mallutky prowadzi tutaj blog rowerowy

Na Kole

Wpisy archiwalne w kategorii

Transport

Dystans całkowity:18192.46 km (w terenie 1196.00 km; 6.57%)
Czas w ruchu:949:38
Średnia prędkość:19.16 km/h
Maksymalna prędkość:104.60 km/h
Suma podjazdów:112357 m
Liczba aktywności:844
Średnio na aktywność:21.56 km i 1h 07m
Więcej statystyk

SW-SO-SW 3/2026

  • DST 67.28km
  • Teren 7.00km
  • Czas 03:15
  • VAVG 20.70km/h
  • VMAX 45.43km/h
  • Podjazdy 361m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 29 maja 2026 | dodano: 29.05.2026

Kolejny raz do pracy na rowerze. Po drodze musiałem podjechać do Lidla, żeby zrobić drobne zakupy, więc trochę pokombinowałem po drodze. Niestety w Szopienicach okazało się, że zamknęli w końcu wiadukt na granicy Katowic i Mysłowic na ul. Świerczyny. Początkowo miałem nadzieję, że się uda przejechać, ale zauważyłem z daleka, ze była już postawiona bariera z zakazem w poprzek drogi, a dalej na wiadukcie byli już robotnicy, więc się nie pchałem. Trzeba było objechać wzdłuż Rawy przez Hubertusy, Szbelnię i Dębową Górę. Dzisiaj tym objazdem jechało się w miarę dobrze, bo było sucho, choć jest tam strasznie nierówno i są koleiny. Gorzej będzie po deszczu, bo pewnie będzie błoto. Trzeba się będzie i poszukać innego objazdu na taką okoliczność. Przez to do Wygody dojechałem od drugiej strony, a droga do pracy wydłużyła mi się prawie o kilometr.  
Na powrocie jak zwykle dołożyłem parę kilometrów w stosunku do porannej trasy. Tym razem do domu podjechałem wzdłuż Białej Przemszy na Trójkąt Trzech Cesarzy, a potem szlakiem rowerowym Dawnego Pogranicza do Modrzejowa w Sosnowcu. Szlak się nic nie zmienia od lat. Od zawsze tam są dziury i koleiny, a te największe zasypane i wyrównane kamieniami. Mógłby być fajny dojazd do trójkąta gdyby to wyrównali. Potem były Mysłowice, przez rynek, Bończyk, Ćmok do Giszowca, gdzie wjechałem na Velostradę, którą dojechałem do Brynowa, a potem dalej przez Park Kościuszki, centrum Katowic, Załęże, Oś. Tysiąclecia do Chorzowa Batorego i dalej do Świętochłowic.


Jaz na Białej Przemszy na ośiedlu Bór w Sosnowcu


Trójkąt Trzech Cesarzy - pamiątkowy obelisk. Szkoda, że żadna jednostka samorządowa (gminy albo województwo) nie chcą odkupić tych wiaduktów od ich obecnych właścicieli i zrobić drogi rowerowej. Byłoby doskonałe połączenie Jęzora w Sosnowcu oraz Słupnej i Brzęczkowic w Mysłowicach. A tak może to się skończyć ich rozbiórka i będzie figa :(.


Trójkąt Trzech Cesarzy połączenie Białej i Czarnej Przemszy. W tym miejscu do 1914 stykały się granice zaborów austriackiego i rosyjskiego oraz Niemiec.

Sosnowiec Modrzejów - stary cmentarz żydowski przy Szlaku Dawnego Pogranicza.


Mysłowice rynek

Dawny Bar Galop, obecnie Dogshop - pierwotnie budynek wyścigów konnych, gdzie można było obstawiać wyniki wyścigów na Służewcu


Bebok Baildonowiec hutnik-walcownik stojący na terenie, gdzie kiedyś znajdowała się Huta Baildon założona przez Johna Baildona w1823 r.


Kategoria Do 100 km, Transport, Wycieczki

SW-SO-SW 2/2026

  • DST 62.37km
  • Teren 22.00km
  • Czas 03:00
  • VAVG 20.79km/h
  • VMAX 42.48km/h
  • Podjazdy 316m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 22 maja 2026 | dodano: 22.05.2026

Do pracy. Jest dużo łatwiej bo rynek w Chorzowie otwarli, więc nie trzeba krążyć. Między Szopienicami a Mysłowicami miał być robiony za to wiadukt i ulica miała być zamknięta, ale na razie tylko znaki zdążyli postawić (na szczęście były jeszcze przekreślone), dzięki temu nie musiałem robić objazdu. Powrót zaplanowałem terenowo, najpierw przez Hubertusy i wzdłuż Rawy, a potem przez Morawę i Borki w Katowicach oraz przez Park Tysiąclecia w Sosnowcu Milowicach. Potem, jak znowu wjechałem do Katowic, chciałem jechać już prosto przez Siemianowice, ale tu coś pomyliłem i zamiast pojechać do Siemianowic skręciłem na hałdę i wylądowałem w Czeladzi w okolicach Muzeum na kopalni Saturn. Saturnie. Tam musiałem poszukać drogi do Siemianowic. Po drodze zaliczyłem jeszcze Żabie Doły i wróciłem do domu Trasa tam 27 km, powrót 35 km.


Staw Hubertus IV


Kategoria Archiwum, Transport, Wycieczki

Lipiny

  • DST 20.84km
  • Teren 3.00km
  • Czas 01:05
  • VAVG 19.24km/h
  • VMAX 38.23km/h
  • Podjazdy 169m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 12 maja 2026 | dodano: 12.05.2026

Okrężnie przez Kolonię Zgorzelec, Orzegów, Godulę,Chebzie, Koreę do Lipin po 🍞 do piekarni.


Kategoria Do 025 km, Transport

Po SW

  • DST 18.88km
  • Teren 5.00km
  • Czas 00:59
  • VAVG 19.20km/h
  • VMAX 35.78km/h
  • Podjazdy 111m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 14 kwietnia 2026 | dodano: 14.04.2026

Po Świętochłowicach na kole późnym popołudniem.


Kategoria Do 025 km, Transport

Po SW

  • DST 20.63km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:04
  • VAVG 19.34km/h
  • VMAX 45.65km/h
  • Podjazdy 118m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 8 kwietnia 2026 | dodano: 08.04.2026

Wieczorem po mieście. Najpierw do Lipin do piekarni, a potem do centrum do apteki


Lipiny - dom kultury Grota po remoncie prezentuje się całkiem pozytywnie.


Kategoria Do 025 km, Transport

Rozbark - na cmentarz

  • DST 21.00km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:01
  • VAVG 20.66km/h
  • VMAX 40.97km/h
  • Podjazdy 152m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 4 kwietnia 2026 | dodano: 04.04.2026

Obiecałem, że pojadę w Wielką Sobotę do Bytomia na Rozbark na cmentarz zapalić  na grobach znicze, wiec po powrocie ze święcenia jajek zebrałem się, wsiadłem na rower i ruszyłem w trasę. Pogoda dzisiaj była dość zmienna. Przed południem jak byłem na święceniu to niebo było prawie bezchmurne a w słońcu było przyjemnie ciepło, ale od czasu do czasu dość mocno podwiewało i wtedy było już gorzej, po 13 jak ruszałem niebo było już zachmurzone, a w Bytomiu, po minięciu rynku, pojawiła się już delikatna mżawka, która utrzymywała się przez cały czas, jak byłem na cmentarzu. Dlatego za dużo czasu tam nie spędziłem, bo obawiałem się, że się mocniej rozpada. Na szczęście jak byłem już w drodze powrotnej, w okolicy byłej kopalni Rozbark to przestało i zdecydowałem się przejechać jeszcze przez Żabie Doły i Chorzów Stary. Dobrze, że nie wydłużałem tej jazdy bardziej, bo chwilę potem jak dojechałem do domu znowu się lekko rozpadało .


W Chropaczowie już wiosna, niektóre drzewa już kwitną.


Cmentarz Jeruzalem na Rozbarku.


Stawy na Żabich Dołach - tu jeszcze szaro buro i ponuro. Ta rura to na szczęście nie jest żaden odpływ ścieków, tylko połączenie ze stawem po przeciwnej stronie drogi i służy do regulacji poziomu wody w obu stawach.


Żabie Doły to miejsce gdzie mieszka dużo ptaków, oprócz ich oglądania można też czasem posłuchać.


Żabie Doły


Kategoria Do 025 km, Transport

SW-SO-SW 1/2026

  • DST 61.40km
  • Teren 4.00km
  • Czas 02:55
  • VAVG 21.05km/h
  • VMAX 38.95km/h
  • Podjazdy 345m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 3 kwietnia 2026 | dodano: 03.04.2026

Pierwszy wyjazd w tym roku do pracy. Rano jak wstałem, przed godz. 6,  to termometr wskazywał tylko 3*C na zewnątrz, co szczerze mówiąc trochę mnie zniechęciło do jazdy, ale mimo tego zdecydowałem się na rower. Na szczęście ok. 7 słońce było już wyżej nad horyzontem i jego ciepłe promienie sprawiały, że jechało się przyjemnie. Dopiero na samym końcu, w Sosnowcu na Borze, gdzie zawsze jest biegun zimna temperatura spadła do 1*C (tyle przynajmniej pokazywał termometr przy bramie), a dodatkowo trawniki były lekko oszronione. Ale w sumie nie ma się co dziwić to jest Sosnowiec, a więc przy odrobinie złośliwości można powiedzieć, że wschód :), a tam zawsze jest zimno :).
Poranna trasa do pracy to klasyczna, najkrótsza droga, żeby zdążyć się jeszcze wykąpać przed pracą. Asfaltami przez Chorzów, wzdłuż Parku Śląskiego i SCC, obok Spodka i Uniwersytetu Śląskiego, a na końcu wzdłuż Rawy na Zawodzie. Potem dalej przez Szopienice, Mysłowice, Modrzejów i Niwkę na Bór prawie cały czas ulicami, ale na szczęście ruch samochodowy był dzisiaj niewielki.
Dziś był Wielki Piątek, więc zwyczajowo u nas pracę kończy się wcześniej. Liczyłem, że skończymy o 14, ale zarząd nam zrobił niespodziankę i już o 13 mogliśmy iść do domu. Z bananem na ustach po 13 ruszyłem w drogę powrotną z zamiarem dołożenia paru kilometrów. Pokręciłem trochę ulicami po Niwce i potem drogami gruntowymi przez Dębową Górę i Radochę dojechałem nad stawy Hubertusy leżące na pograniczu Mysłowic i Katowic. Po drodze nad Hubertusy mostem na Brynicy przejechałem z zagłębiowskiej na śląską stronę. Potem kawałek wzdłuż Rawy do Szopienic. Przejechałem przez Szopienice na Dąbrówkę Małą, a przy okazji po drodze na Morawie skorzystałem z nowo wybudowanego odcinka DDR prowadzącego od granicy z Sosnowcem, a potem w centrum Szopienic, tam gdzie rozgrywa się serial "Ołowiane dzieci" z jej starszego fragmentu. Plus DDR jest taki, że oba odcinki są asfaltowe, z tym że ten starszy ma już ślady łatania. Z Dąbrówki wybrałem drogę przez Siemianowice i dalej przez Bytków i Park Śląski do Chorzowa Starego. Stamtąd już prosto przez Cwajka w Chorzowie, Łagiewniki do Chropaczowa. Jazda do domu byłaby przyjemniejsza, gdyby nie wiatr, który od czasu do czasu mocniej podwiewał. Ale najważniejsze, że było słonecznie i ok 13*C.


Rano przed wyjazdem jeszcze księżyc wisiał nad Lipinami.


Witacz w Mysłowicach, za moimi plecami jest most na Czarnej Przemszy i kończy się Śląsk, a zaczyna Zagłębie.


Kaplica św. Jana Chrzciciela na pl. Wolności w Mysłowicach


Brynica między Mysłowicami a Sosnowcem (po prawej)


Hubertus 1 w Katowicach


Rzeka Rawa w swoim korycie na wysokości stawu Hubertus I, choć czy to jest rzeczywiście rzeka, to można mieć wątpliwości.


Chropaczów - jako, że dzisiaj jest Wielki Piątek, to Krzyż Męki Pańskiej z ul. Kościelnej będzie jak najbardziej na miejscu. Kapliczka z 1899 r. ufundowana przez Józefa i Monikę Kosturów.


Kategoria Do 100 km, Transport

DBD + piekarnia

  • DST 41.07km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:52
  • VAVG 22.00km/h
  • VMAX 40.90km/h
  • Podjazdy 282m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 1 kwietnia 2026 | dodano: 01.04.2026

Postanowiłem dziś połączyć przyjemne z pożytecznym i pojechać rowerem do biura na Wełnowiec po pocztę i do piekarni w Lipinach. Temperatura dość przyzwoita jak na początek wiosny, ok 11*C, bez mocnego wiatru, dlatego jechało mi się bardzo dobrze i stopniowo wydłużała mi się trasa. Najpierw w Chorzowie Starym jadąc do biura skręciłem w kierunku Doliny Górnika, potem przejechałem przez Maciejkowice, Michałkowice, centrum Siemianowic i pokrążyłem po Wełnowcu. Na powrocie zrobiłem prawie całą pętlę w Parku Śląski i przez Klimzowiec, Chorzów Batory i centrum Świętochłowic dotarłem w końcu do Lipin do piekarni. Stamtąd już prosto do domu, bo z torbą pełną chleba i bułek przy kierownicy jeździ się niewygodnie.


Maciejkowice - na drodze w kierunku Michałkowic w śladzie zlikwidowanej linii kolei wąskotorowej.


W Michałkowicach wiosenne prace polowe już trwają, w tle Bytków i wieża nadawcza TV Katowice.


Kategoria Do 050 km, Transport

Okrężnie do Piaśnik

  • DST 22.77km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:07
  • VAVG 20.39km/h
  • VMAX 41.33km/h
  • Podjazdy 191m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 30 marca 2026 | dodano: 30.03.2026

Popołudniowy wyjazd do Piaśnik. Ponieważ jednak po wczorajszej zmianie czasu, dziś przed 19 było jeszcze jasno, postanowiłem wydłużyć trasę i zrobić przy okazji małe kółko przez Rudę Śląską.
Dobrze, że wziąłem cienką czapkę pod kask, bo wieczorem było jednak trochę chłodno. Błędem było za to wzięcie rękawiczek bez palców, bo od razu poczułem temperaturę na palcach u rąk. Na końcu zaczęło dodatkowo padać i w lekkim deszczu wróciłem do domu.


W Parku Chropaczowskim pojechałem śladem zlikwidowanej kolei piaskowej w stronie Łagiewnik. W parku powoli robi się zielono.


Kategoria Do 025 km, Transport

Na AKS

  • DST 19.55km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:03
  • VAVG 18.62km/h
  • VMAX 33.48km/h
  • Podjazdy 154m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 25 marca 2026 | dodano: 25.03.2026

Popołudniowy wyjazd do CH AKS po sznurówki do butów. Jak ruszałem to jeszcze było jasno, ale powrót już po zachodzie słońca. Jak wracałem do domu to już było czuć, że pogoda, zgodnie z prognozami, się zmienia. Zaczęło mocniej wiać, a od Łagiewnik to nawet zaczęło padać. No cóż w najbliższe dni to chyba będzie trzeba odstawić rower.


Polski przedwojenny schron dowodzenia na terenie Parku Redena w Chorzowie. Należał do umocnień Obszaru Warownego Śląsk.


Kategoria Do 025 km, Transport