Do 100 km
| Dystans całkowity: | 10873.21 km (w terenie 2464.00 km; 22.66%) |
| Czas w ruchu: | 541:44 |
| Średnia prędkość: | 20.07 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 81.75 km/h |
| Suma podjazdów: | 70090 m |
| Liczba aktywności: | 166 |
| Średnio na aktywność: | 65.50 km i 3h 15m |
| Więcej statystyk | |
Podlesie Most nad Mleczną
-
DST
52.09km
-
Teren
21.00km
-
Czas
02:41
-
VAVG
19.41km/h
-
VMAX
41.23km/h
-
Podjazdy
379m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejny dzień majówki i kolejny dzień na rowerze. Tym razem kierunek południowy - do Katowic Podlesia zobaczyć odnowiony most nad rzeka Mleczną. Ale najpierw po SW od apteki do apteki. Po zamówieniu lekarstw zaczynamy prawdziwą wycieczkę przez Chorzów Batory na Brynów pod Kopalnię Wujek. Odcinek od ul. Kolmanna do Brynowa to przyjemna jazda lasem. Pod kopalnią przy pomniku wydarzeń z grudnia 1981 r, chwila przerwy i dalej przez Brynów do lasu w okolicy Kolonii św. Huberta. Tam wjeżdżam na czerwony szklak rowerowy, który prowadzi mnie w zasadzie wyłącznie lasami przez Kostuchnę aż do samego Podlesia, do samego mostu nad rzeką Mleczną. Po krótkiej przerwie zaczynam powrót, przez Podlesie początkowo zwykłymi drogami, ale na szczęście dość spokojnymi, a potem znowu lasem do Zarzecza i dalej przez Starganiec do Kochłowic. Przed Zarzeczem w lesie zaskoczyło mnie stado saren. Było ich chyba z 10, przebiegły przede mną tak 20 m i zniknęły zanim zdążyłem wyjąć z torby telefon. Na koniec tylko podjazd pod górkę Kochłowicką i przez Zgodę, Magierę i Piaśniki dojeżdżam do domu.
Warto było się wybrać do lasu, bo i pogoda dopisała, a dodatkowo w lesie przyjemnie cicho, było słychać tylko moje opony na szutrze i śpiewające ptaki.
Przystanek Katowice Brynów i kopalnia Wujek z charakterystyczną wieżą wyciągową szybu Lechia
Pomnik poległych górników KWK „Wujek”
W lesie na czerwonym szlaku rowerowym
Zabytkowy most nad Mleczną w Katowicach Podlesiu. Wybudowany około 1898 r.
Leśne "ostępy" między Zarzeczem a Stargańcem.
Starganiec - kiedyś popularne kąpielisko a teraz miejsce odwiedzane głównie przez spacerowiczów i rowerzystów.
Relive 'Podlesie'
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
Tarnowskie Góry i okolice
-
DST
78.44km
-
Teren
26.50km
-
Czas
03:53
-
VAVG
20.20km/h
-
VMAX
40.51km/h
-
Podjazdy
572m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przyszła majówka i w końcu dzisiaj udało się zrobić jakiś dłuższy wyjazd na kole i to nie transportowy tylko rekreacyjny. Zaczęło się źle, bo na Goduli po przejechaniu może 2 kilometrów, najechałem na jakieś rozbite szkło i po chwili musiałem kleić dętkę. Ale potem już na szczęście było OK. Przez Szombierki i Karb wzdłuż kolei wąskotorowej do Dąbrowy Miejskiej a potem dalej przez Blachówkę i rezerwat Segiet dojechałem do Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach. Było dość sporo ludzi, jak to w majówkę, ale tym razem moim celem nie były podziemia, a jedynie Skansen Maszyn Parowych znajdujący się na terenie kopalni. Kopalnia w lipcu 2017 r. została wpisana
na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, znajduje się też na Szlaku Zabytków Techniki Województwa
Śląskiego i na Europejskim Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego.
Wieże szybowe zlikwidowanej kopalni Centrum w Bytomiu. Szyb Staszic i Rejtan
Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach
Parowa, bębnowa maszyna wyciągowa. W przeszłości obsługiwała szyb Maria KWK Matylda w Lipinach. Wyprodukowana w 1887 r.
Parowa maszyna wyciągowa typu Koeppe. W przeszłości obsługiwała szyb Józef KWK Matylda w Lipinach. Wyprodukowana w 1883 r.
Parowa maszyna wyciągowa typu Koeppe. W przeszłości obsługiwała Ruch Pole Poremba KWK Zabrze-Bielszowice. Wyprodukowana w 1907 r. a zmodernizowana w 1925 r. przez Hutę Donnersmarcka w Zabrzu.
Kolekcja parowozów
Walec drogowy parowy wybudowany w 1928 r. przez Zakłady Cegielskiego.
Kamienie graniczne pola górniczego Paul Francesco w Górnikach Rokitnicy z 1839 r. i Isabela w Nowych Reptach z 1844 r.
Kamienie graniczne pola górniczego Bally Castle w Suchej Górze i Miechowicach z 1845 r. i Erica w Starych Tarnowicach Reptach z 1853 r.
Postument z pomnika Wilhelma I ufundowany w 1897 przez miasto pi powiat Tarnowskie Góry.
Potem przez rynek w Tarnowskich Górach, Sowice do Strzybnicy i dalej lasami i polami do Zbrosławic. Nawierzchnie różne od gruntowych przez trawiaste i w końcu kamienne z wysypanego i czasem nie ubitego tłucznia. Dalej już głównie asfaltami przez Boniowice, Wieszową i Rokitnicę do Biskupic i dalej do domu.
Takie niespodzianki też się zdarzały.
W lesie między Strzybnicą a Hebziem (Wilkowice).
W lesie między Strzybnicą a Hebziem (Wilkowice).
Pogoda dopisała i przy okazji udało się zdobyć parę brakujących kwadratów
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
Pyskowice - w poszukiwaniu brakujacych kwadratów
-
DST
65.61km
-
Teren
13.00km
-
Czas
03:43
-
VAVG
17.65km/h
-
VMAX
36.35km/h
-
Podjazdy
448m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
W zeszłym roku zacząłem
kolekcjonować kwadraty i po ściągnięciu wszystkich aktywności
okazało się, że mam parę pojedynczych dziur w mojej mapce
obejmującej wschodnią cześć Górnego Śląska i Zagłębie. Zaplanowałem sobie trasę, że część
z nich pokryć, co wiązało się z koniecznością przejechania
przez lasy i pola, a pogoda nie do końca była odpowiednia.
Potwierdziło się to już w Zabrzu Grzybowicach, gdzie niebieski tzw
„Zabrzańskim Szlak Rowerowy” pokierował mnie na ślad byłej
linii kolejowej. Niestety warunki były „ciut” błotniste, bo
wraz z likwidacją linii usunięto podsypkę i trasę wyrównano
ziemią, więc była gruntowa i miękka, apotem się okazało się
jeszzcze, że obok biegnie nowa asfaltowa DDR. Przy pierwszej
nadarzającej się okazji uciekłem na DDR. Potem jeszcze
gruntowo-leśne i polne odcinki w Ziemięcicach, Przezchlebiu,
Zawadzie między Świętoszowicami a Grzybowicami dopełniły
ubłocenia. Choć wiele odcinków leśnych i polnych była bardzo
przyjemna, szczególnie w okolicach zalewu w Czechowicach
Poza tym albo forma jeszcze nie taka
jak powinna, albo to już starość mnie dopada, bo pod koniec trasy
zaczęły mnie łapać skurcze. Wolałbym, żeby to było to pierwsze
czyli brak formy, którą można wypracować.

Ścieżka między Godulą a Rudą w Rudzie Śląskiej.
Nadszybie i wieża szybowa szybu Franciszek kopalni Wawel (Wolfgang). Co roku wygląda gorzej jeszcze parę lat a wszystko się zawali
Zabudowania byłej kopalni Wawel (Wolfgang) z końca XIX w. - budynek remizy straży pożarnej.
Budynek urzędu celnego na byłej granicy PL-DE (przejście graniczne Ruda - Biskupitz (Biskupice) w latach 1922-193
Szyb Tadeusz (Guido) kopalni Ludwik (Ludwigsglück) w Zabrzu Biskupicach
Nieużywane wiadukty kolejowe w Ziemięcicach
Ścieżka w Lesie Łabędzkim między Przezchlebiem a Czechowicacmi (Gliwice).
Pola w Zawadzie - ten odcinek był jednym z gorszych w czasie całej trasy. Głębokie rozmoczone koleiny, którymi spływała z góry woda. Czasem jechać się nie dało i trzeba było prowadzić rower.
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
Wzdłuż A1 + Leśno rajza
-
DST
84.78km
-
Teren
40.00km
-
Czas
04:21
-
VAVG
19.49km/h
-
VMAX
46.84km/h
-
Podjazdy
512m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś do Woźnik wzdłuż A1. Trasa zaplanowana na mapy.cz. Najpierw jednak przez Żabie Doły, Brzeziny do Bobrownik, gdzie dotarłem w pobliże autostrady. Potem już drogami technologicznymi o różnej nawierzchni do celu czyli do Woźnik. Nawierzchnia była różna gruntowa, szutrowa,a czasem i z luźnego klińca (na szczęście rzadko) i czasem asfaltowa na odcinku od Dobieszowic do Pyrzowic, z tym, że na części trasy asfalt w dużej części zniknął i jechało się po w miarę równej podbudowie. na odcinku między Dobieszowicami a Celinami noga musi dobrze podawać bo autostrada biegnie w wykopie a wzdłuż niej jest parę dość ostrych i długich podjazdów a przy okazji i zjazdów. Trzeba jednak przyznać, że jak się jedzie wzdłuż autostrady i nie ma żadnych ekranów to jest strasznie głośno, co wpływa niekorzystnie na wrażenia z jazdy. Niemniej jednak z przyszłym roku będzie trzeba spróbowac pocisnąc dalej w stronę Częstochowy.
Powrót z Woźnik też lasami i w dużej części drogami gruntowymi i szutrem szlakiem Leśnej Rajzy przez Zieloną, Kolonię Woźnicką i Brynicę aż w okolice Świerklańca. Ze Świerklańca wzdłuż zbiornika w Kozłowej Górze, szlakiem przez Las Dioblina do Piekar i dalej do Bytomia i Chropaczowa. Plan zrealizowany w 100%, pogoda dopisała, było słonecznie ok 10 stopni, choć czasami trochę niestety wiało i z reguły był to mordewind.
Dobieszowice wiadukt nad A1 - po lewej stronie technologiczna droga gruntowa i pierwszy podjazd, podjazdów było jeszcze ze 2 na odcinku do Celin i to zdecydowanie dłuższych i wyższych niż ten.
Widok w stronę Rogoźnika
Siemonia - kościół pw. Wszystkich Świętych
A teraz w dół a potem znowu w górę
Lotnisko w Pyrzowicach i wieża kontroli lotów
Brynica w Ożarowicach widok w stronę Świerklańca
A na moście natknąłem się na znane mi oznaczenie Drogi św. Jakuba prowadzącej do Santiago de Compostela, zwanej również Via Regia czyli Droga Królewska.
Brynica w Ożarowicach widok w stronę źródła.
Gdzieś w lesie przed Woźnikami.

Woźniki - wieża obserwacyjna na Coglowej Górze (365 mnpm)
Mala Panew widok w kierunku źródła
Mostek na Małej Panwi w okolicach Zielonej w Kaletach
Staw pałacowy w Świerklańcu. Na drugim brzegu stał pałac rodziny Henckel von Donnersmarck zwany Małym Wersalem, ale w 1945 r. został splądrowany i podpalony, a w 1962 r. wysadzony przez komunistów z Ziętkiem na czele. Mógł zostać odbudowany ale miał pecha bo był poniemiecki i antyniemiecka fobia Ziętka doprowadziła do jego ostatecznego zniszczenia. Brama do pałacu znajduje się w obecnym Parku Śląskim i jest bramą do ZOO, a rzeźby lwów są w Zabrzu przy parku Pileckiego.
Rzeźba Foki a w zasadzie fontanna stała przed frontem pałacu.
Zalew Kozłowa Góra w Świerklańcu
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
Gminy wokół Częstochowy
-
DST
85.76km
-
Teren
15.00km
-
Czas
04:35
-
VAVG
18.71km/h
-
VMAX
48.24km/h
-
Podjazdy
515m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Cel wyjazdu był jeden zaliczyć jak najwięcej gmin wokół Częstochowy. Plan udany bo efektem było zaliczenie 10 nowych gmin. Jedyny minus, że na trasie nie było jakiś szczególnych atrakcji widokowych, choć innego typu atrakcji się znalazło w tym: parę kilometrów polnych dróg porośniętych trawą lub z piachu oraz szukanie ścieżki w chaszczach pomiędzy Bargłami a Łyścem. Nie dosyć, że wyznaczona przeze mnie trasa prowadziła przez jakieś podmokłe tereny, to jak się już w końcu skończyły, to okazało się że dalej mam jechać przez jakieś trawy, krzewy i między gęsto porośnięte drzewa, gdzie oczywiście żadnej ścieżki nie było widać (w ogóle nie było widać, żeby tam ktokolwiek kiedykolwiek chodził). Nie zostało mi nic innego jak wrócić w okolicę ambony myśliwskiej i poszukać innej drogi. Na szczęście się udało, bo wracać mi się nie chciało. I tak w końcu dotarłem do Poraju, gdzie jak się okazało 5 minut wcześniej odjechał mi pociąg w kierunku domu. Przede mną była godzina czekania na następny. W każdym razie parę razy krążąc wjechałem i wyjechałem w granice miasta Częstochowy i trzy razy przejeżdżałem nad Wartą. Dodatkowy plus to piękna jesienna pogoda, choć czasem wiatr mógłby wiać słabiej.
Częstochowa Jasna Góra widok z Alei Najświętszej Maryi Panny
Jasna Góra

Resztki wapiennika
Ślad trasy:
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
Do Opawy/Nach Troppau
-
DST
78.03km
-
Teren
17.00km
-
Czas
04:10
-
VAVG
18.73km/h
-
VMAX
41.40km/h
-
Podjazdy
571m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rajza do Opawy na Czeskim Śląsku. Tym razem w 3 osobowej ekipie: jo, Jeq i Albert. Wystartowaliśmy z Raciborza i kierowaliśmy się przez Krzanowice w kierunku granicy z Czechami i dalej w stronę miasta Kravaře, które był pierwszym etapem naszej rajzy. W Kravařach w parku z polem golfowym znajduje się piękny barokowy pałac i tak zrobiliśmy sobie dłuższy odpoczynek. 
Rynek w Krzanowicach
Pałac w Kravařach
Po przerwie ruszyliśmy dalej czeskimi ścieżkami rowerowymi do Opawy, która była głównym celem naszej wycieczki na kołach. W zasadzie cała trasa z Kravaře do Opawy była biegła trasą rowerową, na początku była to szutrowa ścieżka, a potem asfalt. Po drodze przejechaliśmy przez Velké Hoštice, gdzie znajduje się barokowy pałac oraz kościół pw. św. Jana Chrzciciela.
Velké Hoštice św. Jan Nepomucen (Nepomuk)
Velké Hoštice pałac
Dalsza droga do Opawy od Malych Hoštic biegła wzdłuż rzeki Opawy. W Opawie zwiedzanie miasta na kołach i konsumpcja, a potem powrót w kierunku Raciborza
Opava - park Janáčkovy sady i budynek archiwum
Opava - Dolní náměstí
Opava "robaczek"
Takie widoki tylko w Opawie - Škoda 706 RTO z przyczepą
Opava Horní náměstí - Slezské divadlo (Teatr Śląski) i Konkatedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Opawie
Opava - Radnice (Urząd Miasta)
Na powrocie trzy razy przekraczaliśmy granice polsko-czeską, pierwszy raz między Hněvošicami a Ściborzycami Wielkimi w woj. opolskim, po chwili byliśmy zwów w Czechach a po minięciu Sudic dojechaliśmy do granicy w Pietraszynie. Przed granicą, w Sudicac,h na postumencie stoi czołg T-34, postawiony na pamiątkę "wyzwolenia" spot okupacji przez armie sowiecką. Stąd już było niedaleko do Raciborza i żeby jeszcze trochę wydłużyć jazdę pojechaliśmy na około przez Piertowice Wielkie.
Sudice - czołg
Dzisiejsza trasa:
I znowu 3 nowe gminy zaliczone. W sumie już 257.
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
SO-SBE
-
DST
50.81km
-
Teren
18.00km
-
Czas
02:31
-
VAVG
20.19km/h
-
VMAX
39.24km/h
-
Podjazdy
156m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rajza po pracy. Przez Sosnowiec do Dąbrowy Górniczej na Pogorie. Po objechaniu wszystkich 4 Pogorii wzdłuż Przemszy do Będzina na pociąg.
Przepust pod linią kolejową 62 Sosnowiec Główny - Tunel. Wyprostowanym się pod nim nie przejdzie.
Zbiornik Pogoria 1
Zbiornik Pogoria 4 (Kuźnica Warężyńska)
Zamek Królewski w Będzinie, wzniesiony przez króla Kazimierza III Wielkiego
Będzin plac przed dworcem kolejowym
Stacja Będzin Miasto
Budynek dworca kolejowego Będzin Miasto. Wybudowany w 1931 modernistyczny budynek według projektu Edgara Norwertha.
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
D7 - Międzyzdroje
-
DST
65.89km
-
Teren
28.50km
-
Czas
03:14
-
VAVG
20.38km/h
-
VMAX
48.24km/h
-
Podjazdy
288m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Znowu wczesnoporanny wyjazd. Start o 5:13 z Zastania. W planie są Międzydroje trasą już przeze mnie częściowo przejechaną przez Kołczewo, Domysłów i Warnowo. Z Warnowa do Międzyzdrojów szlakiem zielonym "Drogą Żubrową" przez Woliński Park Narodowy. Szlak kończy się obok Żubrowiska - pokazowej zagrody żubrów. 
Okolice Warnowa
Pokazowa zagroda żubrów - Żubrowisko
W Międzyzdrojach postanowiłem pojechać dalej w stronę Świnoujścia i nawet udało mi się dojechać do Łunowa drogą gruntową. W Łunowie zaczęło delikatnie padać, więc zdecydowałem się zawrócić w stronę Międzyzdrojów. Ponieważ końcówka drogi gruntowej którą przyjechałem do Łunowa była trochę piaszczysta do Międzyzdrojów pojechałem asfaltem poboczem DK3. Pobocze było szerokie na ok 1,5m więc auta mijały mnie w bezpiecznej odległości.
W Międzyzdrojach przejazdu pustą o poranku promenadą do Alei Gwiazd i start w dalszą drogę powrotną. Przy okazji fajny podjazd w kierunku Żubrowiska. 
Międzyzdroje - molo przy promenadzie
Międzyzdroje - Aleja Gwiazd
Powrót tak samo Drogą Żubrową do Warnowa i dalej przez Kołczewo, Chynowo i Rykowo do Ładzina do sklepiku po świeże pieczywo na śniadanie (dochodziła 9 więc akurat zbliżała się pora śniadania) i do Zastania.
Kołczewo herb na skwerku przy kościele
Ekspozycja historycznych zdjęć Kolczewa na skwerze przy kościele.
Jeśli chodzi o zaliczanie gmin to można rzec plan na urlop został wykonany w 100%, gdyż udało sie zaliczyć także gminę Świnoujście. W efekcie po urlopie mam zaliczone 244 gminy w PL.
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
D3-Dookoła Zalewu Kamieńskiego
-
DST
65.26km
-
Teren
3.00km
-
Czas
03:03
-
VAVG
21.40km/h
-
VMAX
32.76km/h
-
Podjazdy
127m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd do Wolina i dalej przez Kamień Pomorski dookoła Zalewu Kamieńskiego. Początkowo DDR-ką z Zastania do Unina, ale ponieważ droga zrobiona jest z kostki i to w dodatku frezowanej i im dalej od Zastania tym jej stan gorszy (coraz bardziej zarasta od krawędzi a i w środku pojawiają się małe kępki traw). Dlatego w pewnym momencie zdecydowałem się na zjechanie na drogę na równiutki asfalt. Ponieważ było krótko po 5 rano ruch był niewielki i jechało się bardzo przyjemnie. Dodatkowo DDR-ka kończyła się w Uninie i dalej w kierunku Wolina i tak trzeba było jechać główną drogą.
Start w Zastaniu
Głaz Haralda Sinobrodowego
Dojechałem do Wolina, objechałem miejscowość, poczytałem historię króla Danii z X w Haralda Sinozębego, który według podań w Wolinie dokonał swego żywota i pojechałem dalej asfaltami przez wioski położone przy zalewie w kierunku Kamienia Pomorskiego.
Wolin
Głaz Haralda Sinozębego

Panorama Wolina z mostu na Dźwinie
Spichlerze nad Dźwiną
Sibin kamienno-ceglany kościół pochodzący z XV/XVI w., zniszczony przez wojska sowieckie w czasie walk na Pomorzu Tylnym (Hinterpommern, obecnie Pomorze Zachodnie) w 1945 r., odbudowany w latach siedemdziesiątych XX w. 
Pałac w Miłachowie - obecnie w ruinie po pożarze w 2016 r., po wojnie PGR.
W Kamieniu Pomorskim kolejna przerwa żeby zapoznać. się z zabytkami. W centrum brama miejska, ratusz, katedra. ale tak poza tym to dużo nowych powojennych budynków. Widać, że sowiecka ofensywa z 1945 r. nie obeszła się z miastem Cammin in Pommern łaskawie.
Brama Wolińska

Kamień Pomorski ratusz
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
D2-Do Trzęsacza
-
DST
58.70km
-
Teren
14.00km
-
Czas
02:51
-
VAVG
20.60km/h
-
VMAX
33.84km/h
-
Podjazdy
111m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trzeba wykorzystać czas urlopu i pozwiedzać okolicę. Trasy wcześniej zaplanowane i na pierwszy dzień wybrałem tą do Trzęsacza, do ruin kościoła na klifie. W pierwszym dniu wakacji na wyspie Wolin wstałem wcześnie i ok 5:30 byłem już na rowerze. Było rześko, ok 15 stopni, ale jechało się całkiem przyjemnie. Najpierw DDR-ką z Zastania przez Międzywodzie, Dziwnów do Dziwnówka, potem lasem do Pobierowa i znowu DDR-ką już do Trzęsacza. Zaplanowana przeze mnie trasa w większości pokrywała się z trasą rowerową Eurovelo R10, trochę z niej odbiłem na odcinku między Dziwnówkiem a Pobierowem, żeby pojechać bliżej morza. W Trzęsaczu byłem przed 7 i ani w okolicach ruin, ani na plaży nie było zbyt wielu ludzi. Krótka przerwa na focie i odpoczynek i czas było wracać z powrotem. Ponieważ chciałem zaliczyć parę dodatkowych gmin do domu wracałem okrężną drogą. Powrót drogą gruntową, początkowo wzdłuż torów kolejowych prowadzących z Trzęsacza, a później już polami przez Dreżewo do Gostynia, gdzie zaczął się asfalt i do Strzeżewa. W Strzeżewie zaplanowałem sobie skrót przez pola. Było to maałe wyzwanie. Nie dosyć, że trawy były wysokie, to jeszcze było w nich pełno rosy, ale mimo mokrych butów udało dojechać się do Wrzosowa, gdzie wjechałem na na DDR-kę prowadzącą od Kamienia Pomorskiego, która dojechałem z powrotem do Zastania. Fajnie, że są te DDR-ki, szkoda jednak, że w części zrobione z kostki betonowej, a w niektóych miejscach nawet z frezowanej, co sprawia, ze jazda nie jest tak w 100% przyjemna, ale trzeba przyznać, że jest bezpieczna.
Przy okazji zaliczone 4 nowe gminy: Rewal, Świerzno, Karnice i Kamień Pomorski. Na liczniku już 242.
Zalew Kamieński o poranku
Most zwodzony na Dźwinie w Dziwnowie
Trzęsacz
Trzęsacz
Plaża w Trzęsaczu - widok w kierunku Pobierowa i Międzywodzia
Plaża w Trzęsaczu - widok w kierunku Rewala (trochę pod słońce)
Wiatraki w okolicach Strzeżewa
Kategoria Do 100 km, Wycieczki















