Transport
| Dystans całkowity: | 18041.97 km (w terenie 1164.00 km; 6.45%) |
| Czas w ruchu: | 942:18 |
| Średnia prędkość: | 19.15 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 104.60 km/h |
| Suma podjazdów: | 111511 m |
| Liczba aktywności: | 841 |
| Średnio na aktywność: | 21.45 km i 1h 07m |
| Więcej statystyk | |
Bogucice
-
DST
32.37km
-
Czas
01:30
-
VAVG
21.58km/h
-
Podjazdy
250m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ostatnio rower jest wykorzystywany bardziej transportowo niż turystycznie, ale to też nie jest złe rozwiązanie. :) Tym razem rajza do Katowic Bogucic do hurtowni po wtyczkę do anteny. Przy okazji przejazd przez Park Ślaski, a powrót wzdłuż SCC, Wesołego Miasteczka, przez Tauzen i wzdłuż DTŚ. Dodatkowo kółeczko wokół skałki i przejazd przez Lipiny. Za daleko nie było ale udało się trochę pokręcić przy ładnej, bezwietrznej pogodzie i wszystko załatwić.
Kategoria Do 050 km, Transport
Po SW - do weta i apteki
-
DST
14.33km
-
Teren
2.00km
-
Czas
00:42
-
VAVG
20.47km/h
-
Podjazdy
61m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Krótko dookoła komina :) pozałatwiać parę rzeczy tj kupić jedzenie dla zwierzaka u weterynarza w Centrum i oddać przeterminowane leki do apteki. Przy okazji przejazd przez Lipiny, Amelong i Łagiewniki. SŁonecznie i ok 2-3 st. C, wiatr słaby więc jechało się przyjemnie. Przy okazji przetestowane po raz pierwszy nowe opony Schwalbe Marathon Plus Tour - miejmy nadzieję, że będą rzeczywiście nie do przebicia.
Kategoria Do 025 km, Transport
Na kole do Hindenburga
-
DST
27.88km
-
Czas
01:21
-
VAVG
20.65km/h
-
Podjazdy
158m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ponieważ po nocnym deszczu pogoda była przyzwoita: było ciepło, temperatura ok 8 stopni, choć trochę wiało, ruszyłem na kole pozałatwiać sprawy w Zabrzu, kiedyś zwanym Hindenburgiem :). Przez Lipiny, Chebzie, Rudę dojechałem do Biskupic, skąd podjechałem do centrum Zabrza i dalej przez Guido obok kopalni zabytkowej, Kończyce i Pawłów dojechałem do Rudy Śl. do drogi NS wzdłuż której prowadzi trasa rowerowa do Rudy Południowej na Karmańskie. Na Karmańskim okazało się, że złapałem pierwszą pana w tym roku (pana czyli po śląsku dziura w dętce). Na szczęście powietrze z tylnego koła nie schodziło mi zbyt szybko dopompowałem ręcznie i dojechałem na Orlen gdzie był kompresor. Po napompowaniu koła na maxa ruszyłem szybko do domu z powrotem przez Chebzie i Lipiny. Do domu udalo się dojechać jeszcze z powietrzem w kole. mam nadzieję, że to będzie ostatnia pana w tym sezonie. W drodze do mnie są 2 opony Schwalbe Marathon Tour Plus z wkładką antyprzebiciową - co prawda ciężkie jak po zbóju ale podobno nie do przebicia :)

Krzyż Lipinach przy ul. Barlickiego ©
Gregor Blond
Lipiny na ścianie reklama francuskiej gazety będąca pozostałością scenografii do kręconego tu na początku lat 90 XX w. francuskiego filmu "Le brasier" Erica Barbiera. Lipiny "grały" wówczas rolę XIX w. francuskiego miasteczka. W tym domu na drugim w latach 60 i 70 mieszkali moi pradziadkowie, ale wówczas to miejsce tętniło życiem. ©
Gregor Blond
Mural ©
Gregor Blond
Pozostałości tzw; "zamku rudzkiego", obok którego znajdował się dom którym mieszkał Karl Godulla (Karol Godula) przedsiębiorca górnośląski. Zamek został spalony w 1945 przez żołnierzy Armii Czerwonej i popadł w ruinę. ©
Gregor Blond
Zabrze Biskupice ruiny spichlerza z XVII w. ©
Gregor Blond
Odnowiony krzyż z 1903 w Biskupicach z napisami w językach polskim i niemieckim ©
Gregor Blond
Pozostałości po Hucie Donnersmarcka (Huta Zabrze) ©
Gregor Blond
Domy na Zandce. Na pierwszym planie straż pożarna ©
Gregor Blond
Domy na Zandce ©
Gregor Blond
Domy na Zandce©
Gregor Blond
Domy na Zandce ©
Gregor Blond
Kategoria Do 050 km, Transport, Wycieczki
Test nowego siodełka
-
DST
13.10km
-
Teren
1.00km
-
Czas
00:41
-
VAVG
19.17km/h
-
Podjazdy
97m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Krótka runda po okolicy, żeby przetestować nowe siodło. Trzeba było je ustawić, żeby się wygodnie jeździło. Jest ciut węższe niż poprzednie i trochę bardziej miękkie.
Kategoria Do 025 km, Transport
Mechtal 1945
-
DST
24.19km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:16
-
VAVG
19.10km/h
-
Podjazdy
202m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd do Miechowic na rekonstrukcję walk o Mechtal (niemiecka nazwa Miechowic z lat 1936-45, do 1936 Miechowitz), które miały miejsce w dniach 25-27 stycznia 1945 r. W tym roku mija 75 rocznica Tragedii Miechowickiej, wydarzeń w czasie których sowieccy żołnierze zamordowali ok 380 cywilnych mieszkańców Miechowic w tym ks. Johannesa (Jana) Frenzla. Inscenizacja zorganizowana perfekcyjne. Wystąpiły rożne grupy rekonstrukcyjne był dym, huk, strzały, wybuchy, był czołg, wóz opancerzony działko przeciwlotnicze. Wszystko, łącznie z walką pomiędzy wojskami niemieckimi a sowietami oraz zachowaniem sowietów w stosunku do cywili i zabójstwem ks. Frenzla, pokazane było bardzo realistycznie. W rekonstrukcji wzięli udział znani aktorzy Cezary Żak jako oficer Wehrmachtu i Lech Dybik jako oficer NKWD. Frekwencja też dopisała.
Powrót do domu przez Karb wzdłuż torów kolei wąskotorowej na Szombierki, Zamłynie i przez Łagiewniki.
Budynek stalowni Huty Bobrek w Bytomiu ©
Gregor Blond
Odbudowana oficyna pałacu Thiele-Wincklerów w Miechowicach. Pałac został spalony przez sowietów w styczniu 1945 ©
Gregor Blond
©
Gregor Blond
Kościół Bożego Ciała w Miechowicach ©
Gregor Blond
Rekonstrukcje ©
Gregor Blond
©
Gregor Blond
©
Gregor Blond
©
Gregor Blond
©
Gregor Blond
©
Gregor Blond
©
Gregor Blond
Kategoria Do 025 km, Wycieczki, Transport
Po SW- Zgoda i Lipiny
-
DST
14.72km
-
Czas
00:50
-
VAVG
17.66km/h
-
Podjazdy
105m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po Świętochłowicach pozałatwiać prywatne sprawy biblioteka, piekarnia. Temperatura trochę powyżej 0, ale na szczęście bezwietrznie.
Kategoria Do 025 km, Transport
Agora Bytom
-
DST
19.76km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:04
-
VAVG
18.53km/h
-
Podjazdy
174m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do Bytomia do Agory przez Łagiewniki. Niestety zimowa jazda przez okolice zabudowane familokami z pocz. XX w. nie należny do największych przyjemności, palenie węglem powoduje, że zapach powietrza nie należy do najprzyjemniejszych. W Bytomiu przejazd przez pusty o tej porze roku rynek, gdzie stoi jeszcze choinka przypominająca o minionych świętach i do Agory. Potem przejazd ul. Dworcową do dworca kolejowego i przez Szombierki, Godulę, Chebzie i Lipiny do Piaśnik. Potem z powrotem do Chropaczowa do Aldika i domi. Był chyba lekki mróz bo woda w nielicznych kałużach zaczynała przymarzać. Niestety zdjęcia, szczegółnie wieczorem i w nocy, moim aparatem w telefonie wychodzą kiepsko, ale trudno.
Pusty rynek w Bytomiu ©
Gregor Blond
Plac przed Agora i ul. Dworcowa ©
Gregor Blond
Kategoria Do 025 km, Transport
Lipiny piekarnia
-
DST
4.70km
-
Czas
00:18
-
VAVG
15.67km/h
-
Podjazdy
44m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po niesprzyjającej pogodzie na początku lutego i ponad tygodniu jazdy na nartach w czeskich Górach Izerskich mogłem wrócić do roweru. Co prawda trasa krótka bo tylko do bankomatu i do piekarni ale miło się kręciło po prawie 3 tygodniach bez roweru. 
Kategoria Do 025 km, Transport
Po okolicznych Lidlach i do piekarni
-
DST
17.04km
-
Czas
00:59
-
VAVG
17.33km/h
-
Podjazdy
94m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ruszyłem po 18 po zakupy do okolicznych Lidli najpierw na Zgodę w SW, potem na Wirku w SL. W sumie na Wirku udało się kupić to co planowałem i po co pojechałem. Przy okazji przy Plazie na Wirku skorzystałem z bankomatu dzięki czemu nie musiałem już na koniec jechać do bankomatu u siebie w Chropaczowie, a w planie miałem jeszcze zakup pieczywa. Z Wirku w większości ścieżkami rowerowymi przez Czarny Las, Karmańskie, Chebzie do Lipin do piekarni po świeży chleb i bułki, a potem z powrotem do domu. Piekarnia zwie się Herbka, bo starzy mieszkańcy Lipin od zawsze nazywają uliczkę przy której ona się znajduje Herbegasse. Nazwa została jeszcze z dawnych czasów.
Jak na styczeń to warunki rowerowe są całkiem przyjazne ok 1C, bez wiatru i sucho.

Tramwaj na rondzie w Chebziu w świątecznej aranżacji. ©
Gregor Blond
Niestety po raz kolejny okazało się, że mój telefon to najlepszych zdjęć nie robi.
Kategoria Do 025 km, Transport, Wycieczki
Po SW - podsumowanie roku 2019
-
DST
9.22km
-
Teren
1.00km
-
Czas
00:30
-
VAVG
18.44km/h
-
Podjazdy
106m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przez Lipiny (do piekarni), Piaśniki i Skałkę do centrum SW. Powrót do Chropaczowa przez Amelong, Szarlociniec i oś Ślężan. Temperatura ok 0 C, ale na drogach sucho :)
To był chyba ostatni w tym roku wyjazd
rowerowy. Nowy rok zbliża się milowymi krokami - w zasadzie będzie
to już pojutrze, nadszedł więc czas na podsumowanie roku 2019.
Patrząc z perspektywy całego roku uważam, że był bardzo udany
pod kątem rowerowym. Przejechałem drugi rok z rzędu ponad 5.000
km, zrobiłem kilka wycieczek ponad 100 km, w tym najdłuższą w
mojej dotychczasowej „karierze” 166 km trasę przez Kaszuby i
Kociewie z Laskowic Pomorskich do Chojnic. Udało się w tym roku
pojeździć w Beskidach, a w czasie wakacji po Puli w Chorwacji i po
pograniczu niemiecko-austriackim w okolicach Salzburga, a także
wziąć udział w dwóch rowerowych rajdach na orientację. Od wiosny
do jesieni kilka razy w miesiącu jeździłem też do pracy rowerem
na trasie SW- SO. Udało mi się też, z czego jestem szczególnie
dumny namówić parę razy resztę rodziny na wycieczki rowerowe po
Górnym Śląsku. Plany na ten rok udało się zrealizować w dużej
części, owszem pozostał niezrealizowany wyjazd w okolice Pradziada oraz
przejechanie co najmniej 200 km, ale jest motywacja, żeby się
przygotować i zrobić to w nadchodzącym roku. Z uwagi na zimę i
korzystanie z roweru głównie w celach transportowych, a nie
turystyczno-rekreacyjnych jest czas na planowanie wyjazdów na rok
przyszły. Niech rower będzie z nami.
Kategoria Do 010 km, Transport, Wycieczki















