mallutky prowadzi tutaj blog rowerowy

Na Kole

Miasteczko Śląskie (Georgenberg)

  • DST 60.88km
  • Teren 12.00km
  • Czas 02:59
  • VAVG 20.41km/h
  • VMAX 45.36km/h
  • Podjazdy 367m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 marca 2026 | dodano: 02.03.2026

Nareszcie wiosna, choć trzeba przyznać, że sobota była u nas bardziej wiosenna. Było cieplej, bardziej słonecznie i bezchmurnie, a dzisiaj tylko ok. 12*C, niebo zachmurzone z przejaśnieniami. Ale po tych dwóch miesiącach zimy można rzec, że warunki na rower były dzisiaj idealne. Ponieważ w pierwszy dzień weekendu obowiązki nie pozwoliły mi na rowerowe powitanie wiosny, musiałem to odłożyć na niedzielne przedpołudnie. Zastanawiałem się pomiędzy trasą do Gliwic i Zbrosławic, a wyjazdem do Miasteczka Śląskiego i Tarnowskich Gór. W sumie obie miały być porównywalnej długości +/- 60 km, ale okazało się, że dziś wygrało Miasteczko Śląskie :), a Pyskowice będą na kiedyś indziej.
Do Miasteczka Śląskiego pojechałem przez Bytom i Piekary Śląskie, w większości asfaltem, ale przy okazji udało się zaliczyć krótkie odcinki dróg gruntowych. W Piekarach, za Kalwarią trochę z własnej winy, wydłużyłem sobie trasę, bo ddr pojechałem w stronę dzielnicy Kozłowa Góra, zamiast jak planowałem, lasem bezpośrednio w stronę lasu Dioblina i zbiornika Kozłowa Góra na Brynicy w Świerklańcu. Na szczęście po powrocie na swoją zaplanowaną trasę mogłem ruszyć prosto w kierunku zbiornika w Świerklańcu i dalej nad zalew Nakło-Chechło. Na tym odcinku zacząłem sprawdzać jakie warunki panują w lesie. Okazały się nadzwyczaj pozytywne, było sucho, równo i bez kałuż. Najgorzej chyba było na wale pomiędzy zbiornikiem Kozłowa Góra a parkiem pałacowym w Świerklańcu, który to odcinek był bardzo nierówny, bo trwały tam jakieś prace związane z usuwaniem krzewów z terenu zbiornika. Od Świerklańca nad Chechło towarzyszył mi szlak rowerowy Leśna Rajza, a znad Chechła po krótkiej przerwie nad zamarzniętym wciąż jeziorem, ruszyłem w kierunku Miasteczka Śląskiego. W centrum Miasteczka Śl. kolejna krótka przerwa i znowu jazda w kierunku lasu. Po minięciu dworca kolejowego w Miasteczku Śląskim, zawróciłem w stronę Tarnowskich Gór pod linią kolejową prowadzącą od Bytomia do Lublińca i Herbów Nowych i tam rozpoczął się mój "ulubiony" półtorakilometrowy odcinek po bruku. Nadawałby się idealnie na wyścig Paryż-Roubaix. Jak skończył się bruk, zaczął się asfalt prowadzący wzdłuż stacji rozrządowej w Tarnowskich Górach, która podobno jest największą stacją rozrządową w Polsce. Po minięciu stacji rozrządowej dotarłem do centrum Tarnowskich Gór, skąd ukończoną parę lat temu asfaltową ddr, poprowadzoną wzdłuż trasy kolei wąskotorowej, dojechałem w okolice Bobrownik Śląskich. Stamtąd już bez żadnych dodatkowych atrakcji przez Radzionków i Bytom dotarłem do domu na niedzielny obiad.


Zalew Kozłowa Góra (jezioro w Świerklańcu) jeszcze pokryte lodem. Nie sprawdzałem jak gruby i wytrzymały jest lód, bo przy obecnej pogodzie mogłoby to być ryzykowne.


Park w Świerklańcu


Zalew Nakło-Chechło 


Miasteczko Śląskie końcowa stacja Górnośląskich Kolei Wąskotorowych


Miasteczko Śląskie - mural stworzenie Ślonzoka


Żółta konkurencja PKPIC w drodze z Pragi przez Pyrzowice do Warszawy


Ratusz w Miasteczku Śląskim.


Miasteczko Śląskie - zabytkowy kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i św. Jerzego i dzwonnica. Kościół wybudowany w latach 1666-67.


1,5 km bruku.


Elewator węglowy służący do nawęglania oraz nawęglania parowozów stojący na terenie stacji rozrządowej w Tarnowskich Górach.


Lokomotywa Tp1-18 wyprodukowana przez zakłady Linke-Hofmann-Werke w Breslau (Wrocław) w 1904 rok - obecnie jako pomnik techniki ustawiony w pobliżu dworca autobusowego w Tarnowskich Górach.



Kategoria Do 100 km, Wycieczki


komentarze
mallutky
| 20:46 wtorek, 10 marca 2026 | linkuj Kolzwer205, też tam lubię jeździć, co prawda parę kilometrów przez miasto trzeba zrobić, żeby dojechać do lasu, ale jak się już wiedzie to możliwości do jazdy jest sporo.
Kolzwer205
| 22:35 poniedziałek, 9 marca 2026 | linkuj Lubię tamte tereny ze względu na sporo kolejowych akcentów, ciekawa trasa ;)
mallutky
| 21:57 niedziela, 8 marca 2026 | linkuj wowa113 Jakaś nostalgia jest. To już 2 lata minęły od jazdy po brukach Paris-Roubaix. Nie ukrywam, że chciałbym jeszcze kiedyś zaliczyć jakiś wiosenny monument. Niestety w tym roku to raczej nie możliwe, dlatego trzeba się zadowolić lokalnymi brukami. :)
wowa113
| 21:18 piątek, 6 marca 2026 | linkuj Czyżby nostalgia za "Piekłem Północy"? Aczkolwiek ten bruk to chyba luksusowy w porównaniu do francuskich?
mallutky
| 23:50 wtorek, 3 marca 2026 | linkuj Raczej nie :) . Ja nawet nie wjeżdżałem do parku w Świerklańcu, tylko od razu w kierunku Chechła
szczypiorizka
| 07:15 wtorek, 3 marca 2026 | linkuj Ładna trasa, bardzo lubię jeździć tyłami PKP, oczywiście oprócz tych kocich łbów- lubię oglądać jak jeżdżą tam pociągi :D
Ja byłam w Świerklańcu koło godziny 10-11, chyba raczej się nie minęliśmy :)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!