Wycieczki
| Dystans całkowity: | 26637.06 km (w terenie 5871.70 km; 22.04%) |
| Czas w ruchu: | 1383:51 |
| Średnia prędkość: | 19.25 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 116.28 km/h |
| Suma podjazdów: | 155430 m |
| Liczba aktywności: | 590 |
| Średnio na aktywność: | 45.15 km i 2h 20m |
| Więcej statystyk | |
Trasa pojezierzy zachodnich dzień 1
-
DST
110.49km
-
Teren
6.00km
-
Czas
05:33
-
VAVG
19.91km/h
-
VMAX
44.86km/h
-
Podjazdy
465m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po nocy i poranku spędzonych w pociągach relacji Jaworzno-Szczakowa - Szczecin Główny i Szczecin Główny - Mieszkowice zacząłem pierwszy etap jesiennej urodzinowej wyprawy - przejazd Trasą Pojezierzy Zachodnich od mostu w Siekierkach do Choszczna. Taki oto prezent postanowiłem sprawić sobie na obchodzone pod koniec września urodziny.
Zacząłem od Mieszkowic, które swą powojenną nazwę wzięły chyba od Mieszka I, bo jego pomnik stoi na rynku. Po objechaniu centrum miejscowości wzdłuż częściowo zachowanych murów obronnych ruszyłem w kierunku Odry do Czelina, gdzie podobno postawiono pierwszy słup graniczny nad Odrą, a potem w kierunku mostu w Siekierkach, gdzie zaczyna się Trasa Pojezierzy Zachodnich. Po drodze do mostu spotkać można było wiele miejsc upamiętniających przekraczanie Odry w 1945 r. Po dotarciu do mostu w Siekierkach przeprawiłem się na niemiecką stronę i Szlakiem Odra-Nysa dojechałem do Hochenwutzen, gdzie wróciłem do Polski. Na granicy odbywała sie kontrola samochodów zarówno przez niemiecką Bundespolizei jak i polską Straż Graniczną. W Osinowie Dolnym zaraz za granicą, tuż nad Odrą znajduje się kolejna atrakcja - najdalej wysunięty na zachód punkt Polski no i musiałem tam zajechać, żeby to zobaczyć. Jak już byłem najdalej na zachodzie PL to ruszyłem z powrotem w stronę mostu w Siekierkach, gdzie wjechałem na Trasę Pojezierzy Zachodnich i pojechałem w stronę agroturystyki w Góralicach niedaleko Trzcińska Zdroju, gdzie miałem zaplanowany nocleg. Trasa świetna, oddzielona od ruchu samochodowego, tylko dla rowerzystów, pieszych i rolkarzy, których też można było tam spotkać. Na trasie równy, w miarę nowy asfalt, bez dużych podjazdów, jako że biegnie śladem zlikwidowanej linii kolejowej, więc jechało się elegancko. Po drodze kilka zachowanych budynków stacyjnych. Po drodze minąłem miasta z zachowanymi murami obronnymi min. Moryń (choć tutaj trzeba było zjechać ze szlaku parę kilometrów), gdzie dodatkowo są też ślady po dawnym zamku, które można zwiedzić oraz Trzcińsko Zdrój oraz mamutowiec olbrzymi, czyli sekwoja rosnąca w Brwicach ( tam też trzeba troche odbić ze szlaku). Pogoda dopisywała, było słonecznie lecz nie gorąco, więc jechało się bardzo przyjemnie.
Dodatkowo w trakcie pierwszego dnia wyjazdu zaliczyłem 5 nowych gmin (Mieszkowice, Cedynia, Moryń, Chojna i Trzcińsko Zdrój) i po pierwszym dniu wycieczki miałem już 314 zaliczone gminy.
Mieszkowice - nazwa miasta zobowiązuje. Na ryku mamy pomnik Mieszka I.
Mieszkowice mury obronne i brama
Mieszkowice mury obronne z XIV w.
Czelin pomnik Pierwszego Słupa Granicznego
Pomnik wkopania pierwszego polskiego słupa granicznego w Czelinie.
Siekierki czołg IS-2
Most w Siekierkach na Odrze
Most w Siekierkach na Odrze
Okolice Osinowa Dolnego - zachodni kraniec Polski
Stacja Klępicz na Szlaku Pojezierzy Zachodnich.
Stacja Klępicz
Dzikie jabłonie na trasie
Moryń
Moryń rynek
Moryń - mury miejskie
Brwice - najstarszy w Polsce Mamutowiec olbrzymi
Trzcińsko Zdrój Brama Myśliborska
Trzcińsko Zdrój budynek Urzędu Miejskiego przy rynku
Kategoria Wycieczki, Do 150 km
Wiedeń (Wien)
-
DST
30.57km
-
Czas
01:57
-
VAVG
15.68km/h
-
VMAX
45.72km/h
-
Podjazdy
101m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szybki niedzielny wyjazd do Wiednia. Żonie mimo wielu prób początkowo nie udało się kupić biletu na koncert Marthy Argerich w Musikverein, ale w sobotę rano okazało się, że dostępny jest jeden bilet na koncert o godz. 11 i udało się nam go kupić. W związku z tym pojawiła się dla mnie okazja na zwiedzanie Wiednia. Ponieważ inne możliwości dojazdu na miejsce, jak np. pociąg, nie wchodziły już w rachubę i została nam jazda autem. W niedzielę pobudka o 3 i wyjazd przed 4 rano. Krótko po 10 zostawiłem żonę przed salą koncertową i ruszyłem po rower miejski. Wiedeńskie rowery Nextbike są 7 biegowe w odróżnieniu od tych, którymi jeździłem w Warszawie, we Wrocławiu czy u nas na Górnym Śląsku, które mają tylko 3 biegi.
Dla siebie miałem ok 3 godziny. Na Mapach.cz zaplanowałem sobie trasę na północ Wiednia. Jazda nad Dunaj i wzdłuż kanału to był bardzo dobry pomysł, bo mimo wielu rowerzystów na drogach nie było ciasno i przy okazji mogłem zobaczyć miejsca, w które raczej normalnie bym się nie wybrał. Dopiero na koniec, kiedy wbiłem do centrum starego miasta pojawiły się problemy. Tłumy turystów, zwłaszcza w okolicach katedry św. Szczepana, powodowały konieczność prowadzenia roweru, poza tym wydawało mi się, że w okolicach placu św. Szczepana jest zakaz jazy rowerem.
Ruszyłem drogami rowerowymi, przejechałem w obie strony wzdłuż Kanału Dunaju, a potem przez Praterstern i mostami nad Dunaju aż nad Stary Dunaju. Udało się pojeździć trochę po parku nad Dunajem, po wyspie nad Dunajem i znowu wzdłuż kanału . To była chyba najlepsza część jazdy, bo potem zacząłem wbijać do centrum. żeby przynajmniej trochę „liznąć” wiedeńskie zabytki czyli katedrę, ratusz, budynek parlamentu. Po prawie 3 godzinach dostałem telefon, że koncert się skończył. Na szczęście już byłem prawie w miejscu, gdzie mogłem oddać rower. Potem jeszcze krótki spacer z żoną po Wiedniu, powrót do auta i jazda do domu, żeby w poniedziałek wstać rano do pracy.
Mój wiedeński bicykl nad Donaukanal
Nad pięknym modrym Dunajem, widok z Reichsbrücke
Nad pięknym modrym Dunajem, widok na Donau City z Kagraner Brücke
Nad Dunajem, Wiedeńczycy wykorzystywali ostatni, ciepły weekend lata

Widok na Dunaj i wzgórza z Brigittenauer Brücke
Budynek austriackiego Ministerstwa Obrony, w sumie nie wiem czy to można było fotografować :) 
Fontanna Zaślubin (Vermählungsbrunnen) na Hoher Markt, nazwana tak w związku ze sceną zaślubin Marii i Józefa przez Arcykapłana.
Pomnik Gutenberga i Regensburger Hof
Katedra św. Szczepana na Stephansplatz
Kolumna Trójcy Świętej i fontanna Leopoldsbrunnen na placu Graben.
Budynek austriackiego parlamentu w Wiedniu.
Kategoria Do 050 km, Wycieczki
Warszawa
-
DST
25.43km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:24
-
VAVG
18.16km/h
-
VMAX
95.69km/h
-
Podjazdy
79m
-
Aktywność Jazda na rowerze
Służbowy wyjazd do Warszawy. Po szybkim załatwieniu spraw w urzędzie, wybrałem się na krótką wycieczkę po Warszawie. Zahaczyłem przy okazji o prawobrzeżną Warszawę, okolice stadionu narodowego i o Pragę Południe i Pragę Północ. Jednego czego można Warszawie pozazdrościć to drogi rowerowe. Przy okazji zaliczone parę, do niczego nie potrzebnych kwadratów 😉
PGE i okolice z Cypla Czerniakowskiego
Widok na Wisłę i most Świętokrzyski z Mostu Łazienkowskiego
Panorama Warszawy z mostu Gdańskiego
Warszawa Zachodnia
Kategoria Do 050 km, Wycieczki
SW-SO-SW 11/2025
-
DST
72.92km
-
Teren
12.00km
-
Czas
03:22
-
VAVG
21.66km/h
-
VMAX
43.20km/h
-
Podjazdy
391m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do i z pracy. Jest pogoda, to trzeba korzystać. Do Sosnowca na Bór standardową poranną trasą, z krótką przerwą na dopompowanie koła na stacji benzynowej w Chorzowie.
Na powrocie trasą przez Park Wygoda w Sosnowcu Modrzejowie i szlakiem dawnego pogranicza, dalej przez przez Mysłowice Szabelnię, wzdłuż Rawy do Katowic Szopienic, przez Morawę, Borki i Dąbrówkę Małą. Potem trasa prowadziła przez Siemianowice Śl. i Park Bażantarnia i śladem kolei wąskotorowej przez Michałkowice oraz Chorzów Maciejkowice, Dolinę Górnika, Żabie Doły do Bytomia Rozbarku. A z Rozbarku przez Szombierki, Rudę Śl. Godulę, Chebzie i wzdłuż DTŚ obok stawu Martyn na Korę w Świętochłowicach. Na koniec zostało mi tylko przejechać przez park przy stawie Magiera i Piaśniki do Chropaczowa. Trasa do pracy 27 km, powrót prawie 46 km.
Gigantyczna wydra nad stawem Wygoda - w sumie nie wiem po co takie plastikowe badziewie stawiają (niedaleko stał też plastikowy żubr z przekręconymi rogami przyklejonymi na taśmę montażową). Ten odcinek wzdłuż stawów na Wygodzie był chyba dziś najgorszy do jazdy, na początku pełno piachu, a potem do kompletu korzenie.
Portiernia przy wejściu do parku przy pałacu hr. Donnersmarck z XIX wieku
Przy okazji proszę o wsparcie dla małego Iwa, syna mojego kuzyna
Zbiórka dla Iwa
Kategoria Do 100 km, Transport, Wycieczki
Wrocław (Breslau)
-
DST
35.22km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:09
-
VAVG
16.38km/h
-
VMAX
34.42km/h
-
Podjazdy
59m
-
Aktywność Jazda na rowerze
Popołudniowo-wieczorna runda po Wrocławiu na rowerze miejskim. Miałem trochę wolnego czasu, więc zdecydowałem się na wypożyczenie roweru i pojechałem trochę niekonwencjonalnie. Najpierw zaliczony Grabiszyn potem Krzyki, Partynice, Gaj, Tarnogaj, Książe Małe, Szczytniki i na końcu wyspy nad Odrą i Stare Miasto. Pogoda dopisała, nawet po zachodzie słońca było bardzo przyjemnie. Duża część trasy prowadziła wydzielonym DDR, co bardzo ułatwiało jazdę.
Rynek - kamienice Jaś i Małgosia oraz kościół pw. Św. Elżbiety.
Rynek ratusz
Wieża ciśnień Borek
Cmentarz zdobywców Breslau
Odra z al. Wielkiej Wyspy
Fontanna multimedialna w okolicach Hali Stulecia
Widok z Mostu Grunwaldzkiego w stronę Katedry
Odra i Katedra oraz Kolegiata Świętego Krzyża i św. Bartłomieja z bulwaru
Mój wrocławski pojazd na bulwarze
Uniwersytet Wrocławski
Panorama Starego Miasta z Mostu Uniwersyteckiego
Przy okazji proszę o wsparcie dla małego Iwa, syna mojego kuzyna
Zbiórka dla Iwa
Kategoria Do 050 km, Wycieczki
SW-SO-SW 9/2025
-
DST
65.10km
-
Teren
5.00km
-
Czas
03:02
-
VAVG
21.46km/h
-
VMAX
39.46km/h
-
Podjazdy
336m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano prosto do pracy, a popołudniu powrót do domu.Zdecydowałem się na powrocie nadłożyć trochę drogi i pojechałem początkowo na Niwce szlakiem dawnego pogranicza, a potem przez Sosnowiec (bo z powodu przebudowy linii kolejowej Będzin - Katowice Piotrowice zamknięty był przejazd pod torami), Stawiki, Park Tysiąclecia, Milowice w Sosnowcu, Katowice, Park Śląski i Chorzów Stary. Rano trochę rześko, gdzieniegdzie utrzymywały się niewielkie poranne mgły, a popołudniu już przyjemnie, ciepło więc jazda była przyjemna. Przy okazji przekroczyłem 4k km w tym roku.
Katowice Roździeń - mural Flora i Florian
Katowice Szopienice - Płaskorzeźba Mleczarka
Sosnowiec Milowice - ponik poświęcony zmarłym powstańcom listopadowym i styczniowym
Bebok Imbusik przy IKEA w Katowicach całkiem nowy 
Bebok Szerlok przy Wydziale Prawa i Administracji w Katowicach.
Przy okazji proszę o wsparcie dla małego Iwa, syna mojego kuzyna
Zbiórka dla Iwa
Kategoria Do 100 km, Transport, Wycieczki
Dolina Bytomki
-
DST
20.18km
-
Teren
13.00km
-
Czas
01:12
-
VAVG
16.82km/h
-
VMAX
38.45km/h
-
Podjazdy
200m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wrzesień rozpoczęty. Wieczorna rajza po Ajsce, Dolinie Bytomki i Parku Chropaczowskim. Przeważnie szutry i drogi gruntowe.
Ruszyłem dziś późno, bo popołudniu, po pracy, byłem na wizycie u dentysty, a że potem miałem mieć 2 godziny "postu" to zdecydowałem się ruszyć na późnopopołudniowe koło. Wyjechałem dopiero przed 7 wieczorem, a ponieważ po 8 mogłem już coś zjeść, to za daleko się nie wypuszczałem, bo obiadek czekał.
Widok z Ajski na kościół w Chropaczowie.
Wjazd do Doliny Bytomki. Mostek nad Bytomką
Hałdy pogórnicze w Dolinie Bytomki.
Wieczorowo w Dolinie Bytomki
Zachód słońca nad Karbiem i Bobrkiem w Bytomiu
Bytom
Przy okazji proszę o wsparcie dla małego Iwa, syna mojego kuzyna
Zbiórka dla Iwa
Kategoria Do 025 km, Wycieczki
Hałda Brzeziny
-
DST
33.75km
-
Teren
15.00km
-
Czas
01:49
-
VAVG
18.58km/h
-
VMAX
44.35km/h
-
Podjazdy
271m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Późnopopołudniowo-wieczorny wyjazd dla odprężenia po pracy. Rajza przez Żabie Doły do Brzezin w Piekarach Śląskich na hałdy, a potem DDR wzdłuż Brynicy i trochę szutrowo-asfaltowo po Bytomiu.
Gdzieś w Brzezinach na hałdzie, gdzie się droga skończyła.
Dalej hałdy
Dojazd do Brzozowic w Piekarach Śl.
Brynica w Brzozowicach w oddali kościół w Kamieniu
Piekary Śl. - węzeł na A1 oraz Bazylika w Piekarach i kościół na kalwarii
Przy okazji proszę o wsparcie dla małego Iwa, syna mojego kuzyna
Zbiórka dla Iwa
Kategoria Do 050 km, Wycieczki
Ze Szczakowej do domu
-
DST
87.22km
-
Teren
15.00km
-
Czas
04:05
-
VAVG
21.36km/h
-
VMAX
39.24km/h
-
Podjazdy
488m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
To był wyjazd łączony, żeby zrobić dwie rzeczy:
1) zrobić sobie wycieczkę pociągiem z Bytomia do Jaworzna Szczakowej trasą przez Chorzów Stary, Siemianowice, Katowice Szopienice Północne i Mysłowice. Z reguły tą trasą jeżdżą wyłącznie pociągi towarowe, jednak ostatnio z uwagi na modernizację katowickiego węzła kolejowego, PKP przetrasowała część pociągów IC z pominięciem stacji Katowice. Była to doskonała okazja przyjrzenia się okolicom, które często odwiedzam rowerem tym razem z okien pociągu,
2) zrobić jakąś dłuższą trasę rowerową i przy okazji zaliczyć parę brakujących kwadratów.
Tak jaz zaplanowałem tak zrobiłem. Najpierw na kole do Bytomia na dworzec, potem pociągiem do Jaworzna Szczakowej i na końcu powrót do domu przez Jaworzno, Chełmek, Chełm Sląski, Lędziny, peryferiami Tych i Katowic oraz przez Chorzów Batory.
Pogoda w niedzielę była taka jak gdyby wczesnojesienna, jakby babie lato się już zaczęło. Niby ciepło, niebo błękitne z białymi drobnymi chmurkami i słonecznie, ale z wiatrem wiejącym z północy, co powodowało, że jak zawiało to zbyt komfortowo nie było. Ale mimo tego jechało się bardzo przyjemnie, widoki były przednie i udało się wszystkie plany zrealizować.
Jaworzno Szczakowa - pomnik Grunwaldu wzniesiony z okazji pięćsetnej rocznicy bitwy pod Grunwaldem w 1910.
Jaworzno Szczakowa Park Gródek - zbiornik Koparki
Jaworzno Szczakowa Park Gródek - zbiornik Koparki dorodne ryby tam żyją
Gdzieś w Jaworznie
Granica pomiędzy Jaworznem i Chełmkiem - obecnie granica pomiędzy województwem śląskim i małopolskim, jednak oba miasta leżą na terenie historycznej Małopolski.
Przemsza widok w stronę Sosnowca i źródeł. Granica pomiędzy historycznym Śląskiem (L) a Małopolską (P).
Przemsza widok w stronę ujścia do Wisły
Pozostałości starego mostu nad Przemszą i obecna kładka pomiędzy Chełmkiem a Chełmem Śląskim. Most został wysadzony we wrześniu 1939 r. przez polskich saperów.
Panorama Beskidów z Babią Górą z Chełma Śląskiego
Panorama Beskidów z Chełma Śląskiego
Panorama Chełma Śląskiego.
Przy okazji proszę o wsparcie dla małego Iwa, syna mojego kuzyna
Zbiórka dla Iwa
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
Piątkowo wieczorowo
-
DST
41.51km
-
Teren
14.00km
-
Czas
02:04
-
VAVG
20.09km/h
-
VMAX
50.98km/h
-
Podjazdy
358m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miałem dziś jechać rowerem do pracy, ale mi się nie chciało wstać przez 6 rano. Wolałem sobie podrzemać jeszcze dodatkową godzinkę. Dlatego też na rower zdecydowałem się dopiero popołudniu. A że na Lipinach dziś kręcili serial szpiegowski pt „Wojna Zastępcza” i Lipiny stały się Sarajewem, to ruszyłem w stronę Lipin. To już któryś raz jak lipińskie budynki służą za tło do filmu. Miałem nadzieję, że zostało jeszcze coś ze scenografii i się nie pomyliłem. Znalazłem się jakby w Sarajewie z 1993 r. Pooglądałem co było i pojechałem dalej przez Chebzie i Rudę w stronę Zabrza. Pojeździłem trochę po hałdzie w Biskupicach i ruszyłem dalej przez Mikulczyce do Miechowic w Bytomia. Tam zacząłem odcinek terenowy i drogami gruntowymi dojechałem prawie do centrum Bytomia. Ponieważ zaczynało się już robić ciemno, to podjechałem jeszcze tylko przy okazji zobaczyć słynne nowe murale w przejściu pod dworcem kolejowym. Trzeba przyznać ciekawe prace i na bardzo dobrym poziomie, niemniej jednak uważam, że lepszym rozwiązaniem byłyby kafle, które można by było szybko umyć jak zostaną ubrudzone bazgrołami albo butami. W tej sytuacji trzeba mieć jednak nadzieję, że różnego rodzaju "ekipy" będą miały szacunek do tych prac. Potem już prosto asfaltem przez Łagiewniki do domu.
Lipiny jako Sarajewo




Widok z hałdy w Biskupicach na Biskupice i kościół p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
Widok z hałdy w Biskupicach na Biskupice i kościół p.w. św. Jana Chrzciciela
W Bytomiu Miechowicach już po żniwach. Na polu zostały tylko baloty ze słomy.
Murale na dworcu w Bytomiu nawiązujące do przemysłowej historii Bytomia.
Przy okazji proszę o wsparcie dla małego Iwa, syna mojego kuzyna
Zbiórka dla Iwa
Kategoria Do 050 km, Wycieczki















