


Dwa beboki przed Galerią Katowicką.


Kategoria Do 050 km, Transport

Po okolicy

  • DST 28.32km
  • Czas 01:25
  • VAVG 19.99km/h
  • VMAX 36.00km/h
  • Podjazdy 221m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 12 marca 2026 | dodano: 12.03.2026

Wieczorna rundka po okolicy. Wszystkie sprawy pozałatwiane, a przy okazji udało się trochę pokręcić.


Kategoria Do 050 km, Transport

Karlsruhe - rower miejski

  • DST 26.95km
  • Czas 01:52
  • VAVG 14.44km/h
  • VMAX 58.03km/h
  • Podjazdy 38m
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 marca 2026 | dodano: 10.03.2026

Weekendowy wypad na koncert ulubionej pianistki mojej żony, Marthy Argerich, tym razem do Karlsruhe. Znaczy się, prawdę powiedziawszy, to na koncert szła żona, a ja w tym czasie miałem czas dla siebie, czyli mogłem pojeździć w tym czasie rowerem miejskim z Nextbike'a.
Po całonocnej jeździe, popołudniowym zwiedzaniu miasta i piwie do kolacji, w piątek ok. godz. 20 zasnąłem w hotelu jak niemowlak i obudziłem się na drugi dzień rano, po prawie 12 godzinach snu. Masakra, miałem nadzieję, że uda się wstać wcześniej, tak przed 6 rano i zrobić sobie dodatkową wycieczkę rowerową nad Ren, ale nie było mi to dane. Organizm potrzebował więcej wypoczynku, a nie dodatkowych aktywności:(. To się chyba nazywa SKS.
W sobotę po śniadaniu znowu na nogach, na początek zwiedzanie Durlach i wspinaczka schodami na górę Turmberg, potem zakończone powodzeniem poszukiwanie grobu Ernesta Wilimowskiego na głównym cmentarzu w Karlsruhe, a na koniec jeszcze popołudniowy spacer po mieście.
A wieczorem jak już zostałem sam to zacząłem się zastanawiać którą z zaplanowanych tras rowerowych wybrać, tę nad Ren, którą chciałem pojechać ewentualnie z rana, nad Ren, czy drugą po centrum i dodatkowo jeszcze raz w stronę Durlach. Ponieważ było już ciemno, to doszedłem do wniosku, że jednak trasa nad Ren może nie być najlepszym rozwiązaniem, bo była noc, a ślad prowadził po odludziach w okolicy portu nad Renem i nad samą rzeką. Uznałem, że może to nie być do końca bezpieczne, więc zdecydowałem się na wariant drugi - miejski, który też jednak musiałem odrobinę w czasie jazdy skorygować, bo tam też fragmenty trasy biegły po odludziu, chaszczami i przez tereny kolejowe. Wybrałem więc wersję bezpieczniejszą, miejskimi drogami rowerowymi.
Najpierw pojeździłem po centrum Karlsruhe, m.in. objechałem po tzw, "cyrklu" wokół ogrodu płacowego i w okolicach pałacu margrabiów Badenii, a potem ruszyłem w kierunku Durlach. Miałem nadzieję, że Durlach, które do południa okazało się bardzo fajnym miasteczkiem, będzie wieczorem podświetlone, co podkreśli jeszcze bardziej jego urok, ale okazało się, że iluminacje były niewielkie. Zresztą w centrum Karlsruhe budynki też nie były jakoś specjalnie podświetlone. Po powrocie poczekałem jeszcze chwilę na zakończenie koncertu i przed północą zbieraliśmy się do domu, żeby w niedzielę południu móc już zasłużenie odpocząć w domu.


Podejście schodami na górę Turmberg w Durlach. W sumie stopni tych schodów było podobno 528 :)


Widok z wieży na szczycie Turnbergu w stronę Karlsruhe i granicy francuskiej, która oddalona jest w linii prostej ok. 25 km.


Durlach Altstadt


Kościół ewangelicki w Durlach na starym mieście.


Nowy grób Ernesta Wilimowskiego na głównym cmentarzu w Karlsruhe.


Pałac margrabiów Badenii-Durlach w Karlsruhe po zmroku.


Pałac Gottesaue obecnie Uniwersytet Muzyczny w Karlsruhe (Hochschule für Musik Karlsruhe)


Konzerthaus w Karlsruhe


Kategoria Do 050 km, Wycieczki

Po SH

  • DST 26.55km
  • Teren 3.00km
  • Czas 01:21
  • VAVG 19.67km/h
  • VMAX 37.01km/h
  • Podjazdy 205m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 4 marca 2026 | dodano: 04.03.2026

Wieczorny wypad do Parku Śląskiego, a przy okazji zrobione drobne zakupy.


Kategoria Do 050 km, Wycieczki

DBD 1/2026

  • DST 33.36km
  • Czas 01:40
  • VAVG 20.02km/h
  • VMAX 45.65km/h
  • Podjazdy 230m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 21 lutego 2026 | dodano: 22.02.2026

Ostatnio nie miałem jakoś wielkiej ochoty na jazdę na rowerze i dlatego wieczory spędzałem głównie w domu oglądając Igrzyska Olimpijskie. Pogoda w lutym też raczej nie zachęcała mnie za bardzo do jazdy na rowerze. Ale dzisiaj już się zmobilizowałem, bo chciałem podjechać do mojego wirtualnego biura do Katowic na Wełnowiec, żeby sprawdzić czy nie ma tam jakiejś nowej poczty. 
Najpierw postanowiłem pojeździć trochę po okolicach, nie zdecydowałem się na jazdę terenową leczy wykorzystałem dostępne DDR. Przez Pnioki, Chorzów Drugi, Maciejkowice i Michałkowice pojechałem do Parku Bażantarnia w siemianowickim Bańgowie, Do Bażantarni drogi były suche i dopiero w parku pojawiły się krótkie odcinki asfaltu pokryte lodem. Pierwszy udało mi się przejechać, choć musiałem zaufać mojemu błędnikowi, żeby się nie wyglebić i dodatkowo odpuścić dotykania manetki hamulca, ale już na kolejnym wolałem nie ryzykować i po prostu przeprowadziłem rower, zwłaszcza, że odcinek był lekko z górki. Potem znowu było ok. Przejechałem też przez centrum Siemianowic i potem na Wełnowiec do biura.  Z biura ruszyłem wzdłuż Parku Śląskiego, przez Chorzów Stary, centrum Chorzowa do Świętochłowic, gdzie ścieżka po zakrytym korycie Rawy dojechałem do Parku na Magierze. Stamtąd już miałem blisko do domu.


Siemianowice Śl. Park Bażantarnia


Siemianowice Śl. - tężnia w Parku Bażantarnia


Siemianowice Śl - Urząd Miasta


Chorzów - kompleks Sztygarka i wieża wyciągowa szybu Prezydent


Chorzów - kościół św. Wawrzyńca


Świętochłowice - zamarznięty wciąż staw Matylda


Kategoria Do 050 km, Transport, Wycieczki