SW-SZA
-
DST
91.76km
-
Teren
13.00km
-
Czas
04:24
-
VAVG
20.85km/h
-
VMAX
46.97km/h
-
Podjazdy
448m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wiosna, wiosna. W taką pogodę to można jeździć, słonce świeci, cieplutko, lekki wiaterek, w terenie przeważnie sucho, więc dzień bez roweru byłby dniem straconym. Ruszyłem w kierunku Myszkowa, celem było m.in. zaliczenie nowych kwadratów i zdobycie kolejnej gminy. Nie wiem jak to się zdarzyło, że jeżdżąc po Jurze w gminie Myszków jeszcze nigdy nie byłem. Dziś się udało i 296 gmina zaliczona :). Mimo, że celem był Myszków, jednak finalnie wszystko zależało od moich nóg i Kolei Śląskich, gdyby czas pozwolił to planowałem jechać dalej do Zawiercia, Łaz lub nawet do Wiesiółki (kolejna stacja za Łazami w stronę Dąbrowy Górniczej). Sytuacja czasowa spowodowała, ze rajza zakończyła się w Zawierciu, bo okazało się tam, że do pociągu, którym planowałem jechać mam niecałe 15 minut, a Łazy były 7 km dalej, co groziło, że raczej na pewno pociąg mnie minie po drodze.gdzieś przed samymi Łazami. Nie chciałem jechać kolejnym pociągiem, bo w domu byłbym koło 6 a miałem jeszcze parę rzeczy do zrobienia.
Początki jazdy były ciężkie. W Siemianowicach planowałem przejechać drogami gruntowymi, ale wydawało mi się, że będę mógł zrobić sobie skrót, niestety tylko mi się wydawało Wkopałem się w jakieś drogi gruntowe rozjeżdżone koleinami i musiałem się przebijać w błocie do asfaltu. Ale na szczęście co złe to na początku. otem było już lepiej. Przez Czeladź do jechałem do Będzina i dalej drogą rowerową wzdłuż Przemszy do parku Zielona w Dąbrowie Górniczej i nad Pogorię III i Pogorię IV. Po przerwie na d Pogorią IV droga prowadziła mnie do Siewierza, gdzie zobaczyłem ruiny zamku biskupów krakowskich. Niestety od Siewierza wyznaczona przeze mnie trasa prowadziła drogą wojewódzką. Na szczęście mimo rucha był tam większy, to jednak nie było aż tak żeby mijało mnie auto za autem. Z małymi odskokami do drogi wojewódzkiej dojechałem do Myszkowa, pokręciłem się trochę, że by zaliczyć dodatkowe kwadraty i w końcu trafiłem na dworzec kolejowy. Pod dworcem użyczyłem pompki jakiemuś małolatowi, który potem o mało co by mnie skasował zjeżdżając na rowerze po schodach do tunelu pod dworcem, gdy ja schodziłem prowadzącą vis a vis pochylnią.
Sprawdziłem rozkład i doszedłem do wniosku, ze do Zawiercia nie będzie problemu dojechać, a może uda się dalej. Ale plany planami, a rzeczywistość swoją drogą. Po drodze wzdłuż linii kolejowej na trasie spotkałem się z płynącą wodą, co skutkowało koniecznością prowadzenia roweru lub wolnej jazdy bliżej torów. Na szczęście po ok 500 m skończyły się te niedogodności., ale przez rajza na kole skończyła się na dworcu w Zawierciu.
Na koniec chciałem podziękować Pani lub Panu w żółtym Seacie o rejestracji zaczynającej się od SG, która wyprzedzała mnie w okolicach Gruchli w Myszkowie, że mimo że miała całą drogę pustą przed i za sobą musiał/a przejechać obok mnie tak, że o mało co by mnie skasowała lusterkiem. Brawo.
Zamek w Będzinie
Jaz na Przemszy
Przemsza w okolicach Zielonej w Dąbrowie Górniczej
Molo i plaża nad Pogorią III
Pogoria IV (Kuźnica Warężyńska)
Droga przez polna klasy premium pod Siewierzem. Na 2,5 km zaprojektowali i wybudowali krawężniki, które częściowo już zdążyła pokryć ziemia z okolicznych pól. Ktoś miał chyba za dużo kasy. Dobrze że z obu stron nie zamontowali jeszcze żółtych barierek.
Ruiny zamku biskupów krakowskich w Siewierzu. Niestety zamek jest zamknięty.
Kościół św Macieja Apostoła w Siewierzu. Wybudowany w I poł. XV w., kilkukrotnie przebudowywany.
Mural w okolicach kościoła
Myszków siedziba firmy Rolpol
Rzeka Warta w Myszkowie
Lama to czy alpaka. Stawiałbym na lamę.
Potoczek na drodze wzdłuż torów. Wypływał z lasu i tak sobie przez ok 500 m płynął drogą. Raz zajmował całą drogę, a czasem tylko jeden pas. W każdym razie zdarzało się prowadzić rower wzdłuż wody. Na szczęście na początku było przejście. Tubylcy znali problem, bo po drodze mijał mnie gość w gumowcach prowadzący rower środkiem tej rzeczki.
Kategoria Wycieczki, Do 100 km
Po SW i okolicach
-
DST
25.21km
-
Czas
01:21
-
VAVG
18.67km/h
-
VMAX
58.60km/h
-
Podjazdy
186m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Transportowo po SW i opłotkami okolicznych miast.
Wieczorna Skałka w Świętochłowicach
Kategoria Transport, Do 050 km
Michałkowice
-
DST
24.86km
-
Czas
01:16
-
VAVG
19.63km/h
-
VMAX
61.39km/h
-
Podjazdy
172m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Transportowo. Mimo zapowiedzi popołudniu deszcz nie padał, więc bez problemu mogłem pojechać do Michałkowic na rowerze. Przy okazji załatwione zakupy w aptece i w piekarni w Lipinach.
Szyb zlikwidowanej KWK Barbara-Chorzów w Chorzowie Starym.
Kościół św. Augustyna w Lipinach.
Kategoria Do 025 km, Transport
W towarzystwie znikającego białego
-
DST
50.79km
-
Teren
5.00km
-
Czas
02:32
-
VAVG
20.05km/h
-
VMAX
61.74km/h
-
Podjazdy
322m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś miały być narty w Szczyrku, ale moja towarzyszka niestety musiała zająć się czymś innym, więc też zdecydowałem się zostać w domu. Ponieważ jednak mimo sobotnich opadów śniegu drogi były suche śniegu, a pogoda jak najbardziej dopisywała i mimo chłodu i wiatru słońce święciło dość mocno a niebo było błękitne, postanowiłem wyskoczyć standardowo w stronę Żabich Dołów i Parku Ślaskiego. Z uwagi na błotniki wziąłem starego HaiBike'a. Leżący śnieg co prawda znikał w oczach, ale w miejscach zacienionych trochę go jeszcze leżało. W zasadzie miało być po asfalcie, ale jak raz się skusiłem na jazdę w terenie, to potem nie było sensu się ograniczać. Pokrążyłem po Żabich Dołach, Maciejkowicach, Michałkowicach i Parku Śląskim i wróciłem do domu. Przed powrotem zaliczyłem jeszcze myjnię bo rower był cały w błocie, ja też ale dla siebie użyłem w domu pralki. Po powrocie okazało się, że muszę zrobić jeszcze kurs do piekarni po pieczywo, więc doszły dodatkowe 3 km i trasa zamknęła się w 50 km..
Podsumowując pierwszą 50 w tym roku: z jazdy jestem zadowolony ale jednak niestety formy jeszcze nie ma - muszę przyznać byłem dość trochę zmęczony po powrocie do domu. 
Żabie Doły - ścieżka edukacyjna do punktu obserwacyjnego przy stawie Kolejarz
Staw Kolejarz
Dolina Górnika
Żabie Doły - perkozy na stawie Łąka. Chyba będzie trzeba na drugi raz zabrać normalny aparat fotograficzny, a może i statyw, bo komórką to na zbliżeniu nic dobrego nie wychodzi.
Łabędź na stawie Łąka. Najpierw podpłyną, potem zasyczał, a na końcu odpłynął.
Widok na Chorzów Stary: kościół pw. Marii Magdaleny i EC Chorzów
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
Michałkowice 2/2023
-
DST
20.29km
-
Czas
00:58
-
VAVG
20.99km/h
-
VMAX
103.18km/h
-
Podjazdy
136m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
1 marca to jednocześnie pierwszy dzień meteorologicznej wiosny, trzeba było wykorzystać wiosenne klimaty i trochę popyndalować. Wypadł mi wyjazd transportowy do Michałkowic, i na szczęście udało mi się ruszyć jeszcze przed zachodem słońca. Niestety, mimo, że w ciągu dnia było ciepło i przyjemnie, to jednak po zachodzie słońca temperatura się szybko obniżyła i było ciut chłodno.
Kategoria Do 025 km, Transport
Zbiorówka_02.23
-
DST
47.93km
-
Czas
02:55
-
VAVG
16.43km/h
-
Podjazdy
347m
-
Aktywność Jazda na rowerze
Luty też nie był jakimś wybitny miesiącem do jeżdżenia, leżał śnieg, czasem padał deszcz i wiało, a dodatkowo było mokro i ślisko, co zniechęcało mnie do jazdy na rowerze. Niemniej jednak w chwilach kiedy pogoda w miarę spasowało udało się zrobić kilka przejazdów wokół komina, czy to do piekarni czy na inne zakupy.
Czasami, gdy smog przewiało to z okna było nawet góry widać
Ośnieżone Skrzyczne w Beskidzie Śląskim z okna, niestety z ręki, na dużym zbliżeniu. W linii prostej ok 70 km. Jak się człowiek przypatrzy to nawet maszt na szczycie widać.
Kategoria Zbiorówka
Wieczorne Kato
-
DST
34.22km
-
Czas
01:41
-
VAVG
20.33km/h
-
VMAX
41.34km/h
-
Podjazdy
201m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorem do Katowic w prywatnych sprawach. Jak wyjeżdżałem z domu to
jeszcze było jasno, niestety szybko zrobiło się ciemno. Ale na szczęście
wszystko idzie w dobrą strone i dzień jest coraz dłuższy. Na powrocie
przejazd przez Dolinę 3 Stawów w Katowicach.
Nowo wybudowany zjazd pod rondo w Katowicach. Skończyły się czasy sprowadzania roweru po schodach, żeby dostać się na drugą stronę ronda, w stronę Spodka, czy uniwersytetu
Kategoria Do 050 km, Transport
Bytom
-
DST
22.93km
-
Czas
01:14
-
VAVG
18.59km/h
-
VMAX
57.86km/h
-
Podjazdy
228m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Cały dzień piękny i słoneczny, ale niestety musiałem to wszystko oglądać zza okna będąc w pracy. Po południu jak wróciłem do domu i zjadłem obiad to zdecydowałem się gdzieś pojechać, mimo że już było ciemno. Przez Godulę, Orzegów i Rudę pojechałem do parku miejskiego w Bytomiu na Górę Miłości, gdzie Bytom przygotował iluminację walentynkową. Potem przez rynek i Łagiewniki do Piaśnik, drobne wieczorne zakupy i do domu.
Iluminacje walentynkowe w parku w Bytomiu
Bytom - kościół Św. Trójcy, niesety w okolicy trwa przebudowa ulicy Piekarskiej i linii tramwajwej, wiec trudno się ustawić.
Bytom - rynek i kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.
Kategoria Do 025 km
Michałkowice 1/23
-
DST
23.04km
-
Czas
01:11
-
VAVG
19.47km/h
-
VMAX
61.67km/h
-
Podjazdy
164m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorny wyjazd do Michałkowic. Same asfalty. Co prawda ciemno, ale pogoda przyzwoita, temperatura ok 5 C na plusie, bez wiatru, drogi suche, więc można było spokojnie pokręcić na kole.Jeszcze trochę a dzień się tak wydłuży, że po pracy będzie jasno i jazda będzie jeszcze przyjemniejsza. 
Michałkowice - zabudowania dawnej kopalni "Michał" -budynek maszynowni i szyb Krystyn, obecnie Park Tradycji
Kościół pw. św. Michała Archanioła – wybudowany w latach 1902-1904.
Kategoria Do 025 km, Transport
Kopiec Wyzwolenia + Pomoc dla Bitelsowej
-
DST
36.23km
-
Teren
3.00km
-
Czas
01:45
-
VAVG
20.70km/h
-
VMAX
41.98km/h
-
Podjazdy
331m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
W końcu wyjazd w ciągu dnia, a nie po zmroku, przy okazji przy pięknej styczniowej pogodzie, choć pogoda bardziej wiosenna - kwietniowa, grzejące lekko słoneczko, wiaterek i około 8-9 stopni na +. Miało być asfaltowo, ale kilka odcinków gruntowych też udało się zaliczyć. Wybrałem się do Piekar Śląskich na Kopiec Wyzwolenia. A na powrocie zahaczone o Radzionków w okolicach Śląskiego Ogrodu Botanicznego na Księżnej Górze, a także Bytom i Ruda Śląska (Orzegów i Godula).
Ktoś potrzebuje naszej pomocy
Zrzutka dla Bitelsowej
Widok z Kopca w kierunku Kalwarii i Bazyliki w Piekarach
Widok w stronę domu. Gdzieś tam za szybem Krystyna (budowla po lewej stronie) jest Chopaczów. Niestety o tej porze dnia było możliwe tylko zdjęcie pod słońce, trzeba będzie podjechać kiedyś ponownie, ale w godzinach popołudniowo-wieczornych.
Nawet ukazało się jezioro w Świerklańcu (zbiornik Kozłowa Góra)
Księża Góra w Radzionkowie
Kopiec Wyzwolenia w pełnej krasie.
Willa Nadburmistrza Bytomia - Georga Brüninga wybudowana dla niego w 1901 r. przy ówczesnej Kurfürstenstrasse (obecnie al. Legionów).
Szkoła Podstawowa w Bytomiu. Budynek z ok. 1903 r. wybudowany dla Bezirksschule (szkoły rejonowej), zwane również Brüningschule na cześć Nadburmistrza Brüninga
Mostek nad stawem w Parku Miejskim.
Kategoria Do 050 km, Wycieczki















