Na Wirek
-
DST
24.32km
-
Czas
01:17
-
VAVG
18.95km/h
-
VMAX
41.26km/h
-
Podjazdy
196m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejny wieczorny wyjazd na rowerze, tym razem do Rudy Śląskiej na Wirek. Powrót przez centrum Świętochłowic i Skałkę
Kategoria Do 025 km, Transport
Bytom (Beuthen)
-
DST
23.26km
-
Czas
01:19
-
VAVG
17.67km/h
-
VMAX
39.31km/h
-
Podjazdy
204m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorny wyjazd do Bytomia. Przy okazji na powrocie wizyta u zaprzyjaźnionego piekarza w Lipinach oraz zakupy w sklepie z chrząszczem w logo :) Jeszcze parę dni i popołudniowo- wieczorne wyjazdy rowerowe nie będą już po zmroku. Trzeba się uzbroić w cierpliwość.
Stary neon, uratowany z dworca kolejowego w Bytomiu po renowacji znalazł swoje nowe miejsce na budynku przy ulicy Piłsudskiego.
Kategoria Do 025 km, Transport
Karlsruhe - rower miejski
-
DST
26.95km
-
Czas
01:52
-
VAVG
14.44km/h
-
VMAX
58.03km/h
-
Podjazdy
38m
-
Aktywność Jazda na rowerze
Weekendowy wypad na koncert ulubionej pianistki mojej żony, Marthy Argerich, tym razem do Karlsruhe. Znaczy się, prawdę powiedziawszy, to na koncert szła żona, a ja w tym czasie miałem czas dla siebie, czyli mogłem pojeździć w tym czasie rowerem miejskim z Nextbike'a.
Po całonocnej jeździe, popołudniowym zwiedzaniu miasta i piwie do kolacji, w piątek ok. godz. 20 zasnąłem w hotelu jak niemowlak i obudziłem się na drugi dzień rano, po prawie 12 godzinach snu. Masakra, miałem nadzieję, że uda się wstać wcześniej, tak przed 6 rano i zrobić sobie dodatkową wycieczkę rowerową nad Ren, ale nie było mi to dane. Organizm potrzebował więcej wypoczynku, a nie dodatkowych aktywności:(. To się chyba nazywa SKS.
W sobotę po śniadaniu znowu na nogach, na początek zwiedzanie Durlach i wspinaczka schodami na górę Turmberg, potem zakończone powodzeniem poszukiwanie grobu Ernesta Wilimowskiego na głównym cmentarzu w Karlsruhe, a na koniec jeszcze popołudniowy spacer po mieście.
A wieczorem jak już zostałem sam to zacząłem się zastanawiać którą z zaplanowanych tras rowerowych wybrać, tę nad Ren, którą chciałem pojechać ewentualnie z rana, nad Ren, czy drugą po centrum i dodatkowo jeszcze raz w stronę Durlach. Ponieważ było już ciemno, to doszedłem do wniosku, że jednak trasa nad Ren może nie być najlepszym rozwiązaniem, bo była noc, a ślad prowadził po odludziach w okolicy portu nad Renem i nad samą rzeką. Uznałem, że może to nie być do końca bezpieczne, więc zdecydowałem się na wariant drugi - miejski, który też jednak musiałem odrobinę w czasie jazdy skorygować, bo tam też fragmenty trasy biegły po odludziu, chaszczami i przez tereny kolejowe. Wybrałem więc wersję bezpieczniejszą, miejskimi drogami rowerowymi.
Najpierw pojeździłem po centrum Karlsruhe, m.in. objechałem po tzw, "cyrklu" wokół ogrodu płacowego i w okolicach pałacu margrabiów Badenii, a potem ruszyłem w kierunku Durlach. Miałem nadzieję, że Durlach, które do południa okazało się bardzo fajnym miasteczkiem, będzie wieczorem podświetlone, co podkreśli jeszcze bardziej jego urok, ale okazało się, że iluminacje były niewielkie. Zresztą w centrum Karlsruhe budynki też nie były jakoś specjalnie podświetlone. Po powrocie poczekałem jeszcze chwilę na zakończenie koncertu i przed północą zbieraliśmy się do domu, żeby w niedzielę południu móc już zasłużenie odpocząć w domu.
Podejście schodami na górę Turmberg w Durlach. W sumie stopni tych schodów było podobno 528 :)
Widok z wieży na szczycie Turnbergu w stronę Karlsruhe i granicy francuskiej, która oddalona jest w linii prostej ok. 25 km.
Durlach Altstadt
Kościół ewangelicki w Durlach na starym mieście.
Nowy grób Ernesta Wilimowskiego na głównym cmentarzu w Karlsruhe.
Pałac margrabiów Badenii-Durlach w Karlsruhe po zmroku.
Pałac Gottesaue obecnie Uniwersytet Muzyczny w Karlsruhe (Hochschule für Musik Karlsruhe)
Konzerthaus w Karlsruhe
Kategoria Do 050 km, Wycieczki
Po SH
-
DST
26.55km
-
Teren
3.00km
-
Czas
01:21
-
VAVG
19.67km/h
-
VMAX
37.01km/h
-
Podjazdy
205m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorny wypad do Parku Śląskiego, a przy okazji zrobione drobne zakupy.
Kategoria Do 050 km, Wycieczki
Miasteczko Śląskie (Georgenberg)
-
DST
60.88km
-
Teren
12.00km
-
Czas
02:59
-
VAVG
20.41km/h
-
VMAX
45.36km/h
-
Podjazdy
367m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nareszcie wiosna, choć trzeba przyznać, że sobota była u nas bardziej wiosenna. Było cieplej, bardziej słonecznie i bezchmurnie, a dzisiaj tylko ok. 12*C, niebo zachmurzone z przejaśnieniami. Ale po tych dwóch miesiącach zimy można rzec, że warunki na rower były dzisiaj idealne. Ponieważ w pierwszy dzień weekendu obowiązki nie pozwoliły mi na rowerowe powitanie wiosny, musiałem to odłożyć na niedzielne przedpołudnie. Zastanawiałem się pomiędzy trasą do Gliwic i Zbrosławic, a wyjazdem do Miasteczka Śląskiego i Tarnowskich Gór. W sumie obie miały być porównywalnej długości +/- 60 km, ale okazało się, że dziś wygrało Miasteczko Śląskie :), a Pyskowice będą na kiedyś indziej.
Do Miasteczka Śląskiego pojechałem przez Bytom i Piekary Śląskie, w większości asfaltem, ale przy okazji udało się zaliczyć krótkie odcinki dróg gruntowych. W Piekarach, za Kalwarią trochę z własnej winy, wydłużyłem sobie trasę, bo ddr pojechałem w stronę dzielnicy Kozłowa Góra, zamiast jak planowałem, lasem bezpośrednio w stronę lasu Dioblina i zbiornika Kozłowa Góra na Brynicy w Świerklańcu. Na szczęście po powrocie na swoją zaplanowaną trasę mogłem ruszyć prosto w kierunku zbiornika w Świerklańcu i dalej nad zalew Nakło-Chechło. Na tym odcinku zacząłem sprawdzać jakie warunki panują w lesie. Okazały się nadzwyczaj pozytywne, było sucho, równo i bez kałuż. Najgorzej chyba było na wale pomiędzy zbiornikiem Kozłowa Góra a parkiem pałacowym w Świerklańcu, który to odcinek był bardzo nierówny, bo trwały tam jakieś prace związane z usuwaniem krzewów z terenu zbiornika. Od Świerklańca nad Chechło towarzyszył mi szlak rowerowy Leśna Rajza, a znad Chechła po krótkiej przerwie nad zamarzniętym wciąż jeziorem, ruszyłem w kierunku Miasteczka Śląskiego. W centrum Miasteczka Śl. kolejna krótka przerwa i znowu jazda w kierunku lasu. Po minięciu dworca kolejowego w Miasteczku Śląskim, zawróciłem w stronę Tarnowskich Gór pod linią kolejową prowadzącą od Bytomia do Lublińca i Herbów Nowych i tam rozpoczął się mój "ulubiony" półtorakilometrowy odcinek po bruku. Nadawałby się idealnie na wyścig Paryż-Roubaix. Jak skończył się bruk, zaczął się asfalt prowadzący wzdłuż stacji rozrządowej w Tarnowskich Górach, która podobno jest największą stacją rozrządową w Polsce. Po minięciu stacji rozrządowej dotarłem do centrum Tarnowskich Gór, skąd ukończoną parę lat temu asfaltową ddr, poprowadzoną wzdłuż trasy kolei wąskotorowej, dojechałem w okolice Bobrownik Śląskich. Stamtąd już bez żadnych dodatkowych atrakcji przez Radzionków i Bytom dotarłem do domu na niedzielny obiad.
Zalew Kozłowa Góra (jezioro w Świerklańcu) jeszcze pokryte lodem. Nie sprawdzałem jak gruby i wytrzymały jest lód, bo przy obecnej pogodzie mogłoby to być ryzykowne.
Park w Świerklańcu
Zalew Nakło-Chechło 
Miasteczko Śląskie końcowa stacja Górnośląskich Kolei Wąskotorowych
Miasteczko Śląskie - mural stworzenie Ślonzoka
Żółta konkurencja PKPIC w drodze z Pragi przez Pyrzowice do Warszawy
Ratusz w Miasteczku Śląskim.
Miasteczko Śląskie - zabytkowy kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i św. Jerzego i dzwonnica. Kościół wybudowany w latach 1666-67.
1,5 km bruku.
Elewator węglowy służący do nawęglania oraz nawęglania parowozów stojący na terenie stacji rozrządowej w Tarnowskich Górach.
Lokomotywa Tp1-18 wyprodukowana przez zakłady Linke-Hofmann-Werke w Breslau (Wrocław) w 1904 rok - obecnie jako pomnik techniki ustawiony w pobliżu dworca autobusowego w Tarnowskich Górach.
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
Po SW
-
DST
16.50km
-
Czas
00:51
-
VAVG
19.41km/h
-
VMAX
41.62km/h
-
Podjazdy
127m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorowo, transportowo po Świętochłowicach. Najpierw do Lipin do piekarni, a potem dołożyłem szybki wyjazd do centrum i na koniec myjnię. A wieczorem przed spektaklem Teatru Telewizji "Ezi" jeszcze będzie smarowanie łańcucha.
Po niedzielnych deszczach śnieg zdążył zniknąć, a dzisiejszy ciepły wiatr i temperatura w okolicach +10*C pięknie osuszyły drogi w mieście.
Budynek ratusza w Chropaczowie, ostatnio grał w filmie "Ołowiane dzieci" przychodnię w Szopienicach, w której pracowała dr. Wadowska-Król. Chyba będę sobie musiał w dzień zrobić rajzę po okolicach, żeby odwiedzić miejsc, gdzie ten film kręcono. W sumie wiele z tych miejsc mam w pobliżu, po duża część filmu była kręcona w Lipinach i Chropaczowie.
Kategoria Do 025 km, Transport
DBD 1/2026
-
DST
33.36km
-
Czas
01:40
-
VAVG
20.02km/h
-
VMAX
45.65km/h
-
Podjazdy
230m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ostatnio nie miałem jakoś wielkiej ochoty na jazdę na rowerze i dlatego wieczory spędzałem głównie w domu oglądając Igrzyska Olimpijskie. Pogoda w lutym też raczej nie zachęcała mnie za bardzo do jazdy na rowerze. Ale dzisiaj już się zmobilizowałem, bo chciałem podjechać do mojego wirtualnego biura do Katowic na Wełnowiec, żeby sprawdzić czy nie ma tam jakiejś nowej poczty.
Najpierw postanowiłem pojeździć trochę po okolicach, nie zdecydowałem się na jazdę terenową leczy wykorzystałem dostępne DDR. Przez Pnioki, Chorzów Drugi, Maciejkowice i Michałkowice pojechałem do Parku Bażantarnia w siemianowickim Bańgowie, Do Bażantarni drogi były suche i dopiero w parku pojawiły się krótkie odcinki asfaltu pokryte lodem. Pierwszy udało mi się przejechać, choć musiałem zaufać mojemu błędnikowi, żeby się nie wyglebić i dodatkowo odpuścić dotykania manetki hamulca, ale już na kolejnym wolałem nie ryzykować i po prostu przeprowadziłem rower, zwłaszcza, że odcinek był lekko z górki. Potem znowu było ok. Przejechałem też przez centrum Siemianowic i potem na Wełnowiec do biura. Z biura ruszyłem wzdłuż Parku Śląskiego, przez Chorzów Stary, centrum Chorzowa do Świętochłowic, gdzie ścieżka po zakrytym korycie Rawy dojechałem do Parku na Magierze. Stamtąd już miałem blisko do domu.
Siemianowice Śl. Park Bażantarnia
Siemianowice Śl. - tężnia w Parku Bażantarnia
Siemianowice Śl - Urząd Miasta
Chorzów - kompleks Sztygarka i wieża wyciągowa szybu Prezydent
Chorzów - kościół św. Wawrzyńca
Świętochłowice - zamarznięty wciąż staw Matylda
Kategoria Do 050 km, Transport, Wycieczki
Bytom (Beuthen)
-
DST
24.21km
-
Czas
01:18
-
VAVG
18.62km/h
-
VMAX
41.40km/h
-
Podjazdy
195m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd do Bytomia w okolicach południa. Wyjazd transportowy bo usiałem załatwić parę prywatnych spraw m.in. oddać ubranie do pralni w Agorze. Pogoda jak na luty przyzwoita, ok 2*C, drogi suche ale pochmurno. Na późne popołudnie i noc zapowiadają znowu obfite opady śniegu, więc wyjazd wieczorem raczej by się nie udał.
Budynek Urzędu Miejskiego w Bytomiu, do 1945 siedziba Sądu Cywilnego (Landgericht).
Rzeźba "Chłopcy z ..." autorstwa Waltera Tuckermanna przy ul. Chrzanowskiego na elewacji obecnej Szkoły Podstawowej Mistrzostwa Sportowego, znanej powszechnie w Bytomiu jako Pulok Schule z uwagi na elementy tej rzeźby.
Plac Słowiański w Bytomiu (Auguste-Victoria-Platz, Reichspräsidentenplatz). W tle budynek Uniwersyteckiego Centrum Stomatologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, wybudowany w latach 1925–1926 na siedzibę bytomskiej policji.
Zabytkowy tramwaj linii 38 na placu Sikorskiego w Bytomiu (pierwotnie Kaiserplatz). Tramwaj typu N o nr 954 został wyprodukowany przez chorzowski Konstal w 1949 r. Kursuje on w weekendy, jako atrakcja turystyczna, krótką trasą biegnącą ul. Piekarską od ul. Powstańców Śląskich do ul. Sądowej i dalej do pętli na Placu Sikorskiego.
Kategoria Do 025 km, Transport
Po SW
-
DST
17.33km
-
Czas
00:55
-
VAVG
18.91km/h
-
VMAX
43.56km/h
-
Podjazdy
113m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałkowa, wieczorna jazda po SW w zimowych warunkach. Najpierw wizyta w piekarni w Lipinach, a potem do centrum SW przez Chorzów II. Temperatura niska ok -8*C, drogi suche, czarne, choć wyglądają na białe, ale to od soli, którą drogi zostały posypane. W sumie ten mróz jest lepszy od temperatury w okolicach 0*, bo jest dużo bezpieczniej na drodze.
Kategoria Do 025 km, Transport
Do piekarni
-
DST
20.95km
-
Czas
01:09
-
VAVG
18.22km/h
-
VMAX
38.38km/h
-
Podjazdy
177m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do Lipin po chleb i bułki, ale przed wizytą w piekarni pokręcone jeszcze trochę "wokół komina". Mniej więcej te same miejsca co we wtorek, ale w odwrotną stronę. Trasa: Chropaczów, Piaśniki, Lipiny, Chebzie, Godula, Orzegów, Kolonia Zgorzelec, Łagiewniki, Chropaczów, Lipiny, Piaśniki, Chropaczów. Wieczór chłodny, temperatura około 0*C, ale jechało się przyjemnie, bo asfalty były w miarę suche.
Ruda Orzegów kościół pw. św. Michała Archanioła
Kategoria Do 025 km, Transport















