Niedzielnie po SW
-
DST
36.98km
-
Teren
3.00km
-
Czas
01:55
-
VAVG
19.29km/h
-
VMAX
47.88km/h
-
Podjazdy
280m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedzielna jazda transportowa po SW i okolicach. Rano pozałatwiać prywatne sprawy w Piaśnikach i w centrum SW, a potem z powrotem do domu żeby zdązyć przed obiadem przez: Chorzów Batory, Nowy Bytom, Chebzie i Godulę w Rudzie Śląskiej oraz Kolonię Zgorzelec w Bytomiu. Po południu znowu trochę na rowerze i kurs do piekarni w Lipinach,a potem z chlebem do centrum SW. Na powrocie zdecydowałem się tak jak w piątek na przejazd przez ciemny Lasek Chropaczowski.
SW - Park Jordanowski i staw Matylda i Mariera
Bytom Kolonia Zgorzelec - odnowione zabytkowe osiedle familoków.
Kategoria Do 050 km, Transport
Dąbrowa Miejska off-road
-
DST
30.35km
-
Teren
15.00km
-
Czas
01:49
-
VAVG
16.71km/h
-
VMAX
49.90km/h
-
Podjazdy
209m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dwie godziny off-roadu po bytomskich lasach w okolicy Miechowic i Dąbrowy Miejskiej. Trochę błota było, ale tego się trzeba było spodziewać w lutym. O dziwo najgorzej nie było w lesie, choć tam czasami też pojawiały się błotniste momenty, tylko bardziej w okolicach centrum Bytomia, przy ogródkach działowych w okolicy stadionu Polonii.
W Dąbrowie Miejskiej w okolicach byłej kopalni Powstańców Śląskich na osiedlu i na ul. Hakuby są straszne szkody górnicze: teren osiada, drogi pękają. W sumie nie m się co dziwić, bo jak podaje Wikipedia "od 1924 r. do 1980 r. wyeksploatowano pokłady węgla z zawałem stropu o łącznej grubości 32,5 metra, co przełożyło się na całkowite obniżenie powierzchni terenu o 19 metrów".
Staw Brandka w Miechowicach
Gdzieś między Karbiem a Miechowicami.
Miechowice Park Osmańczyka
Stolarzowice Las Piekielec
Dąbrowa Miejska - Restauracja pod Dębem (do 1945 Grenzbaude ponieważ leżała tuż przy granicy PL-DE między niemieckim Bytomiem i polskim Radzionkowem)
Dąbrowa Miejska szkody górnicze
Dąbrowa Miejska dalej szkody górnicze
Dąbrowa Miejska była kopalnia Powstańców Śląskich do 1975 Kopalnia Bytom (w latach 1923-1945 "Beuthen"), teraz fedruje tam prywatna spółka.
Dąbrowa Miejska szkody górnicze przy ul. Ignatza Hakuby
Kategoria Do 050 km, Wycieczki
Po SW
-
DST
14.01km
-
Teren
2.00km
-
Czas
00:46
-
VAVG
18.27km/h
-
VMAX
50.27km/h
-
Podjazdy
111m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Krótkie wieczorne kręcenie po Świętochłowicach. Nie chciało mi się jechać do/z Piaśnik najkrótszą drogą więc sobie trochę dołożyłem. Plus przejazd po ciemnym Lasku Chropaczowskim :)
Chropaczów by night - osiedle familoków przy ul. Średniej.
Chropaczów by night - osiedle familoków przy ul. Średniej. W tle komin na terenie zlikwidowanej w l. 70 XX w. kopalni Śląsk.
Chropaczów by night - osiedle familoków przy ul. Węglowej/Średniej. W tle kościół MB Różańcowej
Kategoria Do 025 km, Transport
Do piekarni
-
DST
13.13km
-
Czas
00:40
-
VAVG
19.70km/h
-
VMAX
43.82km/h
-
Podjazdy
115m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ciemno i chłodno, a poza tym nie było z mojej strony jakiejś wielkiej chęci na dłuższy wyjazd rowerowy. Znaczy się była ale w okolicach południa, jak siedziałem w pracy, a na zewnątrz było jasno i słonecznie, ale wieczorem to chęci jakoś zmalały i tylko wybrałem się do piekarni na Lipiny po chleb. Co prawda zrobiłem parę kilometrów i przejechałem dodatkowo przez Godulę i Chebzie, ale to nie było to o czym myślałem w ciągu dnia :(
Kategoria Do 025 km, Transport
Berlin Nextbike'iem
-
DST
21.82km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:37
-
VAVG
13.50km/h
-
VMAX
31.75km/h
-
Podjazdy
23m
-
Aktywność Jazda na rowerze
Weekendowy rodzinny wyjazd do Berlina. W sobotnie popołudnie i w niedzielne dopołudnie wspólne piesze zwiedzanie miasta a potem, popopłudniu "impreza w podgrupach". Ponieważ tym razem nie zdecydowałem się na udział w koncercie, to ekipa poszła na koncert Marthy Argerich do filharmonii, a ja wybrałem rower. Musiałem sobie poszukać roweru do wypożyczenia, ale na szczęście pod filharmonią znajdowała się stacja Nextbike i szybko poszło. Najpierw pojechałem przez park Tiergarten w stronę Kolumny Zwycięstwa - Siegessäule. potem wzdłuż Szprewy w stronę Bundestagu. Pierwotnie w planach miałem okrążenie Bundestagu ale akurat w niedzielne popołudniu odbywała się w Berlinie gigantyczna manifestacja antyfaszystowska i proimigrancka, więc w stronę Bundestagu waliły gigantyczne tłumy uniemożliwiające jazdę rowerem. Zdecydowałem się więc ruszyć w stronę Unter den Linden, żeby uciec od tych tłumów, ale jeszcze parę razy udało mi się z nimi spotkać. W każdym razie Unter den Linden przejechałem w stronę Aleksanderplatz, a potem ruszyłem w kierunku Kreuzbergu, gdzie wjechałem na trasę rowerową prowadzącą śladem Muru Berlińskiego. Na asfalcie był oznaczony granitowymi kostkami ślad, gdzie stał mur, a w okolicach centrum dokumentacyjnego Topografia Terroru znajduje się zachowany fragment mury ze śladami prób jego likwidacji. Ponieważ w tamtych okolicach ślad po murze kierował się w stronę Placu Poczdamskiego i Bramy Brandenburskiej, a ja miałem odebrać walizkę z hotelu w pobliżu byłego dworca Anhalter, czyli niedaleko miejsca, gdzie akurat byłem, postanowiłem pokręcić się na chybił trafił po Berlinie, bo miałem jeszcze ok 30-40 minut czasu. Zrobiłem więc kółko na "chybił trafił" po terenie byłego Berlina Zachodniego i wycieczkę zakończyłem na stacji Nextbike'a przy Anhalterstr. Odebrałem walizkę i pieszo wróciłem pod filharmonię. I tak aktywnie udało się spędzić weekend w Berlinie.
Berliner Philharmonie miejsce startu
Odcinek przez Tiergarten z widokiem na Siegessäule
Berlin Hauptbahnhof, Sprewa i demonstracja antyfaszystowska na moście przeciw rezolucji Bundestagu o ograniczeniu migracji. Centrum Berlina było z tego powodu ciężko przejezdne. Wszędzie szli demonstranci z różnymi transparentami.
Szprewa - widok w stronę wieży telewizyjnej na Alexanderplacu.
Unter den Linden
Staatsoper przy Unter den Linden
Humboldt Forum - odbudowany pałac cesarski.
Zegar Urania pokazujący pokazujący aktualny czas w 24 strefach czasowych
Najbardziej znane przejście graniczne z okresu podziału Niemiec pomiędzy NRD a Berlinem Zachodnim "Checkpoint Charlie" na trasie drogi rowerowej śladami muru berlińskiego.
Pozostałości muru berlińskiego w pobliżu centrum "Topografia terroru" dokumentującego zbrodnie nazizmu - widok od byłej NRD-owskiej strony.
Kategoria Do 025 km, Wycieczki
DBD+Katowice (Kattowitz)
-
DST
34.68km
-
Czas
01:50
-
VAVG
18.92km/h
-
VMAX
40.61km/h
-
Podjazdy
257m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Transportowo wieczorowo. Wyjazd do biura na Wełnowiec sprawdzić czy nie ma jakiejś poczty do odbioru, potem jeszcze na szybko skoczyłem do centrum Katowic załatwić parę prywatnych spraw i powrót do domu przez Załęże, Dąb, wzdłuż Parku Śląskiego, a potem przez Chorzów i Świętochłowice 
Spodek w górnośląskich barwach :)
Katowice rynek
Kategoria Do 050 km, Transport
Po SW
-
DST
21.08km
-
Czas
01:12
-
VAVG
17.57km/h
-
VMAX
42.48km/h
-
Podjazdy
150m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Transportowo po okolicach: piekarnia, zakupy w centrum SW.
Kategoria Do 025 km, Transport
Szczyrk z Team Roubaix
-
DST
50.37km
-
Teren
8.00km
-
Czas
03:42
-
VAVG
13.61km/h
-
VMAX
45.86km/h
-
Podjazdy
704m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejne spotkanie z ekipą, z którą w kwietniu ubiegłego roku byliśmy na Paris-Roubaix Challenge. Tym razem sobotni wyjazd "Team Roubaix" do Szczyrku. Zdecydowałem się pojechać w ostatniej chwili, bo w planie na weekend miałem też narty z dzieckiem, więc od decyzji o terminie wyjazdu na narty zależało, czy pojadę na rower. Ale się udało wszystko zgrać. Umówiliśmy się w Bielsku-Białej przy lotnisku w Aleksandrowicach i w siódemkę ruszyliśmy w stronę Szczyrku przez Wilkowice, Łodygowice i Buczkowice. Duża cześć trasy to DDR, w tym wzdłuż Żylicy, na których stan nawierzchni był różny od czarnej suchej, przez mokre pasy aż po ubity śnieg. Z uwagi, że temperatura w sobotę była wysoka jak na styczeń (ok 12*C), to tej mokrej nawierzchni było sporo, a leżący miejscami śnieg miejscami był bardzo miękki, więc były odcinki, że jechało się dość trudno. Po dotarciu do Szczyrku i po sesji zdjęciowej najpierw pod skocznią Skalite, a potem na rynku oraz po przerwie na uzupełnienie płynów ruszyliśmy w drogę powrotną. Początkowo tą samą DDR wzdłuż Żylicy do Buczkowic, a potem już w kierunku Bielska przez Meszną. W planie mieliśmy jeszcze podjazd do Chaty na Groniu, więc w Mesznej odbiliśmy z drogi do Bielska i zaczęliśmy podjazd początkowo asfaltem, a na końcu leśną drogą szutrową. Oj było co podjeżdżać, a czasami trzeba było podprowadzać rower. Po kolejnej pauzie ruszyliśmy z powrotem w dół w stronę Mesznej. Potem przez Bystrą, Las Cygański w Mikuszowicach Śląskich (w odróżnieniu od Mikuszowic Krakowskich leżących po drugiej stronie rzeki Białej, które należały historycznie do Małopolski, a w czasie zaborów do Galicji, Mikuszowice Śląskie są częścią Ślaska Cieszyńskiego). Potem jeszcze wizyta na myjni w Bielsku i krótko przed 17 powrót do samochodów. Bardzo udany wyjazd w dobrym towarzystwie.
Bielsko Biała - okolice lotniska w Aleksandrowicach. Szyndzielnia
Wilkowice - widok na Skrzyczne.
Jedziemy wzdłuż Żylicy
Szczyrk - Skocznie Skalite
W drodze do Chaty na Groniu
Widok z podjazdu do Chaty na Groniu w stronę Wilkowic i Magórki
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
Po SW i SH
-
DST
23.64km
-
Czas
01:20
-
VAVG
17.73km/h
-
VMAX
37.30km/h
-
Podjazdy
161m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorny transportowo-wycieczkowy wyjazd do piekarni do Lipin. Ale najpierw dla przyjemności rundka przez Świętochłowice i Chorzów, a także przy okazji zahaczone o Bytom. Jeszcze w zimowym anturażu, ale nie ma się co dziwić, bo mimo że w ciągu dnia temperatura lekko powyżej 0, to jednak wieczorem i w nocy ciągle utrzymuje się lekki mróz. Było to widać i czuć dzisiaj w czasie jazdy. W niektórych miejscach mokry asfalt lekko przymarzał, ale na szczęście nie utrudniało to jazdy.
Świętochłowice Lipiny 
Chorzów - rynek
Kategoria Do 025 km, Transport, Wędrówka
Zimowe Żabie Doły
-
DST
18.35km
-
Teren
9.00km
-
Czas
01:08
-
VAVG
16.19km/h
-
VMAX
31.61km/h
-
Podjazdy
124m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś, zgodnie z prognozami, ciepło jak na styczeń, bo po południu termometr pokazywał nawet 4*c i dodatkowo słonecznie. Wykorzystałem chwilę wolnego po obiedzie i ruszyłem w kierunku Żabich Dołów na pograniczu Chorzowa, Bytomia i Piekar Śl. spalać kalorie. Wyszedł z tego taki mały off-road, bo na Żabich Dołach jeździłem głównie po śladach zlikwidowanych linii kolejowych. A że były zaśnieżone, a śnieg był zmrożony i wydeptany, to świetnie się jeździło. Jeden minus to mgła na Żabich Dołach.
Chropaczów - komin zlikwidowanej kopalni Śląsk, która dała niemiecką nazwę Chropaczowowi - Schlesiengrube.
Łagiewniki - na trasie zlikwidowanej linii kolei piaskowej biegnącej w kierunku Żabich Dołów.
Mgliste Żabie Doły
Żabie Doły
Żabie Doły - dawna droga łącząca Bytom i Piekary Sląskie obecnie wyłączona z użytkowania przez samochody.
Na pograniczu Łagiewnik i Chropaczowa
Kategoria Do 025 km, Wycieczki















