mallutky prowadzi tutaj blog rowerowy

Na Kole

SW-SK-SW

  • DST 38.93km
  • Czas 02:00
  • VAVG 19.46km/h
  • VMAX 67.62km/h
  • Podjazdy 243m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 grudnia 2024 | dodano: 07.12.2024

Dziś  jazda po Metropolii. :) Rano wpadła propozycja pojechania do Katowic po bilety na kwietniowy koncert Bruce'a Liu w NOSPRze, a ponieważ nie trzeba mnie było długo namawiać, a właściwie wcale, to w zasadzie od razu się zebrałem i ruszyłem w drogę :) . Warunki po wczorajszych opadach śniegu nie były najlepsze, drogi były wciąż mokre, czasem  leżały  gdzieniegdzie jakieś ostanie resztki śniegu, a dodatkowo było pochmurno. Na szczęście nic nie padało a temperatura była ok 4*C.
Wybrałem najkrótszą trasę przez rynek w Chorzowie i wzdłuż Parku Śląskiego i SCC. Po szczęśliwym wykonaniu zadania i kupieniu biletów, bo jak się okazało w kasie zostały już ich nędzne resztki, podjechałem w stronę rynku w Katowicach zobaczyć jarmark bożonarodzeniowy i potem szybko przez Załęże, Chorzów Batory i centrum Świętochłowic wróciłem do domu. Tam okazało się, że muszę jeszcze raz podjechać do centrum SW, więc zrobiłem sobie jeszcze dodatkowe parę kilometrów  po mieście.


Katowice okolice Grundmanna i Stęślickiego.


Strefa Kultury: NOSPR i wieża szybu "Warszawa II" stanowiąca cześć Muzeum Ślaskiego.


Strefa Kultury: Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek


Neon Katowice w okolicach rynku


Jarmark bożonarodzeniowy na rynku w Katowicach


Katowice Załęże - przystanek Betlejem


Kategoria Do 050 km, Transport

Piasniki SW

  • DST 15.40km
  • Czas 00:45
  • VAVG 20.53km/h
  • VMAX 41.11km/h
  • Podjazdy 101m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 5 grudnia 2024 | dodano: 05.12.2024

Okrężnie do Piaśnik. Pieszo mi się nie chciało iść, autem też nie chciało się jechać,  bo to nie jest tak daleko, żeby brać specjalnie auto, a dodatkowo na osiedlu o tej porze jest już problem z miejscami do parkowania, a co więcej po powrocie do domu też bym pewnie musiał szukać miejsca do zaparkowania. Wypadło więc na rower :) W sumie wieczór ciut chłodny, zewnętrzny termometr w domu pokazywał mi 0,9*C, ale wystarczyło się dobrze ubrać, wziąć przednie i tylne oświetlenie i można jeździć.


Wyspa na Skałce i księżyc nad SW.


Kategoria Do 025 km, Transport

Metrorower

  • DST 14.16km
  • Czas 00:47
  • VAVG 18.08km/h
  • VMAX 49.54km/h
  • Podjazdy 108m
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 3 grudnia 2024 | dodano: 03.12.2024

Musiałem wrócić do domu z Gwareckiej w Chorzowie, ale nie chciało mi się iść pieszo, więc skorzystałem z Metroroweru. Jak już wsiadłem i ruszyłem to doszedłem do wniosku, że zamiast tych niecałych 5 km które mam do domu, dobrze byłoby wykręcić tak z 10 km. No i ostatecznie wyszło trochę mi ponad 14 :) z trasą przez Cwajkę, Łagiewniki i Lipiny. Warunki na drodze w sumie przyzwoite: sucho, bezwietrznie i ok 4*C na +, więc jechało się dość dobrze. Najgorsze jednak było to, że w Lipinach i Łagiewnikach wśród starych familoków był czasami nieziemski smród z pieców opalanych węglem i być może innym "paliwem". Normalnie miejscami masakra.




Chropaczów kościół p.w. Matki Boskiej Różańcowej


Kategoria Do 025 km, Transport

Zbiorówka 11.24

  • DST 66.00km
  • Czas 04:16
  • VAVG 15.47km/h
  • Podjazdy 540m
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 30 listopada 2024 | dodano: 30.11.2024

Kolejny miesiąc za mną i pojawiło się kolejne zbiorcze zestawienie krótkich wyjazdów do 10 km. W tym miesiącu nałożyło się wiele niekorzystnych okoliczności, które utrudniały dłuższe wyjazdy na rowerze: dużo pracy, wyjazd weekendowy do Gdańska, zdrowie, a w szczególności pogoda, która "rozpieszczała" nas deszczem i śniegiem co nie dopingowało do wyjścia z domu. Dodatkowo w tym miesiącu objawiła się u mnie jakaś taka niechęć do dłuższych wieczornych wyjazdów rowerowych - nawet jak było sucho to za bardzo nie chciało mi się jeździć. Takie jesienne, listopadowe przygnębienie :(. Dlatego też i kilometrów w tym miesiącu w sumie zbyt wiele nie było, bo zaledwie 169 km i w tym tylko dwa dłuższe wyjazdy, a reszta to taka drobnica wokół komina. Pojawiła się szansa, że uda mi się pierwszy raz w życiu zrobić 6k km w roku, ale mimo, że zostało mi niecałe 330 km do tego celu  to jakoś nie bardzo wierzę, że w grudniu uda mi się tyle kilometrów nakręcić. Ale cóż jak pogoda dopisze i chęci wrócą, to może się uda. W każdym razie "plan" 5k km na rok 2024 udało się już zrobić i dodatkowo jest to dla mnie najlepszy rok jeśli chodzi o ilość przejechanych kilometrów. I to mnie cieszy.




Kategoria Zbiorówka

Zabrze (Hindenburg O.S.)

  • DST 40.81km
  • Czas 01:55
  • VAVG 21.29km/h
  • VMAX 39.46km/h
  • Podjazdy 314m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 17 listopada 2024 | dodano: 17.11.2024

Poranny wyjazd w celu rozruszania kości. Mimo, że było zimno ok 4-5*C i wiał silny wiatr to jednak zdecydowałem się wyjść z przytulnego i ciepłego mieszkania. Zdecydowałem się na asfalt i Zabrze, tak więc zacząłem od Biskupic, potem Osiedle Młodego Górnika, strefa ekonomiczna, Mikulczyce, Biskupice, Zandka i Zaborze. Jazda na rowerze w dzień jest jednak dużo przyjemniejsza niż po zmroku.


Jesienne klimaty - gdzieniegdzie jeszcze liście zostały na drzewach.


Mikulczyce - drewniany kościół ewangelicki z 1937 r.


Mikulczyce - wypas koni.


Szyb Tadeusz byłej kopalni Ludwik, linia kolejowa 147 Bytom-Zabrze Biskupice-Maciejów-Gliwice i obecna DK88 pierwotnie przedwojenna RAB 64 (Bytom [Beuthen]-Gliwice [Gleiwitz) i dalej przez Wrocław [Breslau] do Berlina)


Kategoria Wycieczki, Do 050 km

Repty Śląskie

  • DST 62.26km
  • Teren 16.00km
  • Czas 03:26
  • VAVG 18.13km/h
  • VMAX 46.01km/h
  • Podjazdy 633m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 3 listopada 2024 | dodano: 03.11.2024

W pierwsze dwa dni listopada mimo pięknej pogody i korzystnych temperatur nie udało mi się wyskoczyć na rower. Dopiero dzisiaj znalazłem trochę czasu i po 10 ruszyłem w stronę Tarnowskich Gór. Pogoda dzisiaj też była korzystna: było słonecznie i bezwietrznie, jedynie temperatura znacznie spadła i termometr wskazywał mi między 5 a 9*C, ale i tak nie było najgorzej, bo rano jak się obudziłem to był tylko 1*C. Wystarczyło się cieplej ubrać i można było jechać.
Ruszyłem przez Ajskę w stronę Doliny Bytomki i od razu pojawiły się pierwsze utrudnienia. Na wyjeździe z Ajski, przy ul. Kolonia Zygmunt pojawił się płot, co skutkowało koniecznością szukania objazdu. Na szczęście obok znajdującego się tam bunkra OWŚ płot był odsunięty i udało się przejechać bez wielkich objazdów. Za niedługo możne być już gorzej, no cóż "święte prawo własności".
Po minięciu Doliny Bytomki pojechałem przez Bobrek, Karb, Miechowice i Stolarzowice w stronę rezerwatu Segiet. Po Segiecie, jako że to rezerwat przyrody, to musiałem jechać szlakiem rowerowym, którym dojechałem w zasadzie do Rept i dalej do Parku w Reptach, gdzie znajduje się Górnośląskie Centrum Rehabilitacji i Sztolnia Czarnego Pstrąga. W parku powstała trasa rowerowa Pniok, przejechałem jej fragmentem od leśniczówki do szybu Ewa, choć trzeba było uważać, bo pod dywanem liści nie było widać korzeni i kilka razy koło objechało mi na takim ukrytym korzeniu. Potem jeszcze pojechałem do Zbrosławic do ujścia Sztolni Głębokiej Fryderyk której fragmentem jest wspomniana Sztolnia Czarnego Pstrąga. Przez Tarnowice Stare wróciłem ponownie do Parku Repeckiego i dalej przez Ptakowice, Stolarzowice, dojechałem do Miechowic, gdzie na chwilę wpadłem do Ostoi Pokoju - dawnego ewangelickiego ośrodka opiekuńczego, ufundowanego w 1890 r. przez słynną na Górnym Śląsku Matkę Ewę z Miechowic czyli Waleskę von Tiele-Winckler. A potem już bez kłopotów przez Karb, Bobrek. Orzegów, Godulę i Ajskę od Lipin wróciłem do domu. Na koniec na Ajsce zauważyłem dwie sarny, ale zanim się zatrzymałem, i wyjąłem aparat, to one mi zdążyły się schować w krzakach. No cóż może innym razem będę szybszy, ale tak w sumie to nie spodziewałem się tam saren. Prędzej pomyślałbym o zającach, lisach albo dzikach.
A propos zwierząt łownych. Niestety między Ptakowicami a Miechowicami nadziałem się na myśliwych i polowanie bo 3 listopada wypada wspomnienie św. Huberta ich patrona. Stali sobie w rządku przy ścieżce i czekali aż coś na nich wyjdzie. Ze 20 ich tam było. Powinno się zakazać myślistwa, to nie średniowiecze, polowania są moim zdaniem zbędne, dobrze, że jest szansa zakazać polowania na ptaki.


Okolice Rezerwatu Segiet


Park w Reptach


Sztolnia Czarnego Pstrąga - szyb Sylwester


Dzika część parku przy trasie rowerowej Pniok.


Sztolnia Czarnego Pstrąga - szyb Ewa


Wylot Sztolni Głębokiej Fryderyk


Kościół św. Mikołaja w Reptach


Miechowice - Ostoja Pokoju: kościół ewangelicki i budynek Cisza Syjonu.


Miechowice - Ostoja Pokoju


Dom Matki Ewy.

Relive 'Repty Śląskie'



DBD+Park Śląski

  • DST 30.97km
  • Czas 01:28
  • VAVG 21.12km/h
  • VMAX 38.84km/h
  • Podjazdy 251m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 29 października 2024 | dodano: 29.10.2024

No cóż, czasy, kiedy po pracy mogłem "po jasnoku" pojeździć na kole na razie minęły. Teraz nastał czas na wyjazdy "po ćmoku". Dziś udało się uskutecznić wieczorny wyjazd tym razem do biura na Wełnowiec w Katowicach. Tam przez Chorzów stary i wzdłuż Parku Śląskiego, a powrót przez Park Śląski, Chorzów Batory i centrum Świętochłowic. Przy okazji przetestowałem moja starą lampkę do roweru i chyba już jej czas mija. Po godzinie jazdy, na najsłabszym poziomie świecenia, zaczęła "wołać" o prąd, a jak dojeżdżałem do domu, to co prawda jeszcze świeciła, ale bardziej pozwalała mnie zauważyć innym użytkownikom drogi niż oświetlała mi drogę. Na szczęście odcinki od Chorzowa Starego przez Wełnowiec do Stadionu Śląskiego i od stadionu Ruchu w Chorzowie Batorym aż prawie do domu jechałem DDR, co dawało większy komfort jazdy.


Bar Rebel Garden w Parku Śląskim przy bramie do ZOO.


Planetarium Śląskie.


Kategoria Do 050 km, Transport

Jesienne Żabie Doły

  • DST 27.54km
  • Teren 14.00km
  • Czas 01:22
  • VAVG 20.15km/h
  • VMAX 52.09km/h
  • Podjazdy 169m
  • Sprzęt RA2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 27 października 2024 | dodano: 27.10.2024

Pojechałem z dzieckiem na tenis do Bytomia, na korty Górnika i korzystając ze 🌞 i 🍂🍁 pogody wsiadłem na rower i ruszyłem w stronę Żabich Dołów. Mając max 1,5h na żadną dłuższą wyprawę nie miałem szans, więc zacząłem od kapliczki Maria Hilf na pograniczu Bytomia i Piekar Śl., potem przez Rozbark i w pobliżu osiedla Arki Bożka pojechałem w stronę Żabich Dołów.Ponieważ pogoda była dziś piękna na Żabich Dołach było pełno spacerujących i rowerzystów. Prócz Żabich Dołów objechałem Dolinę Górnika i przez Łagiewniki i centrum Bytomia wróciłem w okolice kortów. Ponieważ miałem jeszcze parę minut czasu przejechałem szybko przez Park Miejski i na kortach skończyłem moją dzisiejszą wycieczkę.


Kapliczka Maria Hilf


Śladem zlikwidowanej kolejki wąskotorowej.


Żabie Doły w jesiennych kolorach


Szyb i zabudowania byłej kopalni Barbara-Chorzów w Chorzowie Starym


Most wiszący nad stawem w Dolinie Górnika.


Żabie Doły - staw Kolejorz


Bytom - budynki Opery Śląskiej i liceum na Placu Sikorskiego.


Kategoria Do 050 km, Wycieczki

Do weterynarza i na ogródek z +

  • DST 22.70km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:06
  • VAVG 20.64km/h
  • VMAX 43.85km/h
  • Podjazdy 146m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 26 października 2024 | dodano: 26.10.2024

Ponieważ miałem na dzisiaj zaplanowane prace w ogródku, to wiedziałem, że nie ma szans na jakąś dłuższą wycieczkę rowerową. Dlatego trzeba było wykorzystać ten dzień tak jak się dało. Rano przy okazji zakupu u weterynarza po karmy dla kota, zdecydowałem się pojechać rowerem do centrum SW i też nie najkrótszą drogą. Wygospodarowałem sobie przy okazji trochę czasu i na powrocie od weterynarza dołożyłem parę kilometrów przez Chorzów Batory, Zgodę, Nowy Bytom, Chebzie i Lipiny. Potem jeszcze tylko przejazd do ogródka i z powrotem. A wieczorem koncert w NOSPR w Katowicach.


Świętochłowice - wieże kopalni Polska


Ruda Śląska Nowy Bytom - wielki piec huty Pokój


Na ogródku.


Poranny jesienny widok z okna. W oddali zamglony wielki piec w Nowym Bytomiu.


Kategoria Do 025 km, Transport

Kaufland wieczorową porą

  • DST 23.96km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:16
  • VAVG 18.92km/h
  • VMAX 46.01km/h
  • Podjazdy 162m
  • Sprzęt Haibike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 25 października 2024 | dodano: 25.10.2024

Wieczorny wyjazd do Kauflandu na Szarlocińcu. Najpierw zrobiłem sobie wieczorną rundę po Świętochłowicach i Chorzowie, a dopiero potem podjechałem po zakupy. Po drodze w Chorzowie w okolicach rynku spotkałem sporo kibiców z szalikami Ruchu, bo dziś Niebiescy grali na Stadionie Śląskim z Wartą Poznań i ekipa wybierała się na mecz.

Przy okazji szybki kurs śląskiego :)

Sznaps=Kieliszek wódki


Na winklu=Na rogu


Kategoria Do 025 km, Transport