Wycieczki
| Dystans całkowity: | 26043.01 km (w terenie 5776.70 km; 22.18%) |
| Czas w ruchu: | 1355:58 |
| Średnia prędkość: | 19.21 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 116.28 km/h |
| Suma podjazdów: | 151886 m |
| Liczba aktywności: | 579 |
| Średnio na aktywność: | 44.98 km i 2h 20m |
| Więcej statystyk | |
Jesienne grawelowo
-
DST
26.09km
-
Teren
18.00km
-
Czas
01:30
-
VAVG
17.39km/h
-
VMAX
43.81km/h
-
Podjazdy
265m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota rozpoczęła się piękną jesienną pogodą: bezchmurnym, słonecznym niebem i przyjemnym wiatrem, choć czasami wiejącym z dość mocnymi porywami. Mając jednak na uwadze, że Damian Dąbrowski zapowiadał w swojej prognozie pogody, że południu z północnego zachodu nadciągnie front atmosferyczny,który pod wieczór przyniesie deszcz, a także domowe obowiązki w drugie części dnia, na koło wybrałem się z rana, krótko po 9. Czasu też za dużo nie było, tak 1,5-2 godziny, więc było po okolicach, głównie po Rudzie Śląskiej.
Najpierw jednak Ajska i Dolina Bytomki, potem już bezdroża Rudy Ślaskiej (czasem wzdłuż albo śladem po zlikwidowanej pokopalnianej linii kolejowej, czasem polna lub leśna droga) i tak przez Godulę, Orzegów, Rudę, znowu Godulę, Chebzie i Nowy Bytom. Na Chebziu, pod koniec, zdecydowałem się dodatkowo jeszcze pokrążyć wzdłuż DTŚ i linii kolejowej Gliwice - Katowice i przez Magierę wrócić do domu.
Udało się więc trochę czasu spędzić aktywnie na świeżym powietrzu, a co więcej w ciągu dnia a nie po nocy jak to się zdarzało ostatnimi czasy :).
SW Lipiny - Staw Ajska
SW Lipiny - Hałda Ajska przy stawie
Czernidlaki
SL Ruda - Zabytkowy budynek straży pożarnej kopalni Brandenburg przy szybie Franciszek. Dochodzą słuchy, że jest kasa na rewitalizacje tego terenu.
SL Ruda - Szyb Franciszek
SW - trasa w lasku na Uroczysku
Kategoria Do 050 km, Wycieczki
Głównie po SW
-
DST
25.78km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:22
-
VAVG
18.86km/h
-
VMAX
38.28km/h
-
Podjazdy
186m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Oj ale zimno dziś się zrobiło. Po nocnych opadach deszczu i porannym silnym wietrze w okolicach południa się rozpogodziło i pięknie świeciło słońce. Pod wieczór ok. 17 jak wychodziłem mając w planie jazdę do piekarni to wg. domowego termometru było 13 stopni. Niestety szybko się okazało, że północno-zachodni wiatr powoduje, że temperatura odczuwalna jest o kilka stopni niższa. Chciałem się trochę rozruszać, ale szybko zdecydowałem się skrócić trasę żeby podjechać z chlebem do domu i przebrać się w coś chroniącego przed wiatrem przed drugim etapem dzisiejszej jazdy.
Na początku przejechałem przez Kolonię Zgorzelec w Bytomiu i Godulę w Rudzie Śląskiej, skąd przez osiedle Paryż skrótami pojechałem prosto do piekarni w Lipinach. Potem szybko do domu i po przebraniu się ruszyłem w okolice Skałki zawieźć zamówiony chleb. Jak już załatwiłem wszystkie obowiązki to zrobiłem jeszcze parę dodatkowych kilometrów po Chorzowie Batorym, Zgodzie i Lipinach. W międzyczasie zaszło słońce i zrobiło się jeszcze chłodniej. Jak wróciłem do domu to termometr pokazywał 8 stopni. Gdzie te czasy jak popołudniu było ponad 20 stopni. Pane Havranek to se ne wrati tak szybko.
Kolonia Zgorzelec - rewitalizowane zabytkowe osiedle robotnicze w Bytomiu (tzw familoki) wybudowane w latach 1897-1901 na zlecenie Katowickiej Spółki Akcyjnej dla Górnictwa i Handlu dla pracowników Huty Hubertus, której właścicielem był Hubert von Tiele-Winckler, właściciel Katowic i ojciec Matki Ewy z Miechowic, która została zapamiętana ze swojej działalności charytatywnej.
Staw nad Bytomką w Szombierkach.
Nowy billboard upamiętniający tzw. "powstańców śląskich", którzy przy pomocy Polski i Francji doprowadzili na Górnym Śląsku do trzech wojen domowych zwanych szumnie powstaniami i do podziału Górnego Śląska na część polską i niemiecką.
Kategoria Do 050 km, Transport, Wycieczki
SY i SPI
-
DST
32.87km
-
Teren
7.00km
-
Czas
01:39
-
VAVG
19.92km/h
-
VMAX
46.20km/h
-
Podjazdy
281m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miałem dziś dwie godziny czasu, gdy dziecko było na treningu, wiec ruszyłem na rowerowy objazd po Bytomiu. Nie zaplanowałem wcześniej żadnej trasy, bo te okolice są mi dość znane i tylko ogólnie wiedziałem, że chcę pojechać w okolice autostrady i kapliczki Maria Hilf i do Piekar Śl. A wyszło jak wyszło, dojechałem nawet do Kamienia i na Dołki w Dąbrówce Wielkiej. Na początku, na rozgrzewkę, objechałem bytomski Park Miejski, przejechałem remontowaną ul. Piekarską, żeby zobaczyć ile jeszcze mogą potrwać prace i drogą gruntową za cmentarzem komunalnym dojechałem do ul Dworskiej w okolicach bytomskiej obwodnicy i do Radzionkowa. Tam się trochę pogubiłem, ale po spojrzeniu na mapę w aplikacji zorientowałem się, gdzie jestem i zdecydowałem się pojechać w stronę Piekar. Najpierw pokrążyłem po Buchaczu, w okolicach Kocich Górek, a potem pojechałem w stronę centrum. Tam w okolicy likwidowanej kopalni trafiłem na asfaltową drogę rowerową, prowadzącą swoim fragmentem wzdłuż rzeki Brynicy i dojechałem nią do Kamienia-Borzozowic. Po kontroli czasu, okazało się, że trzeba wracać powoli w stronę Bytomia, bo mogę nie zdążyć na godzinę 14 :). Zamiast asfaltem pojechałem jednak drogami gruntowymi i wylądowałem na Dołkach w Dąbrówce Wielkiej. Potem już "bez szaleństw" asfaltem przez Brzeziny Śląskie do Rozbarku w Bytomiu. W Rozbarku jadąc w stronę Piekar często przejeżdżałem przez ogródki działkowe, ale dziś się okazało, że brama wyjazdowa jest zamknięta. Na szczęście udało mi się uprosić spotkanych "ogródkorzy" o otwarcie bramy. W przeciwnym razie musiałbym się wrócić pod górę w stronę obwodnicy. No cóż następnym razem będzie trzeba się zastanowić czy jednak od razu nie wybrać zjazdu na obwodnicę, bo może nie uda się spotkać kogoś, kto byłby chętny do otwarcia bramy. Potem jeszcze kółeczko na granicy Bytomia i Piekar przy autostradzie, odwiedziny przy wspomnianej wcześniej kapliczce Maria Hilf i tą samą drogą gruntową, co na poczatku, dojechałem znowu do ul. Dworskiej. Tym razem ruszyłem w stronę centrum Bytomia i po paru chwilach byłem już przy samochodzie zaparkowanym przy Parku Miejskim. Mogłem spokojnie zapakować rower na samochód i poczekać parę minut na dziecko.
Pogoda dziś też w czasie jazdy dopisała, bo mimo, że prognozy zapowiadały na popołudnie deszczu, co rzeczywiście się sprawdziło i po 15 zaczęło padać, to jednak wczesnym popołudniem, kiedy miało nie padać to nie padało :). Jedynym minusem był mocny wiatr za zachodu, którego porywy czasem przeszkadzały, ale taki już urok jesieni. 
Trupi kamień w Bytomiu przy ul. Piekarskiej. Niestety przy okazji remontu podwyższono chodniki i cały napis już nie jest tak widoczny. Jest to prawdopodobnie replika pochodząca z 1947 r., a oryginalny obiekt znajduje się w muzeum w Bytomiu.

Widok w stronę Bytomia i ul. Dworskiej.
Rzeka Brynica miedzy Piekarami Śl. a Wojkowicami, w oddali wieża kościoła św. Apostołów Piotra i Pawła w Piekarach Śląskich - Kamieniu
Kapliczka Maria Hilf w Piekarach Śl. - Szareju przy granicy z Bytomiem. Wybudowana w w 1905 r., a w 2021 r. wyremontowana.
Kategoria Do 050 km, Wycieczki
Ruda Śl. lasy kochłowickie
-
DST
53.83km
-
Teren
21.00km
-
Czas
02:38
-
VAVG
20.44km/h
-
VMAX
53.25km/h
-
Podjazdy
395m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś jazda wokół komina, bez większego planu i relaksacyjnie. Ale skoro już się z domu ruszyłem to postanowiłem wyznaczyć sobie jakiś cel - więc pojechałem zobaczyć nowy, otwarty w piątek, odcinek trasy N-S w Rudzie Ślaskiej i biegnącej wzdłuż niej DDR. Ale żeby na początek dokręcić parę kilometrów to najpierw przejechałem przez północne dzielnice Rudy Śląskiej: Godulę, Orzegów, Rudę i Nowy Bytom. Właśnie w Nowym Bytomiu wjechałem na DDR wzdłuż trasy N-S i dojechałem nią do jej aktualnego końca w Wirku. Nowy odcinek można rozpoznać od razu: jest asfaltowy, w odróżnieniu do wcześniej wybudowanych odcinków DDR, które były z kostki Bauma, ale na szczęście niefrezowanej. Teraz trzeba jeszcze poczekać na końcowy DDR odcinek do A4, ale to jeszcze parę lat zajmie. Jak już zrealizowałem mój pierwotny plan, to skierowałem się w stronę Kochłowic. Wybrałem trasę rowerową wzdłuż Potoku Bielszowickiego i po dotarciu do Kochłowic postanowiłem pojechać dalej na Halembę. Odcinek z Kochłowic na Halembę zrobiłem częściowo lasem, niestety ten fragment w lesie, a także dalsze odcinki w lasach kochłowickich po drugiej stronie Kłodnicy między Halembą a Kochłowicacmi w dużej części były wysypane tłuczniem, co niestety nie ułatwiało jazdy. W Halembie w Kłodnicy przy cmentarzu trochę zmienił się przebieg drogi dojazdowej do mostku nad Kłodnicą, dotychczasowa trasa została ogrodzona płotem i trzeba było minąć cmentarz z drugiej strony i przejechać dodatkowy kawałek polną drogą. Jak już przejechałem mostkiem przez Kłodnicę to dojechałem do Jamny, dopływu Kłodnicy. Po zjechaniu z wału biegnącego wzdłuż Jamny wjechałem znowu do lasu. Pokrążyłem trochę, częściowo nieznanymi mi drogami i w końcu okazało się, że mi się droga w lesie skończyła. Musiałem wyjechać na nasyp kolejowy prowadzący do hałdy Panewnickiej. Jadąc wzdłuż torów dojechałem do drogi rowerowej prowadzącej lasami z Halemby Stare Kuźni do Starych Panewnik w Katowicach. W Starych Panewnikach przejechałem znowu na druga strunę Kłodnicy i przez Przystań w Kochłowicach, Rybaczówkę i dojechałem prawie na Kokociniec w Katowicach. Tam zawróciłem i powoli zacząłem kierować się w kierunku domu: przez Chorzów Batory, centrum Świętochłowic, Skałkę, Osiedle Brzezinę, lasek Chropaczowski, gdzie jeszcze zrobiłem małe kółeczko. Mimo że jak ruszałem to było chłodno i zachmurzone, to na koniec słońce mocno zaczęło przygrzewać, a na niebie zaczęły przeważać przejaśnienia.
Rozlewisko na potoku Bielszowickim w Bykowinie - obecnie użytek ekologiczny.
Ruda Kochłowice - nie tylko z przemysłu żyje Górny Śląsk, rolnictwo też ma się dobrze :)
Lasy kochłowickie nad Kłodnicą
Runo leśne też jest.
Staw w Kochłowicach przy ul. Gościnnej.
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
DBD+
-
DST
45.26km
-
Teren
2.00km
-
Czas
02:11
-
VAVG
20.73km/h
-
VMAX
54.73km/h
-
Podjazdy
304m
-
Sprzęt Haibike
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dzień urlopu wykorzystany rowerowo, choć tylko po okolicy. Najpierw trochę po SW żeby pozałatwiać prywatne sprawy, a potem do biura na Wełnowiec po pocztę. Na powrocie pętelka po Parku Śląskim i przez Klimzowiec, obok stadionu Ruchu do SW pozałatwiać pozostałe prywatne sprawy. Na szczęście nie padało, choć ciężkie chmury nade mną wisiały i straszyły, otwarły się dopiero późnym wieczorem jak już siedziałem w domu.
Park Śląski
Park Śląski - duży staw
Park Śląski - restauracja Przystań nad Dużym Stawem
Prace na granicy Chorzowa i SW na odcinku Chorzów Batory - Chorzów Miasto przebudowywanej LK 131 - etap montażu sieci trakcyjnej.
Kategoria Do 050 km, Transport, Wycieczki
Woźnickie Szutry by Kowal Na Kole
-
DST
96.59km
-
Teren
70.00km
-
Czas
04:31
-
VAVG
21.39km/h
-
VMAX
55.56km/h
-
Podjazdy
740m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś kolejny trening przed przyszłotygodniowym wyścigiem Koszęcińskie Szutry. Chciałem się sprawdzić na dłuższej trasie dlatego stałem wcześniej i po śniadaniu podjechałem samochodem do Woźnik by stamtąd trasą tegorocznych Woźnickich Szutrów pokrążyć po okolicach Woźnik i wzdłuż autostrady A1. Ta trasa była znacznie trudniejsza niż ta ubiegłotygodniowa. Była dwa razy dłuższa, miała znacznie większe przewyższenie (więcej podjazdów), poza tym rzadziej biegła lasami po szutrach, a dużo odcinków wytyczonych zostało wzdłuż pół, miedzami, często po trawie i po kamieniach. Początkowo, na szczęście, nie było jeszcze zbyt gorąco, słońce często chowało się za chmury i dopiero po 12 wyszło i zaczęło dobrze przygrzewać. Najważniejsze, że się sprawdziłem na trasie i pojeździłem na świeżym powietrzu.
Kapliczka w Woźnikach
Pomnik bitwy woźnickiej z 2 września 1939 r.
Okolice Woźnik
Kościół pw. św. Wawrzyńca z XVII w. w Cynkowie
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
Miechowice offroad
-
DST
27.88km
-
Teren
19.00km
-
Czas
01:31
-
VAVG
18.38km/h
-
VMAX
38.63km/h
-
Podjazdy
271m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziecko na trening, tym razem w Bytomiu, a ja w tym czasie na rower i na hałdy oraz do lasu Miechowickiego. Przez przypadek wjechałem na teren byłej kopalni Centrum, ale zostałem stamtąd wyproszony przez ochronę. Nie było żadnej bramy, tablicy informacyjnej z zakazem wjazdu czy płotu, więc wjechałem i robiłem "rozpoznanie bojem", gdzie by tam można przejechać, ale okazało się w sumie że nie można. W związku z tym zdecydowałem się okrążyć staw Brandka w Miechowicach i pojeździć po lasach miechowickich.
Hałdy i zapadliska w okolicach kopalni Centrum
Staw przy kopalni Centrum
Dostawa świeżej wody - najprawdopodobniej z kopalni do stawu
Staw Pod Topolami w Bytomiu
Staw w Parku Miejskim
Kategoria Wycieczki, Do 050 km
Tarnogórskie Szutry by Kowal Na Kole
-
DST
44.46km
-
Teren
43.00km
-
Czas
01:53
-
VAVG
23.61km/h
-
VMAX
38.95km/h
-
Podjazdy
141m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ponieważ za 2 tygodnie będę brał udział w wyścigu Koszęcińskie Szutry (choć w moim przypadku wyścig to raczej za dużo powiedziane) i to na trasie o długości 100 km, wybrałem się dziś do Tarnowskich Gór Strzybnicy, żeby pojeździć po lasach w okolicach Tarnowskich Gór i Mikołeski i Kalet. Zdecydowałem się skorzystać ze śladu przygotowanego przez Kowala Na Kole dla tegorocznej edycji Małego Turu Szutrowego - Tarnogórskich Szutrów, żeby się przekonać jakich warunków na trasie będę mógł się spodziewać, a przy okazji sprawdzić swoją formę i zaznać trochę ruchu w pięknych okolicznościach przyrody. Trzeba przyznać, że trasa została przez Kowala zaplanowana perfekcyjnie, w zasadzie 100% trasy to drogi gruntowe, leśne szutry, w większości szerokie i równe, po których jechało się bardzo przyjemnie. W lesie cisza i pustki, rowerzystów, których spotkałem przez te 2h to mógłbym policzyć na palcach obu rąk, pieszych było jeszcze mniej. Pogoda w sumie też dopisała, może było ciut ciepło, ale jadąc w cieniu nie temperatura nie doskwierała. Poniżej kilka fotek z dzisiejszej jazdy:
Rower gotowy do jazdy na parkingu w Strzybnicy.
trasa prowadziła m.in. ścieżką przyrodniczą z cisem Donnersmarcka.



Stawy w Strzybnicy
Kategoria Wycieczki, Do 050 km
Las Szeligowiec
-
DST
93.28km
-
Teren
35.00km
-
Czas
04:38
-
VAVG
20.13km/h
-
VMAX
45.06km/h
-
Podjazdy
704m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedzielny, poranny wyjazd w celu zebrania brakujących kwadratów w lesie Szeligowiec znajdującym się między Siewierzem, Brudzowicami, Zendkiem a Mierzęcicami. Dodatkowo zrobiłem sobie przetarcie przed wrześniowymi Koszęcińskimi Szutrami, organizowanymi przez Kowala na Kole z Koszęcina. Zapisałem się ze znajomym na trasę do 100 km i powiem szczerze, będzie trzeba ostro popracować na pedałach żeby się zmieścić w limicie czasu, który wynosi 6h. Ale do startu mamy jeszcze miesiąc więc można się przygotować :). Dziś miałem tylko ok 1/3 trasy drogami gruntowymi, a tam jak przypuszczam będzie prawie 100%. Mam nadzieję, że będą tam głównie szutry po których będzie można dobrze nadepnąć na pedały.
Dzisiejsza trasa w części drogami leśnymi i polnymi, choć ich jakość czasami była kiepska: zdarzało się prowadzić rower piaszczystymi odcinkami w lesie albo jechać po trawach z koleinami, czasami drogi były też z kamieni polnych lub wysypane cegłami :(. Dodatkowo po nocnych opadach deszczu i burzty w lesie było sporo kałuż i rośliny były mokre. Ponieważ trzeba było w obie strony przekroczyć Garb Tarnogórski, to i nie obyło się bez podjazdów.
Kwadraty zaliczone i niebieski kwadrat ma powierzchnię 22x22.
Piekary Śląskie - Brzeziny Śląskie skwer olimpijczyków
Widok z trasy - samolot podchodzący do lądowania w Pyrzowicach
Okolice Siemonii - trochę w dół, trochę w górę.
Bytom Łagiewniki - krzyż pokutny
Kategoria Do 100 km, Wycieczki
SCC
-
DST
34.04km
-
Teren
3.00km
-
Czas
01:36
-
VAVG
21.27km/h
-
VMAX
44.22km/h
-
Podjazdy
292m
-
Sprzęt RA2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przedpołudniowy wyjazd do Silesii w Katowicach. Trasa okrężna przez Park Śląski. Tak samo powrót nie najkrótszą drogą, bo ponownie zaliczony przejazd przez Park Ślaski i dalej przez Chorzów Stary, Chorzów Drugi, Łagiewniki i Lipiny. Przy okazji, żeby nie było tylko po asfalcie to na koniec przejazd stałą trasą przez Ajskę do Lipin. Mimo przedpołudnia, to było już gorąco, a dodatkowo w czasie jazdy zrobiło się parno i pojawiły się ciemne chmury - sądzę, że popołudniu popada albo nawet będzie burza.
Park Śląski
Park Śląski - wejście główne do ZOO
Chorzów Stary - widok w stronę Michałkowic i Góry Doroty w Będzinie
Kategoria Do 050 km, Wycieczki















