mallutky prowadzi tutaj blog rowerowy

Na Kole

Halemba

  • DST 36.17km
  • Teren 6.00km
  • Czas 01:55
  • VAVG 18.87km/h
  • VMAX 50.26km/h
  • Podjazdy 267m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 18 stycznia 2026 | dodano: 18.01.2026

Styczniowy niedzielny wyjazd. Zima dalej trzyma, więc znowu raczej po drogach z krótkim epizodem w lesie. Drogi asfaltowe suche, choć widać na drogach i na poboczach, że w czasie mrozów soli MPGK nie żałowało, na szczęście wczesnym popołudniem jakiegoś wielkiego ruchu aut nie było - wszyscy kierowcy chyba siedzieli w domach. Najpierw pojechałem asfaltem do przez Zgodę, Kochłowice do Panewnik, a stamtąd ok 5 km lasem, szlakiem rowerowym wzdłuż Kłodnicy, w stronę Halemby - Starej Kuźni. Do samej Starej Kuźni w zasadzie nie dojechałem, tylko skręciłem na ścieżkę wzdłuż rzeczki Jamna i po przejechaniu nad rzeką Kłodnicą dojechałem do Halemby-Kłodnicy. W lesie drogi były zaśnieżone, ale jechało się przyjemnie, bo na szczęście na trasie nie było lodu. Z Halemby znowu asfaltem, ulicami przez Wirek, Bykowinę do Świętochłowic. Potem jeszcze parę krótkich kawałków zaśnieżonymi drogami gruntowymi, w okolicy stawu Magiera i potem wzdłuż ogródków i cmentarza w Lipinach. Po prawie 2 godzinach na powietrzu, wróciłem do domu.
Okolice południa były słoneczne, a jeśli chodzi o temperaturę, to jak ruszałem na zewnątrz było -2*C, a potem się jednak trochę ociepliło i jak wróciłem do domu termometr pokazywał już 0.


Nad zamarzniętym stawem Milicyjnym w Piaśnikach.

Kłodnica w Kochłowicach


W lesie w Kochłowicach


Zaśnieżony droga w lesie w Halembie


Kategoria Do 050 km, Wycieczki


komentarze
wowa113
| 21:29 czwartek, 22 stycznia 2026 | linkuj I taką leśną dróżką jak na ostatniej fotce można pośmigać. Ja ostatnio wybrałem się u siebie niestety albo zdeptane albo zjeżdżone a wszystko oblodzone. Musiałem się nieźle gimnastykować, żeby jakiego orła nie wywinąć.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!