Okolice Mikołeski off road
-
DST
54.21km
-
Teren
27.00km
-
Czas
02:25
-
VAVG
22.43km/h
-
VMAX
57.45km/h
-
Podjazdy
153m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dawno nie miałem tak, żeby w jeden dzień zrobić dwie wycieczki rowerowe. Ale dziś się tak zdarzyło : rano do lasu, a popołudnie z żoną do Kończyc na lody. Wyjazd poranny totalnie wycieczkowy: samochodem do Żyglina a potem do Miasteczka Śląskiego. Początek w Miasteczku po kocich łbach ale dalej już przeważnie leśnymi szutrami przez Mikołeskę, Nową Wieś Tworoską, Tworóg, znowu Mikołeskę, Kalety i Zyglinek. W sumie udało się zaplanować rasę, która prowadziła w większości po świetnych, równych szutrach, co mnie bardzo zdziwiło, bałem się, że będzie dużo wysypanego kamienia do utwardzenia leśnych dróg, ale było super. Chyba z okazji długiego weekendu dwie główne drogi 907 z Tworoga i 908 z Kalet do Żyglinka z umiarkowanym ruchem, a kierowcy też nie wyprzedzali na styk :)
Żyglin historyczny, pruski punkt określający wysokość nad poziomem morza.
W lesie w okolicy Mikołeski
Kalety - Zielony Zakątek Śląska - ścieżka edukacyjna dla grzybiarzy
Kalety aleja dębowa prowadząca wzdłuż Małej Panwi
Kalety - Gmina Przyjazna Rowerzystom - stanica rowerowa
Kalety Truszczyca
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
Do Bytomia
-
DST
26.63km
-
Teren
9.00km
-
Czas
01:12
-
VAVG
22.19km/h
-
VMAX
58.03km/h
-
Podjazdy
174m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miało być tylko zakupowo - do Selgrosa w Bytomiu, ale zrobiło się bardziej turystycznie :). Ponieważ jutro raczej nie ma szans na jakikolwiek wyjazd rowerowy, więc trzeba było "łapać chwilę" i zrobić przy okazji parę kilometrów dla kondycji. Przez Żabie Doły pojechałem na Rozbark zobaczyć nowy mural przy siedzibie Stowarzyszenia Miłośników Rozbarku, poświęcony górnikom i kopalni Heinitz, która znajdowała się w Rozbarku. Potem jeszcze do centrum Bytomia żeby przejechać przez świeżo wyremontowaną ulicę Dworcową i przez Szombierki, Dolinę Bytomki i Ajskę do domu.
Doś dziś Strava wariowała, gubiła sygnał i strasznie dziwny ślad zapisała. Ale to nie jest przecież problemem.
Bytom Rozbark - mural na siedzibie Stowarzyszenia Miłośników Rozbarku.
Bytom Rozbark - mural na siedzibie Stowarzyszenia Miłośników Rozbarku.
Bytom - pl. Sobieskiego (poprzednio pl. Ernsta Thälmanna, Moltkeplatz) z siedzibą Muzeum Górnośląskiego (przed wojną Oberschlesisches Landesmuseum).
Bytom - pl. Sobieskiego przedwojenna skrzynka Telefunkena.
Bytom ul. Dworcowa w tle budynek dworca kolejowego a z tylu szyby Ewa i Krystyna
Kategoria Do 050 km, Transport, Wycieczki
Do Chorzowa
-
DST
26.49km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:18
-
VAVG
20.38km/h
-
VMAX
56.17km/h
-
Podjazdy
228m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pozałatwiać parę spraw w Chorzowie i przy okazji zrobić drobne zakupy przed wyjazdem dziecka na wakacje. Dobrze, że pogoda się poprawiła przynajmniej można wyjść z domu i spędzić trochę czasu na powietrzu.
Kamienica przy pl. Hutników
Przebudowa linii kolejowej 131 w Chorzowie Mieście. Zlikwidowano przejazd kolejowy ze szlabanami w ciągu ul. Strzelców Bytomskich i zbudowano nowe przejście pod torami a przy okazji wybudowano wejście na peron nowej stacji Chorzów Uniwersytet.
Kategoria Do 050 km, Transport
Michałkowice
-
DST
19.73km
-
Czas
00:53
-
VAVG
22.34km/h
-
VMAX
38.62km/h
-
Podjazdy
116m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria Do 025 km, Transport
DBD 4/2023
-
DST
34.23km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:40
-
VAVG
20.54km/h
-
VMAX
45.21km/h
-
Podjazdy
285m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po pocztę do biura do Katowic a przy okazji załatwione zakupy w piekarni w Lipinach i pralnia na AKS w Chorzowie + rundka po Parku Śląskim.
A po przyjeździe do domu, przy kolacji, Szyb Gigant byłej KWK „Rokitnica” w Zabrzu na Os. Młodego Górnika (wcześniej Castellengo, a później „Pstrowski”) po zachodzie słońca. Fotka niestety z ręki na max. zoomie, ale statyw był zbyt głęboko schowany.
Kategoria Do 050 km, Transport
Na AKS
-
DST
21.54km
-
Czas
01:07
-
VAVG
19.29km/h
-
VMAX
40.95km/h
-
Podjazdy
190m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jeszcze wieczorne parę kilometrów do pralni w centrum handlowym AKS. Potem na krótką pętelkę do Paku Ślaskiego. Myślałem, że może uda się zobaczyć jak idą przygotowania do jutrzejszego koncertu Rammstein, ale poza kilkunastoma ciężarówkami stojącymi wokół Stadionu Śląskiego i wszechobecnymi płotkami nic nie było widać. 
Chorzów (Królewska Huta) budynek poczty i przebudowali linii kolejowej 131 Chorzów Batory - Tczew i stacji Chorzów Miasto.
Kategoria Do 025 km, Transport
Żelazny Szlak Rowerowy
-
DST
42.09km
-
Czas
02:34
-
VAVG
16.40km/h
-
VMAX
55.12km/h
-
Podjazdy
164m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wybraliśmy się dziś z żoną do Godowa żeby przejechać Żelazny Szlak Rowerowy. A w zasadzie wyszła nam wariacja szlaku, bo Żelaznym Szlakiem przejechaliśmy tylko po polskiej stronie. Będąc już w Czechach dokonaliśmy małej modyfikacji trasy i w Petrovicach u Karvine zamiast prosto Żelaznym Szlakiem Rowerowym pojechaliśmy czeską drogą rowerową w kierunku rzeki Olzy i elektrowni Detmarovice. Z Olzą spotkaliśmy się bardzo szybko, bo już po minięciu wsi Zavada trasa zaczęła prowadzić wzdłuż rzeki. Od Koukelnej było jeszcze lepiej, bo wjechaliśmy na drogę rowerową poprowadzoną wałami rzeki Olzy i aż do dzielnicy Karviny Lazne Darkov przejechaliśmy wałami w towarzystwie innych rowerzystów, choć tłumów nie było. W Karvinie krótkie zwiedzanie rynku, a w zasadzie Masarykovo'ego namesti, przerwa na lody i dalsza jazda już szlakiem do Polski do Zebrzydowic. W Zebrzydowicach wjechaliśmy na fragment Żelaznego Szlaku biegnący śladem zlikwidowanej linii kolejowej łączącej w przeszłości Zebrzydowice i Wodzisław Śl., która biegła przez Jastrzębie Zdrój i Godów. Niestety szlak się kończy w Godowie. W czasie jazdy spotkała nas tylko jedna niespodzianka - w Jastrzębiu Zdroju są prowadzone jakieś prace budowlane na trasie szlaku i trzeba było jechać objazdem przez miasto. Ale podsumowując, trasa bardzo przyjemna, w miarę płaska, bez wielkich podjazdów.
Pogoda nam dopisała, przez większość jazdy było pochmurno, choć słońce się często przebijało przez chmury, ale na szczęście nie było zbyt ciepło.
Nad Olzą
Na trasie wzdłuż Olzy
Nad Olzą
Lazne Darkov i zabytkowy most Darkowski
Zwierzęta muszą być. Karvina Park Bożeny Nemcovej.
Karvina Frysztat okolice rynku - kościół pw. Podwyższenia krzyża świętego i postument poświęcony św. Patrykowi.
Karvina Frysztat rynek (Masarykovo namesti). 
Karvina - pałac rodu Larisch-Mönich, kościół pw. Podwyższenia krzyża świętego i czeska poczta.
Żelazny Szlak Rowerowy
Żelazny Szlak Rowerowy
Żelazny Szlak Rowerowy
Żelazny Szlak Rowerowy Zielony Most - most nad Szotkówką
I już w Godowie. Za drzewami Olza i kominy czeskiej elektrowni w Detamarovicach.
Kategoria Do 050 km, Wycieczki
Po SW
-
DST
17.01km
-
Teren
4.00km
-
Czas
00:58
-
VAVG
17.60km/h
-
VMAX
41.53km/h
-
Podjazdy
126m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Lokalnie, transportowo po SW, bankomat, piekarnia i z pieczywem do centrum. Przy okazji sprawdzenie jak są czynne kwiaciarnie w okresie wakacyjnym, bo muszę jutro zamówić kwiaty.
Łabędzie na Amelungu
Kategoria Do 025 km, Transport
Paniówki
-
DST
49.75km
-
Teren
6.00km
-
Czas
02:12
-
VAVG
22.61km/h
-
Podjazdy
321m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dzisiaj w planie był popołudniowy wyjazd samochodem do Miasteczka Śląskiego i ok. 60 km rundka po tamtejszych lasach, ale że południowa drzemka trochę mi się przedłużyła to już nie było szans na realizację tych planów. Tak powstał plan B - wyjazd do Chudowa. W tym roku tam jeszcze nie byłem, a jak mówią rowerzyści nie ma to jak Chudów z nudów. W każdym razie w czasie jazdy nudy nie było. Niestety trochę się pogubiłem w Makoszowach na Piosku - zamiast w kierunku Przyszowic pojechałem z powrotem w kierunku Rudy Śląskiej, a potem jeszcze dodatkowo okazało się, że droga do Chudowa w jest w remoncie. Chciałem co prawda się przebijać tą drogą, mimo widocznych znaków w tym zakazu wjazdu, ale jadący z przeciwka rowerzysta poinformował mnie, że cała droga do Chudowa jest rozkopana i nie warto się nią pchać. Musiałem zawrócić i kawałek podjechać DK 44. Nie lubię jeździć krajówkami z uwagi na duży ruch, ale dzisiaj przy sobocie było dość znośnie, a poza tym na całym tym odcinku było wydzielone asfaltowe pobocze, po którym jechało się wygodnie i co ważniejsze bezpiecznie. W każdym razie po jakimś czasie udało się uciec na drogi lokalne i przez Paniówki dojechałem do Chudowa. W Chudowie krótka przerwa, a potem dalsza jazda do Mikołowa Borowej Wsi na lody. Wyczytałem gdzieś, że jest tam fajna miejscówka, więc chciałem to sprawdzić żeby podjechać tam rodzinnie. Kilka rodzajów lodów, ciastka, napoje, kawa, ławeczki i stoliki, ceny przystępne, warto wpaść i połasuchować. Z Borowej Wsi ruszyłem już w kierunku domu w miarę najkrótszą drogą, najpierw lasem do Halemby, potem asfaltem do Wirku i wzdłuż Kochłówki do Bykowiny. Na koniec został mi podjazd ul Tunkla na Zgodę i przez Piaśniki wróciłem do domu. Jak na spontaniczny plan B to jestem zadowolony, choć po 7 zwłaszcza w lesie i wzdłuż rzeki było dość chłodno i wiał nieprzyjemny wiatr.
Fajna kapliczka, choć tło trochę średnie :)
Zamek w Chudowie
Borowa Wieś przerwa na lody
Kochłowice - rozlewisko w Dolinie Kochłówki
Kategoria Do 050 km, Wycieczki
S0-SW 2
-
DST
42.10km
-
Teren
21.00km
-
Czas
02:04
-
VAVG
20.37km/h
-
Podjazdy
269m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Powrót do domu z pracy bardziej okrężnie, turystycznie i grawelowo, po drogach gruntowych i byłych linach kolejowych. Niektóre jeszcze pokryte resztkami tłucznia, ale da się przejechać bez problemu. Wystartowałem spod firmy na Borze krótko po 16 i przez Dębową Górę, Szabelnię i pojechałem na Hubertusy. Zrobiłem niepełna pętlę wokół Hubertusa 3 i przejechałem na drugą stronę Brynicy, wzdłuż której przez Stawiki dojechałem do Parku Tysiąclecia w Sosnowcu Milowicach. Potem już Czeladź i hałda Hieronim, na której się trochę pogubiłem i Siemianowice, okolice Parku Pszczelnik, bażantarni i cmentarza wojennego żołnierzy niemieckich z lat 1939-1945. Przez Michałkowice i Maciejkowice dojechałem na Żabie Doły, skąd śladem zwiniętych torów po kolei wąskotorowej ruszyłem w kierunku Rozbarku w Bytomiu. W tym momencie można powiedzieć że zacząłem się oddalać od domu, ale w Rozbarku zawróciłem, wjechałem na kolejne zwinięte tory, tym razem po kolei piaskowej i ruszyłem w stronę Łagiewnik. Po drodze wpadłem na pomysł, że przejadę przez Dolinę Bytomki co skutkowało nieplanowaną wizytą w Szombierkach, gdzie dostałem pytanie o planowany czas mojego powrotu do domu. Dlatego też szybko przez Godulę i Lipiny ruszyłem w stronę domu, gdzie czekał już na mnie obiad.
Na Hubertusach
Hubertus 2
Park Tysiąclecia w Sosnowcu Milowicach
I dalej Park Tysiąclecia
Hałda Hieronim, tu się pomyliłem i zjechałem na dół. Potem trzeba było wpychać z powrotem po kamieniach koło na górę .
Siemianowice - Cmentarz żołnierzy niemieckich poległych w czasie II WŚ.
Żabie Doły
Kategoria Do 050 km, Wycieczki















