mallutky prowadzi tutaj blog rowerowy

Na Kole

Wpisy archiwalne w kategorii

Wycieczki

Dystans całkowity:26043.01 km (w terenie 5776.70 km; 22.18%)
Czas w ruchu:1355:58
Średnia prędkość:19.21 km/h
Maksymalna prędkość:116.28 km/h
Suma podjazdów:151886 m
Liczba aktywności:579
Średnio na aktywność:44.98 km i 2h 20m
Więcej statystyk

Ronde van Vlaanderen loop

  • DST 60.73km
  • Czas 03:43
  • VAVG 16.34km/h
  • VMAX 49.25km/h
  • Podjazdy 625m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 25 kwietnia 2025 | dodano: 29.04.2025

W kolejnym dniu zaplanowaliśmy jazdę po Flandrii śladem jednego z tzw Monumentów, czyli klasycznych wyścigów kolarskich - tym razem padło na wyścig Ronde van Vlaanderen, z obowiązkowym zaliczeniem kilku kultowych podjazdów wchodzących w jego skład. Nie był to wcale łatwy dzień na siodełku, podjazdy choć były krótkie, to jednak dość strome, z których część była wyłożona brukiem i wymagały dużego wysiłku. Na poczatku zaliczyliśmy słynny Oude Kwaremont, potem m.in. Patenberg z 20% podjazdem, Koppenberg i Taienberg. Podjazdów było w sumie sporo, ale zjazdy też były świetne, przy okazji podziwialiśmy krajobrazy Flandrii. Na koniec zawitaliśmy do centrum Ronde van Vlaanderen w Oudenaarde, gdzie mogliśmy się delektować jeszcze raz Kwaremontem, tym razem w płynie :)


W trakcie podjazdu na Oude Kweremont.


Gdzieś na trasie


Widok z Taaienbergu


Gdzieś na trasie


Młyn w Zulzeke. Niestety woda nie wprawiała już młyńskiego koła w ruch.


Relax po jeździe w Centrum Ronde van Vlaanderen - można było wybierać


Kolejny Kwaremont - tym razem w ramach relaksu po jeździe


Centrum Ronde van Vlaanderen




Kategoria Do 100 km, Wycieczki

Gandawa (Gent)

  • DST 13.02km
  • Czas 01:04
  • VAVG 12.21km/h
  • VMAX 28.01km/h
  • Podjazdy 17m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 24 kwietnia 2025 | dodano: 29.04.2025

Po męczącej, bo z przygodami, i trwającej 19 godz. podróży dotarliśmy po 7 rano do Gandawy w Belgii. Gandawa przywitała nas deszczem, co pozwoliło nam na parę godzin odpoczynku. Około 10 przestało padać przed 12, jak trochę przeschło ruszyliśmy rowerami zwiedzać miasto. Nie był to chyba najlepszy pomysł, lepiej byłoby pojechać komunikacją miejską do centrum i zwiedzać miasto z buta. A tak jazda była bardzo krótka i co chwilę przerywana na oglądanie ciekawych miejsc. W sumie Gandawa to miasto bardzo ładne, położone nad rzeką z wieloma zabytkowymi budowlami w centrum miasta. Po prawie 3 godzinach zwiedzaniu wróciliśmy do kamperów i pojechaliśmy do Oudenaarde, gdzie zaplanowaliśmy na następny dzień zrobienie pętli po śladzie wyścigu Ronde van Vlaanderen. Do Gandawy chciałbym jeszcze wrócić na bardziej szczegółowe zwiedzanie.


Pomnik braci Jana i Huberta van Eyck, malarzy ołtarza z Gandawy i katedra św. Bawona. W tle dzwonnica Gandawy.


Plac św. Bawona, Dzwonnica Gandawy i sukiennice. W oddali kościół św. Mikołaja.


Były budynek poczty.


Nad rzeką Leie


Kościół św Michała.


I widok w przeciwną stronę na kościół św. Mikołaja i dzwonnicę.


Średniowieczny zamek Gravensteen wybudowany w 1180 r.


Kategoria Do 025 km, Wycieczki

Paprocany z Ewą

  • DST 26.67km
  • Teren 11.00km
  • Czas 01:53
  • VAVG 14.16km/h
  • VMAX 47.09km/h
  • Podjazdy 109m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 21 kwietnia 2025 | dodano: 21.04.2025

Rodzinny wyjazd z żoną na rower. W drugi dzień świąt wielkanocnych nie mieliśmy planów na rodzinne spotkania, więc rano po śniadaniu spakowaliśmy rowery na auta i ruszyliśmy do Tych Wilkowyi, żeby pojeździć na rowerach. Leśnymi ścieżkami rowerowymi dotarliśmy do Tych Żwakowa. Potem trochę ulicami wśród domów jednorodzinnych i znowu lasami do Paprocan nad jezioro. Ponieważ pogoda była ładna, to i ludzi było sporo. Na szczęście nie było większych problemów z jazdą ale obawiam się że popołudniu mogło być gorzej. Okrążyliśmy jezioro i znowu przez Żwaków dojechaliśmy do Wilkowyi. Po drodze podjechaliśmy zobaczyć Browar Obywatelski w Tychach, który znajduje się na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Obecnie znajduje się tam Tichauer Art Gallery z ciekawymi wystawami - były m.in. Pablo Picassa  i Marca Chagala oraz produkuje piwo Tichauera :).


W Lesie między Wilkowyjami a Żwakowem.


Po drodze 


W lesie przed Paprocaniami


Pauza nad jeziorem w Paprocanach.


Na jeziorze wykorzystując dobre warunki pojawiła się pierwsza żaglówka.


Pałacyk myśliwski w Promnicach. Kiedyś restauracja, obecnie remontowany na potrzeby Muzeum Ziemi Pszczyńskiej.


Wejście do Browaru Obywatelskiego. Na Googlach na zdjęciach z 2013 r. można jeszcze zobaczyć, że była tam brama z napisem "Browar Obywatelski - rok założenia 1897" Niestety to już przeszłość.


Tichauer Art Gallery


Zabudowania Browaru Obywatelskiego.


Kategoria Do 050 km, Wycieczki, Wycieczki rodzinne

Tarnowskie Góry (Tarnowitz)

  • DST 73.38km
  • Teren 9.00km
  • Czas 03:18
  • VAVG 22.24km/h
  • VMAX 49.10km/h
  • Podjazdy 509m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 12 kwietnia 2025 | dodano: 13.04.2025

Najpierw szybki wyjazd rowerem do centrum SW pozałatwiać prywatne sprawy, a potem już można było skupić się na przyjemnościach i ruszyć w drogę w stronę Tarnowskich Gór. Trasa okazała się być trasą okrężną, bo wybrałem się przy okazji za Brynicę do Zagłębia tj. pojechałem przez Żabie Doły, Piekary Śląskie i DDR wzdłuż Brynicy, gdzie kładką przerzuconą nad rzeką wyjechałem do Zagłębia konkretnie do Wojkowic. Od kiedy w Piekarach zbudowali asfaltową DDR wzdłuż wału Brynicy to widać, że jazda i spacery samym wałem stały się mniej popularne. Kiedyś była na wale wydeptana i wyjeżdżona ścieżka, teraz trawa odzyskała ten teren dla siebie, a większość ruchu przeniosła się na asfalt. Potem przez Rogoźnik, Świerklaniec i Nakło Śląskiej do Tarnowskich Gór, z krótkimi przerwami na przy zbiorniku Kozłowa Góra na Brynicy i w Parku Świerklanieckim. Jeśli droga do Gór była w zasadzie w całości asfaltem to w czasie powrotu zdecydowałem się na fragmenty terenowe. Nie było źle, bo mimo piątkowych opadów drogi w lesie były suche. Początkowo jeszcze w Tarnowskich Górach pojechałem DDR wzdłuż torów Górnośląskich Kolei Wąskotorowych w stronę Segietu. Myślałem, że asfaltowy odcinek DDR będzie dłuższy, ale niestety skończył się po 1,5 km :( (ale żeby tak do końca nie krytykować długości tej DDR, to w drugą stronę ma jeszcze ok 600 m i prowadzi bezpośrednio do dworca kolejowego).
Dalej po drodze zaczęły się odcinki terenowo-leśne przez rezerwat Segiet, Dąbrowę Miejską aż do Miechowic. Z Miechowic już najkrótszą drogą do domu, z krótkim odcinkiem terenowym przez Park Fazaniec pomiędzy Bobrkiem a Szombierkami i Orzegowem.
Pogoda dziś dopisała i była zgodna z prognozami przekazanymi przez p. Damiana Dąbrowskiego. Jak ruszałem krótko po 10 to było jeszcze pochmurno i chłodno, a potem się wypogodziło i nawet czasami słońce wychodziło zza chmur.


Park w Świerklańcu, scena parkowa, a w oddali Pałac Kawalera


Park w Świerklańcu - miejsce gdzie kiedyś stał pałac hr Henckel von Donnersmarck zwany Małym Wersalem, spalony w 1945 i wyburzony ostatecznie w latach 50.


Świerklaniec - pompa strażacka przy remizie

Tarnowskie Góry - dworzec kolejowy


Tarnowskie Góry


Tarnowskie Góry - rynek z Ratuszem


Tarnowskie Góry - rynek i kościół ewangelicki


Bytom Karb - mural poświęcony Romanowi Kostrzewskiemu liderowi zespołu KAT.


Kategoria Do 100 km, Wycieczki

Orzesze (Orzesche)

  • DST 79.37km
  • Teren 26.00km
  • Czas 03:49
  • VAVG 20.80km/h
  • VMAX 57.31km/h
  • Podjazdy 596m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 29 marca 2025 | dodano: 29.03.2025

Sobotni wyjazd żeby pozaliczać brakujące kwadraty w okolicach Orzesza. Coraz dalej od domu trzeba jeździć :) Tym razem trasa asfaltowo-terenowa :) przez Rudę Ślaską, Mikołów, Orzesze, Gostyń Śląską, Łaziska Górne, z powrotem  do Mikołowa i Rudy Śląskiej. Dziś bardziej po wiejskich drogach, ale bardzo przyjemnych. Pogoda też dzisiaj dopisała, było ok 16*C i wiaterek, który jednak nie przeszkadzał.


Paniowy - drewniany kościół p.w. św. Apostołów Piotra i Pawła z 1757 r.


W lesie między Orzeszem a Gostynią Śląską



W lesie między Orzeszem a Gostynią Śląską


Spotkałem się przez chwilę z Zawiścią (dzielnica Orzesza). Na szczęście Zazdrość (też dzielnica Orzesza) dzisiaj mnie nie spotkała.


Łaziska Górne - Huta Łaziska i Elektrownia Łaziska



Przez pole golfowe w Mikołowie.


Dalej przez pole golfowe w Mikołowie.


Kategoria Do 100 km, Wycieczki

Rybnik Kamień

  • DST 101.15km
  • Teren 20.00km
  • Czas 04:50
  • VAVG 20.93km/h
  • VMAX 48.46km/h
  • Podjazdy 627m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 22 marca 2025 | dodano: 23.03.2025

Wykorzystując słoneczną i dość ciepłą sobotę wyskoczyłem w pozaliczać brakujące kwadraty w okolicach Czerwionki-Leszczyn i Rybnika. Wyjazd krótko po 10. Początkowo, do Ornontowic, trasa głównie asfaltem, potem już mieszana asfaltowo-gruntowa, a na odcinku od Stanowic aż do Rybnika Kamienia prawie wyłącznie drogi leśne. Końcowy odcinek od Rybnika przez Wilczą i Gliwice ponownie w przeważającej części asfaltowy. Na szczęście w lasach nie było za dużo błota i wody, więc jechało się przyjemnie. Ponieważ pogoda dopisała w lesie można było spotkać wiele osób na rowerach, a także spacerowiczów. Przy okazji udało się zrobić drugą "setkę" w tym roku i w efekcie powiększyć kwadrat do 28x28. :) Jeden minus tego wyjazdu to wiatr, który dawał się czasem we znaki


Ornontowice - Staw nad potokiem od Solarni



Dotarłem nawet do Ameryki :)



Willa w Leszczynach w stylu włoskim wybudowana w 1883 r. dla Konrada von Bartelta.



W Przegędzy



Rybnik Kamień - pomnik ku czci uczestników i ofiar Maszu Śmierci. Więźniowie KL Auschwitz szli tędy w styczniu 1945 r.


Kościół pw. św. Mikołaja w Wilczy wybudowany w 1755 r.


Opuszczona i zrujnowana stacja kolei wąskotorowej w Nieborowicach na nieistniejącej linii kolejowej Bytom Karb Wąskotorowy - Markowice Raciborskie. Otwarta w roku 1899, a w 1991 r. została zamknięta. Istnieje szansa, że zostanie zrewitalizowana, bo w 2023 budynki i grunty zostały odkupione przez Gminę Pilchowice od PKP i obecnie trwają prace projektowe.

Relive 'Rybnik Kamień'


Kategoria Do 150 km, Wycieczki

Mikołów (Nikolai O.S.)

  • DST 64.08km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:54
  • VAVG 22.10km/h
  • VMAX 54.86km/h
  • Podjazdy 555m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 16 marca 2025 | dodano: 16.03.2025

Wykorzystując słoneczną, choć chłodną przed południem niedzielę, ruszyłem na kole asfaltami w stronę Mikołowa. Zrezygnowałem dzisiaj z dróg gruntowych i leśnych, bo po czwartkowo-piątkowych deszczach obawiałem się, że będę się topić w błocie, które gdzieniegdzie mogłoby się na mojej drodze znaleźć. Trasa początkowo przez Zgodę, Kochłowice, Starganiec, Zarzecze na rynek do Mikołowa. Po drodze w Zarzeczu na polu między domami spotkałem 2 sarny, były tak blisko, dosłownie parę metrów od drogi, chyba się mnie nie spodziewały. Chciałem im zrobić zdjęcie, ale jak się już zatrzymałem po paru metrach, to popatrzyły na mnie, odwróciły się i weszły w jakieś krzaczory i tyle je widziałem :(.  Po drodze przejechałem obok Kopalni Doświadczalnej Barbara, gdzie GIG przeprowadza wybuchy testowe gazów i pyłów w warunkach bliskich rzeczywistym oraz bada urządzenia dopuszczane do pracy w górnictwie. W Mikołowie na rynku krótka przerwa, a potem dalsza jazda w stronę Bujakowa. Po minięciu DK 81 tzw. "Wiślanki" dojechałem do Mikołowa-Mokre, gdzie jest pole golfowe i Śląski Ogród Botaniczny na Sośniej Górze, który niestety znajduje się na trasie planowanej szybkiej kolei z Ostrawy przez Katowice do CPK. Miejmy nadzieję, że uda się tak wytyczyć trasę, by ominęła sporne tereny w Mikołowie. Z Bujakowa pojechałem do Chudowa, bo nie ma to jak klasyka „Chudów z nudów”. Na tym odcinku załapałem się na pierwszy z dwóch gruntowych odcinków na trasie - odcinek na Kątach obok Serowarni Gertruda była gruntówka z kałużami, ale w sumie przejezdna. W Chudowie kolejna przerwa  przy zamku, a potem dalej do Przyszowic, do pałacu wzniesionego przez rodzinę von Raczek około roku 1815. I znowu kawałek drogami gruntowymi. Na szczęście w obu przypadkach wielkiego błota nie było.
Po odpoczynku i obfotografowaniu pałacu w Przyszowicach ruszyłem przez Makoszowy, do Bielszowic, a potem DDR-ką wzdłuż rudzkiej drogi NS na Karmańskie w Rudzie Południowej i dalej przez Orzegów, Godulę i Lipiny do domu. W Orzegowie wielkie wycinki i spustoszenie w drzewostanie związane z budową kolejnego fragmentu NS-ki. Szkoda tych wszystkich wyciętych drzew.


Zabudowania Kopalni Doświadczalnej Barbara


Rynek i Ratusz w Mikołowie


Rynek w Mikołowie


Serowarnia Gertruda na Kątach w Mikołowie


Zamek Chudów


Pałac w Przyszowicach


Pałac w Przyszowicach - jak widać nie byłem jedynym rowerzystą, który tam dzisiaj trafił.

Relive 'Mikołów'


Kategoria Do 100 km, Wycieczki

Kotlarnia (Jakobswalde)

  • DST 116.10km
  • Teren 37.00km
  • Czas 05:35
  • VAVG 20.79km/h
  • VMAX 40.82km/h
  • Podjazdy 579m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 8 marca 2025 | dodano: 09.03.2025

Pierwsza w tym roku setka. Żal byłoby nie wykorzystać pierwszego tak ciepłego wiosennego weekendu. Wybrałem kierunek zachodni i ruszyłem najpierw asfaltami do Łabęd w Gliwicach, a potem trochę odcinków mieszanych: asfaltowo-terenowych i począwszy od Łączy, przez Starą Kuźnię, Ortowice, Kotlarnię, Tworóg Mały do Leboszowic w zasadzie tylko gruntowymi drogami pożarowymi w lesie. Od Leboszowic znowu powrót na asfalt i jazda w kierunku domu przez Smolnicę, Żernicę, gliwicki Bojków, Przyszowice i Rudę Śląską. W Kotlarni dłuższa pauza pod sklepem na uzupełnienie płynów. Gość w sklepie też się  ucieszył z wiosennej pogody, bo jak zauważył od razu schodzi mu więcej zimnych napoi kupowanych przez pojawiających się na zakupach rowerzystów. W lesie na szczęście sucho, a drogi różne, od równych szutrówek, przez klasyczne drogi gruntowe, po trawy, gdzie chyba jechało się najgorzej. Na szczęście nie było jakiś długich odcinków wysypanych nieubitym tłuczniem, bo tego nie lubię. W sumie cały dzień na rowerze :)



Arena Gliwice



Śluza Łabędy na Kanale Gliwickim


Leśna ścieżka 


Skrzyżowanie dróg pożarowych w Nadleśnictwie Rudziniec



Skrzyżowanie dróg pożarowych w Nadleśnictwie Kędzierzyn


Droga pożarowa Zielona od Starej Kuźni


Stara Kuźnia - dostrzegalnia pożarowa i zabudowania Nadleśnictwa Kędzierzyn


Stara Kuźnia - dostrzegalnia pożarowa i zabudowania Nadleśnictwa Kędzierzyn - z drugiej strony, niestety pod słońce



Stara Kuźnia



Kaplica Magdalenka w Goszczycach



Kaplica Magdalenka w Goszczycach


Kościół pw. św. Michała Archanioła w Żernicy



Kategoria Do 150 km, Wycieczki

Po Rudzie Śląskiej

  • DST 32.75km
  • Czas 01:36
  • VAVG 20.47km/h
  • VMAX 41.98km/h
  • Podjazdy 311m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 23 lutego 2025 | dodano: 23.02.2025

Dopołudniowa pętelka rowerowa głównie po Rudzie Śląskiej. Zaliczone: Kochłowice, Bykowina, Wirek, Bielszowice, Nowy Bytom, Ruda, Chebzie i Godula. Dziś pogoda ciut gorsza niż wczoraj, pełne zachmurzenie i wiatr. Mimo, że termometr pokazywał ok. 4*C, to jednak temperatura odczuwalna był znacznie niższa.


Staw Kalina w Świętochłowicach-Zgodzie przy granicy z Chorzowem Batorym i panorama Zgody.


Witacz z reprodukcją zaginionego witrażu z Karolem Godulą (Karl Godulla) i Johanną Gryzik von Schomberg-Godulla, po mężu hrabiną von Schaffgotsch przy ul. K. Goduli w Rudzie Śl. Goduli.


Kategoria Do 050 km, Wycieczki

Wieszowa (Wieschowa, Randsdorf)

  • DST 58.95km
  • Teren 14.00km
  • Czas 03:06
  • VAVG 19.02km/h
  • VMAX 38.95km/h
  • Podjazdy 399m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 22 lutego 2025 | dodano: 22.02.2025

Wykorzystując słoneczną pogodę i temperaturę lekko "na plusie" wyskoczyłem na, jak na razie, najdłuższą w tym roku wycieczkę rowerową. Tym razem pognało mnie na północny-zachód do Wieszowej. Przy okazji udało się zrobić parę kilometrów off-roadu. Warunki na drogach gruntowych w lesie, na polach czy też na drodze technicznej wzdłuż A1 były różne: najczęściej było sucho, ale zdarzały się jeszcze miejsca pokryte śniegiem (choć rzadko, w miejscach zacienionych) i bardzo mokre, błotniste, czego efekt był szczególnie widoczny na rowerze. Przez Biskupice, Maciejów dojechałem do Grzybowic, gdzie zrobiłem rundkę po Geoparku, a potem były dłuższy odcinek wzdłuż A1 i lasem do Wieszowy. Po minięciu Wieszowy i dojechaniu do drogi prowadzącej z Kamieńca do Szałszy zawróciłem w stronę domu i przez Szałszę i wzdłuż autostrady dojechałem do Maciejowa w Zabrzu. Stamtąd zaczęła się już wyłącznie jazda ulicami przez centrum Zabrza, Rudę Śląską i Lipiny do Chropaczowa.


Kolonia robotnicza Szczęść Boże (Glückauf) w Rudzie Ślaskiej przy ul. Szczęść Boże. Wybudowana w XIX w. przez hrabiów von Ballestrem z Pławniowic. Przydała by się tym budynkom odrobina rewitalizacji i oczyszczenie z tych warstw farby, którymi je w PRL pomalowano.


Budynek polskiego urzędu celnego istniejącego do 1939 r. na historycznej granicy polsko-niemieckiej na przejściu granicznym Ruda (PL) - Biskupice (D)



Zabrze Mikulczyce - pola wzdłuż Ddr.


W lesie w okolicach Wieszowy.


Takie zaśnieżone fragmenty drogi też się zdarzały.



Kategoria Do 100 km, Wycieczki