mallutky prowadzi tutaj blog rowerowy

Na Kole

Do SY

  • DST 23.65km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:12
  • VAVG 19.71km/h
  • Podjazdy 130m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 3 listopada 2019 | dodano: 03.11.2019

Na Szombierki do Bytomia. W stronę Szombierek trasą przez Kolonię Zgorzelec i Młyn Szombierski. Potem na Szombierkach zdecydowałem się zrobić krótką rundę po Kleinfeldzie  zobaczyć przedwojenne poniemieckie kamienice. Część jest odnowiona, niektóre jednak wołają o remont.

Budynek szkoły przy Pułaskiego - niestety z zegara na elewacji zostały tylko wskazówki i oznaczenie godzin 11, 12, 1. © Gregor Blond


Kościół NSPJ na Kleinfeldzie © Gregor Blond




Kleinfeld - przedwojenne wille © Gregor Blond


© Gregor Blond


© Gregor Blond

Droga powrotna z Kleinfeldu nad torami linii kolejowych z Katowic do Tarnowskich Gór i Gliwic wzdłuż torów kolejki wąskotorowej GKW, obok opuszczonej Elektrociepłowni Szombierki - niestety przynależność do Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego nie pomaga, obecni właściciele nie mają pomysłu jak ten piękny kompleks budynków wykorzystać.


Elektrociepłownia Szombierki © Gregor Blond

Potem przejazd przez Park Fazaniec w Szombierkach i przez osiedle do rzeki Bytomki, wzdłuż której w latach 1922-1939 przebiegała granica polsko-niemiecka. Przejazd ścieżkami wzdłuż Bytomki do do Koloni Zygmunt i na Chropaczów.


Fazaniec © Gregor Blond


Pomnik na osiedlu w Szombierkach. Ale co przedstawie nie wiem. Może ktoś wie? © Gregor Blond


Poniemiecki jednoosobowy schron obserwacjny nad Bytomką © Gregor Blond



Mostek nad Bytomką zdjęcie z "polskiej" strony © Gregor Blond


Bytomka widok na stronę "niemiecką" w oddali szyb Krystyna © Gregor Blond


Bytom © Gregor Blond


Chropaczów © Gregor Blond



Kategoria Wycieczki, Transport, Do 025 km

Na Wełnowiec do biura

  • DST 37.25km
  • Teren 8.00km
  • Czas 01:49
  • VAVG 20.50km/h
  • Podjazdy 202m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 2 listopada 2019 | dodano: 02.11.2019

Na Wełnowiec do biura po dokumenty. Pogoda jak na listopada nie najgorsza: ok. 11 stopni, niebo zachmurzone i w zasadzie przez całą drogę nie padało. Parę razy postraszyło deszczem i w końcu zaczęło padać ale wtedy to na szczęście już dojeżdżałem do domu.
W  tym tygodniu w zasadzie prócz poniedziałku nie jeździłem więc postanowiłem nie jechać do biura najkrótszą drogą tylko trochę pokręcić po okolicach. Z Chropaczowa pojechałem do Łagiewnik obok byłej Huty Zygmunt, stawu Amendy i przez Żabie Doły, skąd pojechałem do Maciejkowic początkowo śladem kolei wąskotorowej mnij więcej do Zakładów Azotowych i dalej nową ścieżką rowerową do Michałkowic. W Michałkowicach przejechałem obok pałacu Rheinbabenów i przez Park Górnik, a następnie obok remontowanego pałacu Donnersmarcków, Centrum Leczenia Oparzeń i przez Park Hutniczy w Siemianowicach. Od Parku Hutniczego ścieżką rowerową dojechałem do TV Katowice w Bytkowie i do Parku Śląskiego. Potem wzdłuż parku ul. Bytkowskiej  i już prawie byłem na Wełnowcu w biurze. Po zabraniu poczty wróciłem się z powrotem do ul. Bytkowskiej i wjechałem do Parku Śląskiego Tam ścieżką gruntową obok ogródków dotarłem do alei Leśnej prowadzącej od zoo w stronę Planetarium. Pokrążyłem trochę po parku i obok Żyrafy wjechałem na Tauzen.Na Tauzenie na stawie jest boisko do piłki kajakowej - teraz puste, ale latem często widziałem tam drużny walgrające w piłkę na kajakach. Po przejechaniu  przez osiedle i minięciu Rawy  ruszyłem wzdłuż DTŚ, obok Auchana i Castoramy i dojechałem do Chorzowa Batorego w okolice stadiunu Ruchu a potem dalej ścieżką rowerową prowadzącą po zakrytym korycie Rawy do centrum Świętochłowic. Po załatwieniu spraw w Świętochłowicach przez Gwarecką ścieżką po kolei piaskowej dotarłem w okolice azylu dla zwierząt na oś. Ślężan i dalej przez lasek chropaczowski z powrotem do domu. Do domu dojechałem w ostatniej chwili, bo akurat zaczynało padać.


Żabie Doły © Gregor Blond


Żabie Doły widok w kierunku Chorzowa Starego © Gregor Blond


Żabie Doły widok w kierunku Rozbarku © Gregor Blond


Pałac Rheinbabenów w Michałkowicach © Gregor Blond


Pałac Rheinbabenów w Michałkowicach © Gregor Blond


Pałac Donnersmarcków w Siemianowicach © Gregor Blond


Pałac Donnersmarcków w Siemianowicach © Gregor Blond


Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach © Gregor Blond


Park Śląski - Foki i w oddali Żyrafa © Gregor Blond


Osiedle Tysiąclecia - staw Maroko i basen do piłki kajakowej © Gregor Blond




Kategoria Do 050 km, Wycieczki

SW-SH-SW

  • DST 11.20km
  • Czas 00:39
  • VAVG 17.23km/h
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 28 października 2019 | dodano: 28.10.2019

Do Chorzowa Batorego na zajęcia i z powrotem do Chropaczowa do domu.


Kategoria Do 025 km, Transport

Do Sk przez Park Śląski

  • DST 34.98km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:42
  • VAVG 20.58km/h
  • Podjazdy 292m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 26 października 2019 | dodano: 26.10.2019

Do Katowic na Wełnowiec do biura po dokumenty przez Chorzów Stary, Park Śląski (nie mogłem sobie odmówić zrobienia pętli po parkowych alejach). Powrót przez Bytków do Łagiewnik przez Maciejkowice i Żabie Doły po byłej trasie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych łączących Siemianowice z Bytomiem.



Kategoria Wycieczki, Do 050 km

SO-SW przez Stawiki

  • DST 30.78km
  • Teren 6.00km
  • Czas 01:29
  • VAVG 20.75km/h
  • Podjazdy 224m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 23 października 2019 | dodano: 23.10.2019

Z pracy w Sosnowcu przez Stawiki, Borki,Wełnowiec i Chorzów Stary. Przy okazji odebrałem pocztę na poczcie na Józefowcu.


Kategoria Do 050 km, Transport

SW-SO

  • DST 27.14km
  • Czas 01:20
  • VAVG 20.36km/h
  • Podjazdy 186m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 23 października 2019 | dodano: 23.10.2019

Do pracy z Chropaczowa do Sosnowca na Bór, klasyczną trasą koło Parku Śląskiego przez Rondo i Szopienice. Po drodze gęsta mgła, która się skraplała na okularach i ograniczała widoczność. Ale udało się bezpiecznie dojechać.


Kategoria Do 050 km, Transport

Do SH

  • DST 11.63km
  • Czas 00:26
  • VAVG 26.84km/h
  • Podjazdy 42m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 21 października 2019 | dodano: 21.10.2019

Do Chorzowa na angielski i z powrotem


Kategoria Do 025 km, Transport

Wisłą Głębce -Węgierska Górka przez CZ i SK

  • DST 85.05km
  • Teren 2.00km
  • Czas 04:42
  • VAVG 18.10km/h
  • Podjazdy 1078m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 19 października 2019 | dodano: 20.10.2019

Piękną mamy jesień tego roku. Dlatego w sobotę rano zdecydowałem się pojechać do Wisły do Głębiec, skąd planowałem rozpocząć moją rajzę po górach. W planach był przejazd co najmniej do Zwardonia, a jeśli czas pozwoli to nawet do Węgierskiej Górki - czas pozwolił :). Miało być dużo podjazdów i było, miały być zjazdy i były, a dodatkowo końcowy odcinek od Zwardonia do Węgierskiej górki był prawie w 100% w dół. Trasa była zaplanowana asfaltem z wyjątkiem zjazdu od granicy CZ-SK do Svrčinovca. Do końca nie wiedziałem też jak ten odcinek będzie wyglądał, ale w sumie okazało się, że zjazd leśną drogą był całkiem przyjemny mimo, że do końca nie pokrywał się z wyznaczoną przeze mnie trasą, ale co najważniejsze, droga doprowadziła mnie tam gdzie chciałem. Dodatkowo przy okazji wyjazdu kolejne trzy gminy Rajcza, Milówka i Węgierska Górka zostały przeze mnie odwiedzone na rowerze - w sumie mam ich już "zaliczonych" 191 z 2479.
Ale od początku, najpierw podjazd pod Kubalonkę i na przełęcz Szarcula. Ten odcinek robiłem już w zeszłym roku więc nie był dla mnie jakąś niespodzianką. Za przełęczą Szarcula na drodze do Stecówki jest drewniana wieża widokowa, z której roztacza się panorama Wisły Czarnej z jeziorem Czerniańskim, Cieńkowem , Baranią Górą oraz na Zameczek na Zadnim Groniu.


Jezioro Czerniańskie. © Gregor Blond


Jezioro Czerniańskie i Zameczek. © Gregor Blond

Potem był zjazd najpierw do Stecówki, gdzie stoi odbudowany po pożarze drewniany kościółek i dalej do Zaolzia w Istebnej.


Kościółek na Stecówce. © Gregor Blond


Beskidy ze Stecówki.© Gregor Blond

Ponieważ głównym punktem mojej wycieczki miał być trójstyk granic PL/CZ/SK znajdujący się pomiędzy Jaworzynką (Trzycatek) [PL] - Czerne [SK] - Herczawa [CZ] Z Zaolzia przez Istebną pojechałem w stronę Jaworzynki, jednak nie najkrótszą drogą ale okrężnie wzdłuż Czadeczki (potok należy do zlewiska Morza Czarnego a jej wody przez Kysucę i Wag trafiają w końcu do Dunaju), co wiązało się z koniecznością podjazdu do Jaworzynki, skąd po chwili dotarłem do Trójstyku,. Niestety mostek prowadzący na Słowacką stronę jest zniszczony i czeka na odbudowę, a jedyne przejście na drugą stronę jest przez stromy jar.


Istebna. © Gregor Blond


Jaworzynka - w dole płynie Czadeczka. © Gregor Blond


Trójstyk. © Gregor Blond


Czy tylko mnie się wydaje, że na tym koamieniu granicznym jest wykuta litera D? © Gregor Blond


Przy okazji trafiłem na Trójstyku na odnogę Drogi Św. Jakuba. © Gregor Blond

Z Trójstyku pojechałem do Herczawy (Hrcava) i chyba podjazd pod Herczawę był jednym z najtrudniejszych i najbardziej męczących w czasie tej wycieczki (Strava pokazywała 14% średniego nachylenia na odcinku 500 m a największe nachylenie to nawet 22%). Po drodze widać wysoki wiadukt słowackiej autostrady D3 prowadzącej od Zwardonia w kierunku Cadcy i dalej na południe. Jadąc później już po słowackiej stronie w Ciernem mogłem podziwiać ten wiadukt od drugiej strony. Po wjechaniu na górę w Herczawie zrobiłem kolejną przerwę na zobaczenie drewnianego kościółka p.w. św. Cyryla i Metodego.


Wiadukt autostradowy w Ciernem na Słowacji. © Gregor Blond


Podjazd do Herczawy - najtrudniejszy odcinek był chyba dopiero za zakrętem. © Gregor Blond


Drewniany kościół w Herczawie. © Gregor Blond


Drewniany kościół w Herczawie. © Gregor Blond


Domek w Herczawie. © Gregor Blond

Z Herczawy ruszyłem drogą w stronę Mostów u Jablunkova żeby po drodze zjechać szlakiem rowerowym na Słowację. Szlak rzeczywiście był przynajmniej na początku do granicy CZ/SK, ale potem gdzieś się „zapodział”. Na szczęście była droga gruntowa prowadząca w stronę Słowacji i nią bez problemów dojechałem do Svrčinovca. Na granicy CZ/SK stoi kamienny słup graniczny wskazujący granicę Księstwa Cieszyńskiego (Těšínské knížectví) z Węgrami.


Kamień graniczny Księstwa Cieszyńskiego (Těšínské knížectví) na obecnej granicy CZ/SK. © Gregor Blond


Granica CZ/SK. © Gregor Blond

Ze Svrčinovca początkowo boczną drogą wzdłuż linii kolejowej przez Cierne i Skalite pojechałem do Zwardonia, w Skalitem wjechałem na główną drogę w miejscowości ale i tam z uwagi na pobliską autostradę ruch samochodowy był znikomy. W Skalitem obok kościoła stoi pomnik wdzięczności armii czerwonej – u nas taki pomnik już dawno zostałby zlikwidowany.


Pomnik wdzięczności armii czerwonej w Skalitem. © Gregor Blond
Granicę SK/PL przekroczyłem w Zwardoniu Mycie Podjazd do Myta też był niczego sobie. Z Myta zjechałem w pobliże dużego przejścia granicznego w Zwardoniu i po przejechaniu wiaduktem nad DK1 rozpocząłem podjazd w stronę centrum Zwardonia. Po niezbyt długim podjeździe i zjedzie dotarłem do centrum Zwardonia do stacji kolejowej. Sprawdziłem jak z czasem w stosunku do zaplanowanego pociągu i po krótkim odpoczynku zdecydowałem się jechać dalej - co najmniej do Rajczy albo Milówki jednak nie dalej niż do Węgierskiej Górki. Od Zwardonia, a w zasadzie od przejechania pod DK 1 za Zwardoniem droga była już w zasadzie tylko z górki, nie licząc kilku łagodnych podjazdów. Przez Laliki, Sól i Rycerkę dojechałem do Rajczy i po kontroli rozkładu jazdy na stacji zdecydowałem się jechać dalej do Węgierskiej Górki.


Rajcza - stacja kolejowa - tabliczka wskazująca wysokość npm chyba pamięta jeszcze czasy CK monarchii. Choć ślady niemczyzny starano się usunąć. © Gregor Blond

Za Milówką przejechałem na drugą stronę Soły i Traktem Cesarskim dojechałem do Węgierskiej Górki i na stację kolejową. Zgodzie z przewidywaniami miałem jeszcze ok 40 minut do przyjazdu pociągu Kolei Śląskich ze Zwardonia, ale okazało się, że właśnie podjeżdżał pospieszny Intercity więc skorzystałem z okazji i szybko dojechałem do Katowic. W Katowicach okazało się, że w przednim kole zeszło mi powietrze, więc zamiast jechać do domu na rowerze tak jak planowałem musiałem wsiąść do pociągu Kolei Śląskich i tak dojechałem do Świętochłowic prawie do domu.



Relive 'Morning Oct 19th'


Kategoria Do 100 km, Wycieczki

SO-SW przez Stawiki

  • DST 31.40km
  • Teren 6.00km
  • Czas 01:31
  • VAVG 20.70km/h
  • Podjazdy 253m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 16 października 2019 | dodano: 16.10.2019

Z Sosnowca z pracy do Chropaczowa przez Stawiki, Borki, Dąbrówka Mała, Wełnowiec, Park Śląski, Chorzów Stary i Łagiewniki.



Kategoria Transport, Do 050 km

SO-SW

  • DST 26.94km
  • Czas 01:11
  • VAVG 22.77km/h
  • Podjazdy 144m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 16 października 2019 | dodano: 16.10.2019

Do pracy do Sosnowca klasyczną trasą.



Kategoria Transport, Do 050 km